Bartosz Wysocki będzie odpowiadał za biuro reklamy Gazeta.pl

Od 1 lutego do zespołu Gazeta.pl dołączy Bartosz Wysocki. Obejmie stanowisko chief revenue officera, odpowiadając za wszystkie aspekty działania biura reklamy Gazeta.pl. Zastąpił Tomasza Pudlisa, który od grudnia współpracuje z biurem reklamy w roli eksperta.

jk
jk
Udostępnij artykuł:
Bartosz Wysocki będzie odpowiadał za biuro reklamy Gazeta.pl
Bartosz Wysocki

Wysocki będzie nadzorował działy sprzedaży agencyjnej i klienckiej oraz dział rozwoju produktu reklamowego. Będzie także odpowiedzialny za współpracę z działem sprzedaży korporacyjnej Agory oraz za strategię i realizację nowych przedsięwzięć przychodowych. Bezpośrednio będą do niego raportować: Marta Wiercińska (dyrektor sprzedaży Gazeta.pl) i Magdalena Skrycka (dyrektor działu produktu reklamowego).

Bartosz Wysocki przez ostatnie cztery lata pracował jako chief revenue officer w Bonnier Business Polska, gdzie nadzorował m.in. sprzedaż dziennika „Puls Biznesu" oraz serwisów internetowych wydawnictwa. Wcześniej przez 11 lat pracował w Agorze, gdzie przez ostatnie pięć lat pełnił funkcję dyrektora sprzedaży grupy Gazeta.pl. Rozstał się z Agorą w 2016 roku.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wirtualna Polska z nowymi programami na YouTube. Dołącza współtwórca podcastu "Dwie Lewe Ręce"

Wirtualna Polska z nowymi programami na YouTube. Dołącza współtwórca podcastu "Dwie Lewe Ręce"

Karnowski kontra były rzecznik PiS. W tle e-papierosy i Rosja

Karnowski kontra były rzecznik PiS. W tle e-papierosy i Rosja

Jet Line i Warexpo pokazują na nośnikach fotografie z Buczy

Jet Line i Warexpo pokazują na nośnikach fotografie z Buczy

"Gazeta Wyborcza" stanowczo reaguje na hejt wobec Natalii Waloch

"Gazeta Wyborcza" stanowczo reaguje na hejt wobec Natalii Waloch

ORLEN i Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie będą wspólnie popularyzować naukę
Materiał reklamowy

ORLEN i Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie będą wspólnie popularyzować naukę

W tym kraju mówią "dość" niepomijalnym reklamom na YouTube

W tym kraju mówią "dość" niepomijalnym reklamom na YouTube