SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

IKEA kampanią „Rozłącz, aby połączyć” wykazała się odwagą wychodząc poza konwencję (wideo)

Hiszpański oddział IKEA w świątecznej kampanii zwraca uwagę na to, jak social media „popsuły” międzyludzkie relacje i zachęca do odłożenia urządzeń mobilnych oraz skupieniu się na relacjach z bliskimi. W krótkim filmie pokazuje nie tylko uzależnienie od elektroniki, ale też kontrast między poziomem bezużytecznej  wiedzy o świecie celebrycko-internetowym, a skromną wiedzą o historii i życiu najbliższych. Zdaniem ekspertów od reklamy i marketingu jest w tym wiarygodna, zarówno przez to w jaki sposób buduje swój świat od lat, czym handluje, jak i przez to, jak uwiarygadnia swoje przesłanie, rezygnując z aktywności w sieci na czas świąt.

Dołącz do dyskusji: IKEA kampanią „Rozłącz, aby połączyć” wykazała się odwagą wychodząc poza konwencję (wideo)

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
XYZ
Bardzo mi się ta kampania podoba. Budowanie marki w sensowny sposób. A przy okazji może ktoś zada sobie samemu te same pytania. Co wiem o moich bliskich.

to nie można sobie takich pytań po prostu zadać? producenci mebli muszą o bliskich przypominać?


Jak widać muszą.
odpowiedź
User
JotES
Bardzo mi się ta kampania podoba. Budowanie marki w sensowny sposób. A przy okazji może ktoś zada sobie samemu te same pytania. Co wiem o moich bliskich.

to nie można sobie takich pytań po prostu zadać? producenci mebli muszą o bliskich przypominać?


Oczywiście, że można. Okazuje się jednak, że większość nie zna na nie odpowiedzi. Smutne, ale prawdziwe.
odpowiedź
User
JotES
Brawa dla Hiszpanii i IKEI!!. Bardzo dobra akcja. Musimy sobie jasno uświadomić, że media społecznościowe, smartfony, internet rzeczy i biometrie - wszystko to jest wizją społeczeństwa cyfrowego, to jest społeczeństwo niewolników cyfryzacji życia, by załatwiać sprawy tylko online, bez możliwości klasycznego kontaktu. To cyfrowe kajdanki, które coraz bardziej zakleszczają się na niewinnych i łatwowiernych ludziach. Na własne życzenie człowiek człowiekowi chce zbudować system totalnej inwigilacji i kontroli - cyfrową komunę. Bez względu na to jaka frakcja polityczna rządzi w jakim kraju - czy to prawica czy lewica, czy liberałowie czy konserwatyści, jacy by nie byli - to mogą mieć jeden wspólny punkt zjednoczenia - tym punktem może być walka o przywrócenie normalności - desmartfonizacja społeczeństwa - powrót do zwykłych komórek. Zostanie przy sieci 3g, światłowodach 4g. Zostawić internet w formie takiej jaka jest - internet rzeczy absolutnie niepotrzebny. Postęp owszem może się odbywać ale bez dalszej ingerencji w prywatność, zdrowie czy bezpieczeństwo, bez poczucia śledzenia, gromadzenia danych, podsłuchiwania czy podglądania. Trzeba ten postęp ucywilizować, by nie stał się on barbarzyństwem względem zwykłych i niewinnych ludzi, psując ich relacje społeczne, doprowadzając do poczucia osamotnienia i depresji. Trzeba odbudować to co spapraliśmy nadmierną cyfryzacją - normalne kontakty międzyludzkie. Smartfony zrobiły co swoje od 2010 roku. Internet rzeczy tylko spotęguje problem. Media społecznościowe to samo - powinny zniknąć lub zostać drastycznie ograniczone, nie one będą decydować o życiu ludzi, nie mają prawa powodować aby zwykłe życie przenosiło się do świata online. Rządzący muszą dostrzec to, że za bardzo się rozbrykaliśmy w dziedzinie cyfrowo-technologiczno-komunikacyjnych i nie ma sensu brnąć dalej, Podstawowy sprzęt RTV i AGD, zwykłe komórki, internet - to są rzeczy, które mamy już w dekadzie 2000-2009, nie ma zatem potrzeby realizacji wizji "inteligentnych" przedmiotów czy miast, których rzekoma inteligencja polega na gromadzeniu coraz więcej ilości danych, bo taki model biznesowy obrał sobie pazerny na dane marketing, który nie wie co to prywatność. Usilne przykuwanie ludzi do zakładania coraz większej ilości kont w internecie jest niepotrzebne, po co takie niewolnictwo? Nie prościej załatwiać sprawy po staremu? Prościej, a nawet przyjemniej i nie ma stresu, że trzeba pamiętać hasło tu, hasło tam. Społeczeństwo cyfrowe to społeczeństwo cyfrowych niewolników, a to społeczeństwo zapoczątkowały niestety pojawienie się mediów społecznościowych i smartfonów - życie i emocje ludzkie weszły do świata online a prawdziwy świat stał się płaski w smaku i mało atrakcyjny.


"cyfrowe kajdanki" - strzał w dziesiątkę;)
odpowiedź
<