Z Microsoftu odchodzi wiceprezes działu reklamy i online

Andy Hart, wiceprezes działu reklamy i online w Microsoft Europe, rozstaje się z firmą. To skutek decyzji Microsoftu o przeniesieniu sprzedaży reklam do AOL.

bg
bg
Udostępnij artykuł:

Pod koniec czerwca br. poinformowano, że AOL przejmuje zarządzanie i sprzedaż reklam display, mobile i wideo, które pojawiają się na konsoli Xbox, Skype i w innych należących do Microsoft w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Japonii, Brazylii i pięciu krajach europejskich. W wyniku tej decyzji do AOL przechodzi 1200 pracowników Microsoftu z działów IT, marketingu i sprzedaży.

Andy Hart wiceprezesem działu reklamy i online na Europę został w 2013 roku, po tym jak dwa lata był szefem działu reklamy i online w Wielkiej Brytanii.

Z kolei Stuart Flint, obecny dyrektor sprzedaży reklam w Microsoft w Wielkiej Brytanii w poniedziałek został wraz z całym zespołem przeniesiony do siedziby AOL. Będzie podlegać bezpośrednio dyrektorowi zarządzającemu brytyjskiego oddziału AOL - funkcję tę od dwóch miesięcy pełni Hamish Nicklin.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"To nasz błąd". Naczelny "Rzeczpospolitej" przeprasza Hołownię

"To nasz błąd". Naczelny "Rzeczpospolitej" przeprasza Hołownię

Rząd szykuje nam portfel tożsamości cyfrowej. Wiceminister o przyszłości mObywatela

Rząd szykuje nam portfel tożsamości cyfrowej. Wiceminister o przyszłości mObywatela

Dotychczasowa naczelna "Glamour" pokieruje magazynem "Elle"

Dotychczasowa naczelna "Glamour" pokieruje magazynem "Elle"

"Chciałem to zrobić na antenie". Tak Kempa żegna się ze "Szkłem kontaktowym"

"Chciałem to zrobić na antenie". Tak Kempa żegna się ze "Szkłem kontaktowym"

Dziennikarz "Rzeczpospolitej" napisał o chorobie Szymona Hołowni. "Jacku, postąpiłeś podle"

Dziennikarz "Rzeczpospolitej" napisał o chorobie Szymona Hołowni. "Jacku, postąpiłeś podle"

Strona z filmami dla dorosłych z rekordową karą. Brytyjski regulator reaguje na nieprawidłowości

Strona z filmami dla dorosłych z rekordową karą. Brytyjski regulator reaguje na nieprawidłowości