Tomasz Skory wspomina Przemysława Marca z RMF FM: "Należał do gości budzących respekt"

- Nie dało się złapać Przemka na obnoszeniu się z bohaterstwem czy przesadną ostrożnością. Zachowywał w pracy równowagę i rozsądek - pisze o koledze z redakcji Radia RMF FM Tomasz Skory. Przemysław Marzec zmarł 9 sierpnia. Miał 51 lat.

ram
ram
Udostępnij artykuł:

Przemysław Marzec zmarł 9 sierpnia 2022 r. Z Radiem RMF był związany od 1993 r. Zaczynał jako reporter w katowickim oddziale rozgłośni. Później wielokrotnie relacjonował konflikty w różnych częściach świata: w latach 1998-1999 był wysłannikiem stacji w Kosowie, Albanii i Macedonii, w 2001 r. - w Afganistanie, w latach 2003-2004 - w Iraku, a w 2008 r. relacjonował wojnę gruzińsko-rosyjską. Od 2004 r. pracował w warszawskiej redakcji RMF FM. W 2007 r. został korespondentem w Moskwie. Pełnił tę funkcję do końca 2020 r., gdy rozstał się z rozgłośnią.

Wspomina Tomasz Skory, kolega z warszawskiego oddziału RMF FM

Przemek należał do gości budzących respekt. Wszyscy wiedzieli, że jeśli rzecz będzie w ogóle wykonalna, Marzec da radę, niezależnie od okoliczności.

Kiedy pod koniec ubiegłego wieku pracował w Kosowie, Albanii i Macedonii, był zorientowanym w obcych dla nas realiach kolegą-dziennikarzem. Niezawodnym w wyjaśnianiu znaczenia tego, co relacjonował swoim trochę zdystansowanym tonem. Kiedy kilka dni po ataku na World Trade Center wylądował z Jankiem Mikrutą w Afganistanie, był właściwie gwiazdorem. Nie przez gwiazdorzenie, bo od tego do końca był jak najdalszy, ale przez pozycję w jakiej się znaleźli. Byli na miejscu naszymi aktywami. Kolegami, ale takimi, którym się kibicuje i z których jest się dumnym, których warto wśród kolegów wyróżnić. Mało kto miał kolegów relacjonujących z Kabulu przez kilka tygodni upadek rządów talibów, a potem pościg za Osamą Bin Ladenem w górach Tora Bora. A jak ktoś takiego kolegę miał, to mu kibicował i zwykle też się o niego martwił. Potem koledzy byli jedynymi polskimi dziennikarzami w Bagdadzie, gdzie dotarli przed atakiem USA na Irak, i gdzie zostali do wejścia Amerykanów.

"Czekał na powód do wyjazdu"

Kibicowaliśmy Przemkowi podczas relacjonowania Pomarańczowej Rewolucji na Ukrainie, podczas wojny rosyjsko-gruzińskiej... dużo tego było. Zagrożenie było dla Przemka istotnym, ale tylko jednym z czynników, które należało brać pod uwagę, tak jak konieczność zaopatrzenia się w odpowiedni sprzęt i dokumenty, potrzeby żywnościowe czy zapewnienia sobie zasilania. Nie dało się złapać Przemka na obnoszeniu się z bohaterstwem czy przesadną ostrożnością. Zachowywał w pracy równowagę i rozsądek.

Kiedy pracował z nami w Warszawie mieliśmy poczucie, że brak mu rozmachu, emocji. Czekał na powód do wyjazdu, jego kamizelka kuloodporna leżała w szafie. Spełniał się po objęciu stanowiska korespondenta w Moskwie, gdzie nadal mógł wykorzystywać unikalne umiejętności, ale też walczył z narastającymi problemami.

Zdarzyło się tak, że przy okazji przeprowadzki zająłem biurko, przy którym siedział Przemek. Zostawił mi na nim charakterystyczną maskę przeciwgazową, przywiezioną z którejś z wypraw. Nie zmieściła się w bagażu, gromadzonym na kolejną. Leżała tam kilka lat jako ekscentryczny gadżet. Od pewnego czasu trzymam ją w szafce. Jako pamiątkę po gościu, który budził respekt i kompletnie o to nie dbał.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Lipton pokazał spot z Makłowiczem dla WOŚP

Lipton pokazał spot z Makłowiczem dla WOŚP

Nie ma mocnych na "Stranger Things". Netflix inwestuje też w sport i podcasty

Nie ma mocnych na "Stranger Things". Netflix inwestuje też w sport i podcasty

"Jedna bitwa po drugiej" i "Hamnet" wśród nominowanych do Oscara dla najlepszego filmu

"Jedna bitwa po drugiej" i "Hamnet" wśród nominowanych do Oscara dla najlepszego filmu

Paramount wydłuża czas na wrogie przejęcie Warner Bros. Discovery

Paramount wydłuża czas na wrogie przejęcie Warner Bros. Discovery

IKEA wycofuje kultową torbę. Ale spokojnie – nie na zawsze

IKEA wycofuje kultową torbę. Ale spokojnie – nie na zawsze

"Ukończyłem 15 lat". Nowa funkcja mObywatela ma ograniczyć dzieciom dostęp do social mediów

"Ukończyłem 15 lat". Nowa funkcja mObywatela ma ograniczyć dzieciom dostęp do social mediów