Janusz Korwin-Mikke chce „solidnego odszkodowania” od TVP

Janusz Korwin-Mikke, eurodeputowany i szef Kongresu Nowej Prawicy, zapowiada, że pozwie Telewizję Polska i będzie domagał się od niej „solidnego odszkodowania” za to, że jest bojkotowany przez publicznego nadawcę.

Patryk Pallus
Patryk Pallus
Udostępnij artykuł:

Korwin-Mikke powiedział w rozmowie z „Super Expressem”, że Telewizja Polska nie ma prawa go bojkotować. - Jest ustawa, która nakazuje pokazywanie wszystkich partii politycznych. Ona (TVP - przyp. red.) je łamie i zostanie oskarżona, zażądamy solidnego odszkodowania - oświadczył prezes Kongresu Nowej Prawicy.

W niedzielę 22 lipca br. Janusz Korwin-Mikke nie wystąpił w programie TVP Info „Woronicza 17”, bo pozostali politycy, który mieli brać udział w audycji, nie chcieli z nim usiąść przy stole. Prowadzący magazyn Tomasz Sekielski w ostatniej chwili wycofał więc zaproszenie dla Korwin-Mikkego. Lider KNP nie pojawił się też w kolejnym wydaniu tego programu (więcej na ten temat).

Telewizja Polska nie komentuje zapowiedzi szefa Kongresu Nowej Prawicy. Sprawę analizują jeszcze jej prawnicy.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"To nasz błąd". Naczelny "Rzeczpospolitej" przeprasza Hołownię

"To nasz błąd". Naczelny "Rzeczpospolitej" przeprasza Hołownię

Rząd szykuje nam portfel tożsamości cyfrowej. Wiceminister o przyszłości mObywatela

Rząd szykuje nam portfel tożsamości cyfrowej. Wiceminister o przyszłości mObywatela

Dotychczasowa naczelna "Glamour" pokieruje magazynem "Elle"

Dotychczasowa naczelna "Glamour" pokieruje magazynem "Elle"

"Chciałem to zrobić na antenie". Tak Kempa żegna się ze "Szkłem kontaktowym"

"Chciałem to zrobić na antenie". Tak Kempa żegna się ze "Szkłem kontaktowym"

Dziennikarz "Rzeczpospolitej" napisał o chorobie Hołowni. Naczelny przeprasza

Dziennikarz "Rzeczpospolitej" napisał o chorobie Hołowni. Naczelny przeprasza

Strona z filmami dla dorosłych z rekordową karą. Brytyjski regulator reaguje na nieprawidłowości

Strona z filmami dla dorosłych z rekordową karą. Brytyjski regulator reaguje na nieprawidłowości