Neurochirurg współpracę z telewizją publiczną rozpoczął w 2022 roku. Prowadził wówczas program w TVP Nauka. Jako "wybitny neurochirurg" realizował także dla publicznego nadawcy serial. Przedstawiano go jako "jedynego polskiego neurochirurga operującego w wojennych szpitalach w Ukrainie". Telewizja TVN lansowała go jako bohaterskiego lekarza, który naraża życie w Ukrainie, operując rannych żołnierzy.
"Cudotwórca", "bohater", "międzynarodowy konsultant", "lekarz z powołania", "lekarz z misją", "wyjątkowy człowiek" – tak czołowe media nazywały wspomnianego lekarza.
Wszystko zmieniło się w grudniu 2024 roku, kiedy na łamach Wirtualnej Polski opublikowano tekst Szymona Jadczaka, Tetiany Kolesnychenko i Dariusza Farona.

Dziennikarze ustalili, że lekarz wprowadzał opinię publiczną w błąd, twierdząc m.in., że operował rannych żołnierzy w ukraińskich szpitalach. W rzeczywistości jego pobyt w Ukrainie ograniczył się do kilkudziesięciominutowej wizyty. Neurochirurg przywiózł sprzęt medyczny i odwiedził rannych. Nie operował.
Jego relacje były niespójne. Raz twierdził, że wyjechał na początku rosyjskiej inwazji 24 lutego 2022 roku, innym razem – że kilka tygodni później. W rozmowie z Wirtualną Polską mówił, że był w jednym szpitalu, a w TVN24 – że w kilku. Takich rozbieżności było więcej, co dziennikarze uznali za świadczące o fałszywym przedstawieniu własnej historii.
Zapytaliśmy autora tekstu Szymona Jadczaka z Wirtualnej Polski o to, co oburza go najbardziej w zaproszeniu neurochirurga do programu: – Ma zarzuty karne. Według prokuratury robił wyjątkowo obrzydliwe rzeczy.

Jadczak podkreśla, że nic nie zmieniło się w procesie od lipca 2025 roku, kiedy rozmawiał z TVP i jej przedstawiciele byli pod wrażeniem dziennikarskich ustaleń Wirtualnej Polski. Wówczas zakończono emisję programu z udziałem lekarza. I publiczny nadawca wprost informował dziennikarza, że nie przewiduje powtórek wyemitowanych już odcinków.
Medyk w nowej roli w TVP
Ku zaskoczeniu wielu, w wiosną 2026 roku neurochirurg powrócił na antenę TVP. Objawił się w roli uczestnika jednego z teleturnieju. Zaprezentowano go jako "neurochirurga i osobę publiczną".
To budzi kontrowersje w świetle ustaleń dziennikarzy Wp.pl. – TVP wiedziała i o procesie karnym, i o tym, że lekarz nie przeprowadził w Ukrainie żadnej operacji. Tomasz Wiaderek (kierownik działu komunikacji korporacyjnej w TVP – red.) ze mną o tym korespondował i był pod wrażeniem naszych ustaleń – mówi Szymon Jadczak w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Jak przekazuje nam dziennikarz, 1 lipca 2025 roku TVP poinformowała go, że 6 czerwca zakończyła emisję programu w TVP. I nie planowała ani w TVP Nauka, ani w żadnym innym kanale kontynuacji.
– Dziwię się, że coś, co przeszkadzało w lipcu 2025, nie przeszkadza teraz, bo nic się od tego czasu w procesie nie zmieniło – wskazuje Jadczak.
Zapytałem o to biuro prasowe TVP. – Został on zaproszony do programu jako lekarz – neurochirurg oraz osoba publiczna funkcjonująca w przestrzeni medialnej – czytam w odpowiedzi.
Telewizja Polska nie jest stroną prywatnych sporów ani medialnych publikacji dotyczących uczestników programów, a wobec tej osoby – według dostępnych informacji – nie zapadł prawomocny wyrok sądowy, który stanowiłby podstawę do wykluczenia jej z udziału w programie.

Bohater tekstu po publikacji przekazał nam oświadczenie, w którym zaprzecza wszystkim zarzutom dotyczącym postępowania karnego.












