Złożenie wniosku, które nastąpiło w czerwcu, potwierdziła nam Renata Krzewska, prezeska Repropolu.
– W związku ze złożeniem wniosku prezes UKE wszczął postępowanie administracyjne. Postępowanie będzie prowadzone zgodnie z przepisami ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz Kodeksu postępowania administracyjnego. W jego toku prezes UKE podejmie czynności niezbędne do wyjaśnienia sprawy i wydania rozstrzygnięcia – podało Wirtualnemedia.pl biuro prasowe urzędu.
Urząd powinien wydać decyzję nie później niż w ciągu sześciu miesięcy. Prawo przewiduje również procedurę odwoławczą przed sądem i postępowanie apelacyjne. Oba mogą zająć do trzech lat.
Repropol rozpoczął negocjacje z Google w styczniu 2025 r. Ich celem było uzyskanie godziwego wynagrodzenia za wykorzystywanie przez big tech treści polskich wydawców w wyszukiwarce Google.

Rozmowy zakończyły się fiaskiem, dlatego w grudniu stowarzyszenie złożyło w imieniu reprezentowanej przez siebie grupy kilkuset wydawców wniosek o mediację do prezesa UKE. Mediacje między Repropolem a Google trwały od 23 lutego i były możliwe dzięki uprawnieniu nadanemu w nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W maju rozmowy zakończyły się jednak bez porozumienia.
Już w połowie ubiegłego roku Repropol ostrzegał, że Google oferuje części wydawców prasowych umowy dotyczące praw pokrewnych na podstawie własnej metodologii w programie Extended News Preview. Takie porozumienia amerykański gigant podpisał z wydawcami kilkudziesięciu serwisów internetowych w Polsce.
Ile Google powinien płacić polskim wydawcom?
Z najnowszych wyliczeń szwajcarskiej firmy FehrAdvice wynika, że godziwe wynagrodzenie za wykorzystywanie treści publicystycznych w wyszukiwarce Google w Polsce powinno wynosić około 121 mln euro, czyli ponad 514 mln zł. Raport powstał na zlecenie Związku Pracodawców Wydawców Cyfrowych.

Analogiczne negocjacje z Google prowadzi także Związek Pracodawców Wydawców Cyfrowych, do którego należą m.in. Grupa Wirtualna Polska, Grupa Agora, Ringier Axel Springer Polska, TVN Warner Bros. Discovery oraz Interia.
Łącznie Repropol i ZPWC mogą reprezentować nawet ponad 90 proc. polskiego rynku wydawców objętych ochroną praw pokrewnych.













