Józef Stalin zamiast Krzysztofa Kamila-Baczyńskiego - zwyczajna niekompetencja urzędników (opinie)

Blamaż wszedł już do niesławnego kanonu i przy kolejnej podobnej wpadce będzie przypominany i odgrzewany. Uszczerbek na wizerunku władz Helu jest o tyle duży, że obnaża brak profesjonalizmu i ignorancję urzędników - sprawę omyłkowego umieszczenia na plakatach przez władze Helu zdjęcia Józefa Stalina zamiast Krzysztofa Kamila-Baczyńskiego komentują dla Wirtualnemedia.pl Marcelina Cholewińska i Kornelia Tenerowicz.

Beata Goczał
Beata Goczał
Udostępnij artykuł:
Józef Stalin zamiast Krzysztofa Kamila-Baczyńskiego - zwyczajna niekompetencja urzędników (opinie)

Władze Helu organizując obchody 73. rocznicy Powstania Warszawskiego przygotowały plakaty zapraszające na uroczystości. W prawym górnym rogu plakatu umieszczono fotografię podpisaną  „K. Baczyński”. Tyle tylko, że zamiast poety, w miejscu tym umieszczono zdjęcie młodego Józefa Stalina.

Za projekt i przygotowanie plakatu odpowiadali miejscy urzędnicy. Błąd wychwycili internauci, którzy m.in. na Facebooku opublikowali zdjęcia plakatów, rozwieszonych na Helu i w jego okolicy. Miejscy urzędnicy zareagowali natychmiast i wkrótce zostały usunięte. Na oficjalnym profilu na Facebooku wyjaśnili, że sprawa jest skutkiem zwykłej, głupiej pomyłki.

Marcelina Cholewińska, managing director agencji First Public Relations przyznaje, że ciężko dociekać przyczyn tej wpadki. - Możliwe, że grafik, który przygotowywał projekt dla społecznego komitetu obchodów rocznicy i Urzędu Miasta ma braki w edukacji i nigdy nie widział zdjęć Krzysztofa Kamila-Baczyńskiego, ani młodego Józefa Stalina. Może grafik pracował na materiałach, które otrzymał od innych osób i wiedział, że zdjęcie przedstawia nie tę osobę, ale nie zwrócił na to uwagi zleceniodawcy. W każdym przypadku taki błąd to przejaw braku profesjonalizmu po stronie autora grafiki - mówi Marcelina Cholewińska.

W rozmowie z Wirtualnemedia.pl zwraca uwagę, że oświadczenie wydane przez sekretarza miasta wskazuje, że nie zabrakło kontroli nad projektem, ponieważ na etapie jego zatwierdzania zauważono błąd i go poprawiono. - Wydaje się, że ta wpadka jest faktycznie wywołana zbiegiem okoliczności, skoro jeden testowy wydruk, zrobiony w celu akceptacji, spakowano razem z nakładem finalnej wersji plakatu ze zdjęciem właściwej osoby. Za wersją wydarzeń przedstawioną przez sekretarza miasta przemawia to, że w innych kanałach Urząd używał grafiki z Krzysztofem Kamilem Baczyńskim  - dodaje Marcelina Cholewińska. Jej zdaniem Urząd Miasta Helu wyjaśniając jak doszło do pomyłki i dokładając starań, by niewłaściwy plakat usunąć - postąpił profesjonalnie.

Z kolei Kornelia Tenerowicz, content designer z Grupie Eskadra uważa, że internet nigdy nie zapomina i o wpadce pracowników Urzędu Miasta Hel internauci będą pamiętać jeszcze długo.

- Jak można było jej uniknąć? Czy współpraca z profesjonalną agencją byłaby rozwiązaniem? Historia pokazuje, że niekoniecznie. Pamiętamy klasyk gatunku w tej dziedzinie, czyli facebookowy post wódki Żytnia Extra: "Kac Vegas? Scenariusz pisany przez Żytnią.” Zdjęcie przedstawiało śmiertelnie postrzelonego w stanie wojennym mężczyznę. Agencja. Hasło reklamowe PGE w postach nawiązujących do Powstania Warszawskiego: „Poświęcenie to wielka energia”.
Agencja - przypomina Kornelia Tenerowicz.

Jej zdaniem głównym problemem jest, jak się zdaje, zwyczajna niekompetencja jednostek – brak, kolokwialnie mówiąc, „oczytania” i rozeznania. - W roku 2007 wydana została książka „Młody Stalin” Simona Sebag Montefiore, na okładce której widnieje tytułowy młody Stalin. Tak, to ten sam „Baczyński” z plakatu w Juracie. Zdjęcie więc jest znane i rozpoznawalne, nie sposób, wydawałoby się, pomylić go ze zdjęciem jednego z najbardziej znanych polskich poetów - stwierdza w rozmowie z Wirtualnemedia.pl ekspertka z Grupy Eskadra.

Dodaje, że pewne jest, że ten blamaż wszedł już do niesławnego kanonu i przy kolejnej podobnej wpadce będzie przypominany i odgrzewany. - Uszczerbek na wizerunku władz Helu jest o tyle duży, że obnaża brak profesjonalizmu i ignorancję urzędników. Czy ktoś powinien za to odpowiedzieć? Jedni powiedzą, że tak, drudzy, że to tylko błąd, który zdarzyć się może każdemu. Bonaparte natomiast słusznie doda: „To więcej niż zbrodnia, to błąd” - komentuje Kornelia Tenerowicz.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Ten serial to już globalny fenomen. Wiemy, kiedy HBO Max pokaże go w Polsce

Ten serial to już globalny fenomen. Wiemy, kiedy HBO Max pokaże go w Polsce

Radio ZET znalazło następczynię Agnieszki Kołodziejskiej. Pracowała m.in. w RMF FM

Radio ZET znalazło następczynię Agnieszki Kołodziejskiej. Pracowała m.in. w RMF FM

Maciej Boguszewski w firmie InPost. Wcześniej odpowiadał za strategię Kanału Zero i Grupy Weszło

Maciej Boguszewski w firmie InPost. Wcześniej odpowiadał za strategię Kanału Zero i Grupy Weszło

Prezydent wetuje ustawę pozwalającą na blokadę nielegalnych treści w internecie. Mówi o cenzurze

Prezydent wetuje ustawę pozwalającą na blokadę nielegalnych treści w internecie. Mówi o cenzurze

Nasze bezpieczeństwo energetyczne wymaga ochrony infrastruktury gazowej i przeciwdziałania dezinformacji. Jak robi to GAZ-SYSTEM?
Materiał reklamowy

Nasze bezpieczeństwo energetyczne wymaga ochrony infrastruktury gazowej i przeciwdziałania dezinformacji. Jak robi to GAZ-SYSTEM?

Senator PiS chwycił za mikrofon przy kurtce Justyny Dobrosz-Oracz. Teraz ma przeprosić

Senator PiS chwycił za mikrofon przy kurtce Justyny Dobrosz-Oracz. Teraz ma przeprosić