Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Jak ustalił portal Wirtualnemedia.pl za obsługę nagrań Donalda Tuska odpowiadają pracownicy Centrum Informacyjnego Rządu: – Realizacja nagrań oraz wyposażenie studia finansowane są w ramach budżetu KPRM i nie generują dodatkowych kosztów. Do produkcji materiałów wykorzystywany jest sprzęt znajdujący się na wyposażeniu KPRM, a za obsługę nagrań odpowiadają pracownicy Centrum Informacyjnego Rządu.
Stanowisko otrzymaliśmy już po publikacji wcześniejszego artykułu o nagraniach premiera. W odpowiedzi nie podano konkretnych kwot związanych z realizacją materiałów i wyposażeniem studia. Nie sprecyzowano również, czy filmy mają tworzyć stały cykl i jak często będą publikowane.
Donald Tusk w podcastowym studiu
Pod koniec września premier zaczął publikować na swoim kanale na YouTube dłuższe komentarze w nowej oprawie. W filmie z 28 września mówił o cenach paliw, a 1 października ukazało się nagranie poświęcone krytyce działań prezydenta Karola Nawrockiego.

Najnowszy materiał zatytułowany "Kto wpuszczał imigrantów do Polski?". Trwające ponad 8 minut nagranie miało około 48 tys. wyświetleń.
Tusk siedzi przy biurku, przed mikrofonem na wysięgniku. Mimo podcastowej scenografii występuje sam, bez prowadzącego i gości. Uwagę przyciągnęły także rekwizyty: koszulka z nazwiskiem premiera i plakat Grand Hotelu w Sopocie. Wystrój porównywano do studia Kanału Zero.
Przed otrzymaniem odpowiedzi KPRM redakcja pytała o produkcję także firmy zewnętrzne. Ringier Axel Springer, Havas i re58 zaprzeczyły, by odpowiadały za nagrania.
Własny kanał dotarcia do widzów
W naszym wcześniejszym artykule Mateusz Sabat, właściciel agencji Big Dreams 4 Leaders, oceniał, że format pozwala premierowi samodzielnie wybierać temat i rozwijać argumentację bez pytań dziennikarzy.
Wskazywał na możliwość dotarcia do odbiorców internetowych twórców oraz znaczenie YouTube przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.

Odpowiedź CIR wyjaśnia zaplecze techniczne i źródło finansowania materiałów. Nadal otwarte pozostaje pytanie o dalsze plany dotyczące formatu.











