Anna Sakowicz: Reklama natywna ma wiele zalet, ale zaciera granice między marketingiem a dziennikarstwem

Skuteczność reklamy natywnej opiera się przede wszystkim na tym, iż reklamy stają się mniej inwazyjne, a tym samym przy ich adekwatności i dopasowaniu do kontekstu zwiększa się prawdopodobieństwo, że użytkownicy będą w nie naturalnie klikać czy wejdą w interakcję z przekazem reklamowym. Jednak jednocześnie zacierana bywa granica między treściami redakcyjnymi a tymi reklamowymi - pisze Anna Sakowicz z Mindshare Polska.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Reklama natywna to przykład kolejnego sloganu, który robi karierę w marketingu. Bo tak naprawdę to jedynie nowa, marketingowo ciekawie brzmiąca nazwa dla od dawna znanej metody komunikacji, w której reklamodawca stara się zwrócić na siebie uwagę poprzez dostarczanie treści osadzonych w określonym kontekście, zgodnych ze sposobem konsumpcji i doświadczeniami użytkowników. Nie może tutaj być mowy o nachalności czy inwazyjności przekazów reklamowych, a sposób prezentacji produktu czy usługi jest spójny z treściami, które odbiorca konsumuje w naturalny sposób zgodnie ze swoimi preferencjami. Dlatego natywne formaty reklam pasują zarówno formą, jak i funkcją do miejsca, w którym są umieszczone. Im doskonalej imitują - nie tylko w formie graficznej, ale i w treści – miejsce, w którym są osadzone tym lepiej. Jedną z form takich formatów jest znany od wielu lat z prasy artykuł sponsorowany czy wykorzystywany w telewizji branded content (tudzież lokowanie produktu). Obecnie mamy jednak do czynienia z bardziej wyrafinowanymi, ciekawszymi formatami, na które pozwala internet. Dlatego w ostatnim czasie temat został odświeżony. Innym powodem dla rosnącej popularności reklamy natywnej jest fakt inwazyjności przekazów reklamowych w ogóle. Skuteczność reklamy natywnej opiera się przede wszystkim na tym, iż reklamy stają się mniej inwazyjne, a tym samym przy ich adekwatności i dopasowaniu do kontekstu zwiększa się prawdopodobieństwo, że użytkownicy będą w nie naturalnie klikać czy wejdą w interakcję z przekazem reklamowym. Przy spadających wskaźnikach klikalności i interakcji z tradycyjnymi formatami reklamy banerowej bezsprzecznie są to zalety reklamy natywnej. Ciężko określić jednoznacznie udział formatów natywnym w reklamowym torcie. Ich udział vs inne formy jest wolumenowo marginalny. Zatem choć z pewnością wydatki dynamicznie rosną to baza jest mała, więc nie sądzę, aby przebił ilościowo inne formaty. Chociaż patrząc na dane płynące z USA warto zauważyć, iż dynamika wzrostu wydatków na ta formę reklamy jest znacznie większa, niż na tradycyjny display. A serwisami, które odnotowują największa dynamikę w tym obszarze są Facebook i Twitter. Reklama natywna ma i swoje wady. Konstrukcja kampanii selekcjonująca witrynę po witrynie (co nie zawsze zapewnia możliwość zasięgowego dotarcia do grup celowych), specyfika przygotowania samego materiału kreatywnego dostosowanego do konkretnego miejsca, a nie według standardu pasującego na wszystkich powierzchniach reklamowych, takich jak np. standardy IAB (zarówno nakłady czasu, jak i nieprzewidywalność efektu końcowego vs tradycyjne formaty) - to elementy, które utrudniają masowość tego narzędzia w jego najbardziej wysublimowanej formie. Choć do reklamy natywnej zalicza się też choćby tzw. "Sponsored Stories" na Facebooku - ich implementacja nie nastręczy trudności a zasięg może być znaczący. Tylko, w tym przypadku różnica w inwazyjności w stosunku do innych formatów reklamowych jest subtelna.

>>> Tomasz Lis reklamuje Powerade. Dziennikarze się śmieją, Machała ogłasza "nowe czasy i reguły"Kolejną jest kwestia granicy pomiędzy treściami redakcyjnymi a tymi reklamowymi. W tradycyjnej reklamie jest ona jasno określona i konsument wie, kiedy ma do czynienia z kampanią promocyjną, a kiedy z dziennikarstwem. W przypadku reklamy natywnej te granice się zacierają lub przy braku standardów świadomie są zacierane - co wywołuje skrajne emocje wśród konsumentów. Jak choćby w przypadku głośno komentowanej w ostatnim czasie reklamy Powerade z udziałem Tomasza Lisa.

Anna Sakowicz, partner i szef pionu Invention w domu mediowym Mindshare Polska

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Karol Nawrocki narzekał, że TVP go nie pokaże. Transmitowano to w TVP Info

Karol Nawrocki narzekał, że TVP go nie pokaże. Transmitowano to w TVP Info

Lipton pokazał spot z Makłowiczem dla WOŚP

Lipton pokazał spot z Makłowiczem dla WOŚP

Nie ma mocnych na "Stranger Things". Netflix inwestuje też w sport i podcasty

Nie ma mocnych na "Stranger Things". Netflix inwestuje też w sport i podcasty

"Jedna bitwa po drugiej" i "Hamnet" wśród nominowanych do Oscara dla najlepszego filmu

"Jedna bitwa po drugiej" i "Hamnet" wśród nominowanych do Oscara dla najlepszego filmu

Paramount wydłuża czas na wrogie przejęcie Warner Bros. Discovery

Paramount wydłuża czas na wrogie przejęcie Warner Bros. Discovery

IKEA wycofuje kultową torbę. Ale spokojnie – nie na zawsze

IKEA wycofuje kultową torbę. Ale spokojnie – nie na zawsze