SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Młodzi chcą, by niepodległość kojarzyła się z radością, a nie cierpieniem

Młodzi Polacy kojarzą datę odzyskania niepodległości z marszami i pochodami, ale również smutkiem i zamieszkami. Chcą jednak, by 11 listopada był radosnym świętem ponad podziałami - wynika z badania agencji public relations Publicon.

Dołącz do dyskusji: Młodzi chcą, by niepodległość kojarzyła się z radością, a nie cierpieniem

11 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
rany
nie chcę przesadzać uciekać do stwierdzeń,że zależy od jednostki,od każdego człowieka,co jak myśli,od jego środowiska,rodziny,albo wbrew nim,etc.ale co to znaczy "młodzi chcą"? jedni młodzi chcą aborcji,drudzy wręcz przeciwnie.Jedni młodzi chcą narkotyków,drudzy wręcz kar za nie,za posiadanie,używanie i sprzedawanie.Jedni młodzi chcą historii,drudzy nie,jedni młodzi interesują się krajem,polityką,drudzy mają głęboko w du i jeszcze głębiej,to samo starzy i inni.Steare wyświechtane hasło,odgrzewany kotlet przez pewne środowiska.Oczywiste jest,że powinno być mnóstwo radości w takie dni,oczywiste jest,że cierpienia jest mnóstwo w polskiej historii i ze młodi go nie lekceważą,oczywiste jest,że jedni rozumieją,inni nie,że jedni chcą obchodzić tak,drudzy siak,albo chcą to łączyć,albo w jedną rocznicę tak w inną inaczej.Odgrzewane hasło mające na celu spostponować tradycję i to co ważne dla wielu środowisk uznawanych jako konserwatywne,starsze,co też często nie jest prawdą,albo nie jest precyzyjne,ale nawet gdyby. Od nastu lat słyszę o narzucaniu przez konserwatystów,czy ciemnogród sposobu świętowania;mam dokładnie odwrotne wrażenie,że to tamta strona narzuca wszystkim i ma pretensję do wszystkich,którzy nie chcą ich modelu,faszyści ciemnogród itd.wiadomo. NIe wiem jak wielkie znaczenie ma tok,że święto jest w listopadzie,chyba ma niemałe;mamy 3 maja jeszcze a nie jest winą młodych i starych wielu znich,większości,że garstki uczestników i pewne grupki wpływowe dziennnikarzy i polityków co roku usiłują zniszczyć to święto,wzbudzić jak najwięcej negatywncyh emocji,politycy nie są bez winy,prowokujący,sprowokowani też,ale jednak to ważne.I tyle.żołnierze wyklęci są najbardziej popularyzowani,czczeni,przywracani do naszej historii i swiadomości obecnej,przyszłej,przez młodych. Młodzi chcą.Młodzi chcą różnych rzeczy, a nierzadko nic nie chcą albo by im dać spokój;ci w średnim wieku też,a niejeden 90latek także.A inni chcą,mają swoje zdanie i ok.Radość powinna być w takich dniach obecna,nie można na takie święta patrzeć przez naszą wiedzę,co było dalej i różne tamte konteksty;ale z drugiejs trony trudno tego nie robić,a cierpienie jest ważne,czy to się pewnym środowiskom,albo konkretnym ludziom podoba,czy nie,choć oby radosci było jak najwięcej i powodów do niej.
odpowiedź
User
pewnie
że najłatwiej utyskiwać niż zaangażować.I często robią to właśnie te środowiska,które w ogóle mają wonty do młodych,że śmią świętować,że mają symbole narodowe,że historia jest dla nich ważna,zwłaszcza nie ta ich historia,jedynie słuszna.Oczywiście niektórzy z drugiej strony też narzekają i nic nie robią,albo nie mogą,różnie bywa. Dobrze,że młodzi chcą radości,ale stwierdzenie jest strasznie ogólne i na wyrost,też takie,które trudno odwrócić,nob o co,mają chcieć,by kojarzyła się z cierpieniem?w ogóle takie stwierdzenie,że kojarzy się z cierpieniem,jeszcze brakuje,że z nudnymi akademiami.Można lubić uroczystości i akademie,można nie lubić,można stety,niestety posądzać ludzi w nich uczestniczących o obłudę,niekonsekwencję,egzaltację,można tego nie robić, demokracja je,choć niektórzy twierdzą,że nie ma.
odpowiedź
<