Szefowie największych firm ignorują serwisy społecznościowe i blogi

Niewielki odsetek szefów największych amerykańskich firm ma swójprofil w serwisie społecznościowym, a żaden nie prowadzi własnegobloga.

km
km
Udostępnij artykuł:

Tak wynika z badania przeprowadzonego przez blogUberCEO.com. Pod uwagę wzięto tegoroczną listę 100największych amerykańskich firm według magazynu Forbes, aby ustalićjak wielu ich dyrektorów wykonawczych (CEO) korzysta z takichserwisów jak Facebook, Twitter, LinkedIn, Wikipedia, czy teżprowadzi własnego bloga.

Okazało się, że zaledwie dwóch CEO (Warren Buffet - BerkshireHathaway, Alan Lafley - Procter & Gamble) ma swoje konto wserwisie Twitter, a tylko 19 ma własny profil na Facebooku.

Również niewielu, bo 13 dyrektorów wykonawczych, posiadaosobistą stronę w biznesowym serwisie społecznościowym LinkedIn. Natym tle wyróżnia się trzech z nich, posiadających ponad 80znajomych. Wszyscy to szefowie firm technologicznych - Michael Dell(Dell), Gregory Spierkel (Ingram Micro) i John Chambers (CiscoSystems).

Z kolei 3/4 CEO ma wpis na swój temat w Wikipedii, ale wprzypadku blisko 1/3 z nich informacje są ograniczone bądźnieaktualne. Natomiast żaden z dyrektorów wykonawczych nie prowadziw sieci własnego bloga.

km
Autor artykułu:
km
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft
Materiał reklamowy

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści