Kontrowersyjna kampania piwa. "Dowozi wyniki, ale społecznie dokłada się do problemu"

Mężczyzna oświadcza się ukochanej. Kobieta woła psa. Kibice czekają na rzut rożny, a ojciec wybiera się na ryby. Według nowej kampanii piwa Perła (Browary Lubelskie) wszystkie te sytuacje prowadzą do jednego skojarzenia - piwa. Billboardy wywołały falę komentarzy, a eksperci spierają się o to, czy to przykład marketingowego geniuszu, czy oswajania alkoholu z codziennością.

Kinga Walczyk
Kinga Walczyk
Udostępnij artykuł:
Kontrowersyjna kampania piwa. "Dowozi wyniki, ale społecznie dokłada się do problemu"
Screen Fb Perła

Mężczyzna klęczy przed ukochaną z pierścionkiem w dłoni. To jedna z tych scen, które zwykle kojarzą się z przełomowym momentem w życiu. Jednak zamiast romantycznego hasła odbiorca widzi napis: "Mówisz: Tak! Myślisz: PERŁA". Na innym billboardzie kobieta pochyla się nad psem, zachęcając go do podejścia. Reklama dopowiada: "Mówisz: chodź do pańci! Myślisz: PERŁA".

W mediach społecznościowych zawrzało. Jedni uznali kampanię za błyskotliwą grę skojarzeń, inni za przykład przekraczania granic i kolejny dowód na wszechobecną normalizację alkoholu.

Screen Facebook Perła
Screen Facebook Perła © Facebook | Perła

To jednak tylko dwa z wielu motywów wykorzystanych przez browar. W kampanii pojawiają się również hasła: "Słyszysz: Dzień Ojca i Dzień Wędkarza. Mówisz: PERŁA. Spławiki w górę, kapsle w dół, Tato!".

Wszystkie opierają się na tym samym mechanizmie – marka próbuje wpisać piwo w najróżniejsze codzienne sytuacje i skojarzenia.

Screen Facebook Perła
Screen Facebook Perła © Facebook | Perła
Screen Facebook Perła
Screen Facebook Perła © Facebook | Perła

"To czyste złoto"

Czy to po prostu skuteczny marketing, czy kampania, która poszła o krok za daleko? Zdania ekspertów są podzielone.

Zdaniem Marka Gonsiora, twórcy podcastu "Wyzwoleni", kampania doskonale realizuje cele biznesowe: – Kiedy poczyta się komentarze pod postami Perły, widać jedno: ta kreacja po prostu trafia w punkt. Jest prosta, emocjonalna i idealnie wpisuje się w codzienność. Z perspektywy marketingu to czyste złoto. Kampania wcale nie musi podobać się wszystkim, żeby robić swoje – oburzenie ludzi spoza targetu to dla marketera darmowe paliwo, które tylko podkręca algorytmy i zasięgi.

Jak podkreśla ekspert, krytyka skuteczności kampanii rozmija się z rolą marketingu.

Robienie marce zarzutu z tego, że stworzyła angażujący format, to czysta hipokryzja. Działy marketingu w komercyjnych firmach nie są instytucjami pożytku publicznego – nawet jeśli nam się to nie podoba. Ich zadaniem nie jest edukowanie społeczeństwa ani zaspokajanie gustów branżowych estetów, tylko budowanie świadomości, rotacja towaru i wykręcanie zysków. Oczekiwanie, że marka osłabi przekaz, byle tylko nie urazić kogoś spoza targetu, jest naiwne. Browary rozliczają się z twardych KPI i sprzedaży, a nie z oklasków w branżowych mediach. Biznesowo ta kampania po prostu dowozi wyniki.

Marek Gonsior
twórca podcastu "Wyzwoleni"

Marek Gonsior przyznaje jednak, że nie ma jednak co udawać, że nie płacimy za to rachunku jako społeczeństwo.

– Ta komunikacja mocniej niż inne normalizuje alkohol w przestrzeni publicznej. Wpisywanie piwa w banalne, codzienne sytuacje jako odruchową odpowiedź na każdy moment dnia to coś więcej niż sprytny marketing. To agresywne oswajanie poważnego nałogu, które przesuwa granicę między okazjonalnym wypiciem czegoś a automatyzmem. Taktycznie to strzał w dziesiątkę, ale społecznie realne dokładanie się do problemu alkoholizmu – dodaje ekspert.

"Oburzająca akcja branży alkoholowej"

Znacznie ostrzej kampanię ocenia Roman Jędrkowiak, szef butiku marketingowego ADHD Warsaw. Według niego to kolejny przykład kontrowersyjnych działań producentów alkoholu.

