Zdaniem szefa stacji raport jest oparty na bardzo wybiórczym i niereprezentatywnym materiale. — Monitoring KRRiT oparto na analizie wybranych 84 serwisów informacyjnych w okresie 4 - 24 maja, z czego 7 przypadło już na ciszę referendalną. W tym okresie wyemitowaliśmy 527 serwisów informacyjnych (a zatem do monitoringu wybrano ledwie 15,94 proc. wydań, w dodatku wyłącznie z godzin 7,12,18 i 22). Nie poddano monitoringowi codziennych pasm informacyjno-publicystycznych — dodał Pulit.
Zarzuty likwidatora wobec regulatora
Zauważył, że media publiczne są od relacjonowania rzeczywistości, a nie jej kreowania. — KRRiT zdaje się również nie rozróżniać podstawowej kwestii: media publiczne nie są od prowadzenia kampanii referendalnej, ale wyłącznie od jej relacjonowania i dlatego ilość czasu poświęconego referendum zależała nade wszystko od aktywności zaangażowanych stron, a ta 3-4 tygodnie przed referendum była niewielka, co wyraźnie pokazywały wówczas również trendy w sieci — napisał szef Radia Kraków.

Odniósł się do wskazania w raporcie Republiki. — KRRIT informuje, że najwięcej uwagi referendum w Krakowie poświęciła TV Republika, tyle tylko, że to medium aktywnie włączyło się nie w relacjonowanie, ale w prowadzenie kampanii referendalnej zdecydowanie opowiadając się po jednej ze stron. Radio Kraków rzetelnie informowało o referendum na wszystkich etapach: od zawiązania się komitetu referendalnego, poprzez zbieranie podpisów, ich weryfikację, ogłoszenie terminu referendum itd. — stwierdził Pulit.
Nadmienił, że temat referendum był szeroko obecny na antenie. — Relacjonowaliśmy wszystkie konferencje prasowe inicjatorów referendum, czy sprawy sądowe w trybie referendalnym, przewodniczący Komitetu był zapraszany do radiowego studia. Dużo miejsca na antenie zajęły głosy ekspertów, politologów, socjologów z różnych krakowskich uczelni z UJ, Uniwersytetu Papieskiego, Uniwersytetu Ekonomicznego, Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej i innych — przekonywał likwidator.

Co znalazło się w raporcie KRRiT?
Na początku czerwca KRRiT opublikowała raport z monitoringu kampanii referendalnej w Krakowie. Według regulatora w 21 wydaniach programu "19.30" (TVP1) temat nie pojawił się ani razu, w "Kronice" TVP3 Kraków stanowił 5 proc. materiałów, a w serwisach Radia Kraków 3,72 proc. Analiza objęła 259 audycji, z czego 196 w mediach publicznych.
W raporcie KRRiT opisano, jak media relacjonowały kampanię przed głosowaniem 24 maja zakończonym odwołaniem prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej. Według dokumentu temat referendum był w mediach publicznych marginalizowany.
Monitoring objął programy informacyjne i publicystyczne TVP3 Kraków i Radia Kraków oraz główne serwisy: "19.30" TVP1, "Fakty" TVN, "Wydarzenia" Telewizji Polsat i "Dzisiaj" Telewizji Republika. Łącznie przeanalizowano 259 wydań audycji, w tym 210 serwisów informacyjnych i 49 audycji publicystycznych. Większość, 196 wydań, pochodziła z mediów publicznych. Rada podkreśliła, że media publiczne mają ustawowy obowiązek zapewniać rzetelną, pluralistyczną i wyważoną informację.

Monitoring objął 84 wydania serwisów Radia Kraków (349 materiałów). Tylko 13 pozycji dotyczyło referendum, a 7 osoby prezydenta Miszalskiego, co stanowi łącznie 3,72 proc. przekazu. W pierwszym tygodniu, 4–10 maja, wśród 115 analizowanych materiałów nie było żadnej informacji o referendum. Największe natężenie odnotowano 22 i 24 maja, kiedy wyemitowano 7 z 13 materiałów ujętych w próbie, czyli 54 proc. całej ekspozycji tematu w tej rozgłośni.
KRRiT wskazała na brak jakiegokolwiek materiału o referendum w 21 wydaniach głównego serwisu "19.30" TVP1 w okresie 4–24 maja 2026 r. Jednocześnie dzień po głosowaniu sprawa otwierała program. Rada odnotowała też ograniczoną obecność inicjatorów referendum w programach publicystycznych oraz przypadki przekazów sprzyjających odwołanemu prezydentowi.
Regulator twierdzi, że w 21 wydaniach "Kroniki" TVP3 Kraków na 314 materiałów tylko 16 dotyczyło referendum, co stanowi 5 proc. przekazu. W publicystycznych "Tematach dnia" sprawa pojawiła się w 10 proc. omawianych zagadnień — 3 z 30 wydań poświęcono referendum. KRRiT zaznaczyła, że w badanym czasie ani razu nie zaproszono do programu przedstawiciela Komitetu Referendalnego. W audycji "Bliżej polityki" tematy referendalne stanowiły 25 proc., lecz nie dominowały, ustępując bieżącym sporom politycznym.

Według raportu w "Faktach" TVN temat był niemal nieobecny - w 21 wydaniach i 207 poruszonych tematach pojawił się raz, w dniu głosowania, w formie krótkiej informacji bez szerszego kontekstu. Dzień później program wrócił do sprawy, prezentując dwa obszerne materiały w ujęciu ogólnopolskim.
Telewizja Republika w "Dzisiaj" relacjonowała referendum najczęściej: 8 razy na 21 wydań (311 tematów), akcentując argumenty za odwołaniem prezydenta, przy ograniczonej obecności stanowiska strony przeciwnej. "Wydarzenia" Telewizji Polsat poruszyły temat dwukrotnie, a główny materiał — jak wskazuje KRRiT — przedstawił argumenty wszystkich stron.










