W wiatach przystankowych i na bannerach pojawił się wizerunek Krzysztofa Ibisza. Ale prezenter promujący m.in. makaron ryżowy marki Lubella, nieco odmłodniał. O Ibiszu zwykło się mówić, że "jest coraz młodszy". Jednak mimo dość oczywistego skojarzenia kampania okazała się dla wielu co najmniej niezrozumiała.
– Marki Lubella i Łowicz połączyły siły w kampanii "Azja w 10 minut", pokazując, że przygotowanie dań inspirowanych kuchnią azjatycką jest dziecinnie proste. Celem akcji jest odpowiedź na potrzeby współczesnych konsumentów poprzez zbudowanie komplementarnej oferty obu marek. Kampanię wspiera szeroka komunikacja digitalowa obejmująca YouTube, VOD i TikTok, a także działania w miejscu sprzedaży oraz reklamy outdoorowe – przekazał nam Daniel Karaś, rzecznik prasowy Grupy Maspex.
Zdziwienia kampanią z udziałem Ibisza nie ukrywała Magda Krótka, ekspertka ds. tworzenia marek, która podzieliła się swoimi spostrzeżeniami na LinkedIn:

"Chodzę po mieście, rozglądam się uważnie czy czegoś ciekawego, inspirującego, ożywczego nie zobaczę. I tak nadziałam się na przystanku na to oto cudo. Tym samym otwieram dyskusję moich ulubionych ludzi reklamy ale też wszystkich innych, dla których pojawia się wielgachny znak zapytania nad głową – o co tu chodzi??!!!!!!!!."
"To creepy"
Pod wpisem posypały się komentarze osób związanych z marketingiem.
Marcin Kalkhoff, właściciel Brand Doctor, napisał wprost:" Mnie zatkało, jak to zobaczyłem. Zabolały oczy. Ale wbiło w podłogę, jak się dowiedziałem, kto za tym stoi. Nie jest to wewnętrzna idea. Muszę się wyzbyć branżowej empatii, bo w takich wypadkach jest mi wstyd za branżę i za autora. Ktoś ma jakiś pomysł jak to odzobaczyć i zapomnieć?".

Miłosz Karbowski, PR&marketing manager, oraz Wojciech Pigla, marketing manager, określili koncept jako "creepy".
Maksymilian Godek, współwłaściciel MD Studio Katowice, zauważył że reklama jest częścią kampanii i dopiero jako całość staje się bardziej zrozumiała.
I rzeczywiście spot reklamowy łączy wspomniane kropki.

Miało być przewrotnie
Jak wyjaśnia nam Daniel Karaś, rzecznik prasowy Grupy Maspex, kampania od początku miała być wyrazista, przewrotna i utrzymana w lekko przerysowanej stylistyce.
Wszystkie opinie traktujemy jako część naturalnego dialogu z odbiorcami. Krzysztof Ibisz podszedł do projektu z dystansem i humorem.
Połączenie marketingowe marek Łowicz i Lubella miało miejsce w październiku ub.r., kiedy to ruszyła kampania "Łowicz z Lubellą czy Lubella z Łowiczem?". Pomysł opierał się na tworzeniu dania z dowolnego makaronu Lubella z wybranym sosem Łowicz.