– Kolejna oburzająca akcja branży alkoholowej, po Tyskim i Łomży, i kolejny raz bez reakcji szefów organizacji branżowych, bo w tym środowisku nie krytykuje się reklamodawcy. Z punktu widzenia samej branży to myślenie krótkowzroczne. Wniosków do Komisji Etyki Reklamy nie warto składać, bo niezależnie od werdyktu nic z niego nie wynika, co Komisja udowadniała już wielokrotnie – ocenia.

Jego zdaniem problemem nie jest sam fakt reklamowania piwa, lecz sposób prowadzenia komunikacji.

W tej konkretnej akcji zwyczajnie zabrakło inteligencji, bo nawet romantyzowanie picia można robić lepiej i gorzej. To nie jest spór o to, czy wolno reklamować piwo, tylko o styl.

Roman Jędrkowiak
szef butiku marketingowego ADHD Warsaw

Eksperta zastanawia to, że branża, która zna swoje ryzyka reputacyjne i regulacyjne, dopuszcza takie kampanie: – Każda z nich własnymi rękami zwiększa presję na regulatora i przybliża moment, w którym granice wyznaczy ktoś z zewnątrz, znacznie ciaśniej, niż branża wyznaczyłaby je sobie sama.

Kampania nie przekonała również Wojtka Kardysia, eksperta ds. marketingu internetowego, który skomentował ją na LinkedInie.

Mówię: "Fatalna kreacja". Myślę: "Perła". Jest to niezwykłe, że ktoś to wymyślił, ktoś inny zatwierdził i w końcu ktoś postanowił to wydrukować i powiesić w miastach. Przecież to nie ma żadnego sensu. Ta kampania nie ma sensu (i jest paskudna). Czuć, że przy tym pracował jakiś ChatGPT

Wojtek Kardyś na LinkIn.
ekspert ds. marketingu internetowego

W ostatnim czasie zwracano uwagę na kontrowersyjną reklamę piwa Łomża (Van-Pur), reklamowaną przez aktora Tomasza Karolaka.

W spocie Tomasz Karolak, znany m.in. z roli w serialu "Rodzinka.Pl w TVP2 przebrany za Świętego Mikołaja "wpada" do pokoju przez komin. W filmie było pokazane, jak pije z butelki piwo Łomża Jasne. Widać też, jak pakuje kilka butelek do torby i mówi, że liczy się jakość, a nie ilość. W tle zobaczyć można choinkę zbudowaną z butelek po piwie.

Spot pokazano w grudniu ub.r. w telewizji blisko 16 tys. razy – wynikało z analizy Wirtualnemedia.pl. Co najmniej raz spot widziało dwie trzecie Polaków.

W odpowiedzi na wiele krytycznych głosów KRRiT wezwała do wstrzymania emisji reklamy. Do regulatora wpłynęło ponad 20 skarg, a Rada twierdziła, że doszło do naruszenia ustawy o radiofonii i telewizji. Regulator nie podał wprost, o jaki spot chodzi.

Wezwania do wstrzymania kampanii trafiły do Telewizji Polskiej, 68 kanałów telewizyjnych koncesjonowanych w Polsce oraz 50 innych stacji. W styczniu br. reklama zniknęła z kanału marki na YouTube.

Nie ma zgody KRRiT na obrazę wartości, zaś dobro społeczne podlega ochronie. Niewątpliwie pokazanie postaci św. Mikołaja w negatywnym kontekście narusza przytoczoną ustawową normę. Jest to epatowanie brakiem szacunku, dobrego wychowania, ale i zakłócanie atmosfery Świąt — wskazywała dr Agnieszka Glapiak, przewodnicząca KRRiT.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix zarobił rekordowo, ale inwestorzy kręcą nosem. Te filmy i seriale były hitami

Netflix zarobił rekordowo, ale inwestorzy kręcą nosem. Te filmy i seriale były hitami

Polsat kończy "Interwencję" po 23 latach. "Dla nas to szok"

Polsat kończy "Interwencję" po 23 latach. "Dla nas to szok"

Naziemny operator związany z Polsatem chce korzystać z obiektów Emitela

Naziemny operator związany z Polsatem chce korzystać z obiektów Emitela

Wydawcy walczą o pieniądze od Google. Repropol wykonał kolejny krok

Wydawcy walczą o pieniądze od Google. Repropol wykonał kolejny krok

Na prasie można zarabiać coraz więcej. Wydawnictwo Bauer z rekordowym zyskiem

Na prasie można zarabiać coraz więcej. Wydawnictwo Bauer z rekordowym zyskiem

Burda "drukuje internet". Dzięki sztucznej inteligencji

Burda "drukuje internet". Dzięki sztucznej inteligencji