Dziennikarka „Gazety Wyborczej” szarpana przez zamaskowanego mężczyznę na Marszu Niepodległości. „Nie prowokuję, tylko filmuję”

Podczas Marszu Niepodległości dziennikarka „Gazety Wyborczej” została zaatakowana przez filmowanego przez nią mężczyznę z zasłoniętą twarzą. Osoby idące obok radziły jej, żeby od niego odeszła, na co reporterka tłumaczyła, że ma prawo tam być i nagrywać materiał. - Ja tylko filmuję, nikogo nie prowokuję - stwierdziła.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Na nagraniu zamieszczonym w niedzielę po godz. 18 przez portal „Gazety Wyborczej” widać, jak zamaskowany mężczyzna intonuje wulgarne hasła dotyczące m.in. policji. Nagrywająca to reporterka „GW” w pewnym momencie podchodzi blisko niego, na co ten najpierw stara się odskoczyć na bok, a potem zasłania obiektyw kamery.

Napastnika natychmiast odpycha inny mężczyzna, który każe dziennikarce przejść w inne miejsce. - Filmowałam go tylko, mam prawo to robić, jestem z gazety - krzyczy reporterka. Nieważne - odpowiada jej mężczyzna.

Kolejne ujęcie pokazuje, jak dziennikarka znów podchodzi do tego samego zamaskowanego mężczyzny. Ten chwyta obiektyw i mówi: „Ale ci rozj…bię ten aparat normalnie”. Kobieta woła o pomoc, a kiedy napastnik odchodzi, mówiąc, że rozwali jej aparat, krzyczy do niego: „Co mi zrobisz z aparatem?”. Inne osoby mówią jej, żeby sobie poszła i nie prowokowała, a jeden z mężczyzn stwierdza, że za chwilę wezwie straż marszu.

- Proszę pana, jestem dziennikarką, mam prawo uczestniczyć w marszu. Ja nie prowokuję, tylko filmuję - odpowiada reporterka. Pytana o akredytację, mówi, że jej nie potrzebuje. - Ta pani z KOD-u jest, prowokuje, nie dajcie się sprowokować - komentuje przechodzący obok mężczyzna. - Ja tylko filmuję, nikogo nie prowokuję - stwierdza podniesionym głosem dziennikarka.

Dziennikarze TVP atakowani na demonstracjach KOD i Obywateli RP

W ostatnich latach parokrotnie dziennikarze Telewizji Polskiej byli atakowani podczas demonstracji środowisk opozycyjnych, przede wszystkim Komitetu Obrony Demokracji i Obywateli RP.

W grudniu ub.r. przed Sejmem Franciszek J., znany z wielu protestów opozycji, krzyczał do dziennikarki i operatora programu „W tyle wizji”, domagając się, żeby sobie poszli i obrażając ich. W lipcu ub.r. J. i kilku innych demonstrantów obrażało i szarpało dziennikarza TVP Info Michała Rachonia w czasie kontrmanifestacji do miesięcznicy smoleńskiej.

Pod drugim incydencie TVP złożyła w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury, a Franciszkowi J. postawiono m.in. zarzuty zmuszania do zaniechania interwencji prasowej.

Natomiast w połowie grudnia 2016 roku kilku reporterów TVP było szarpanych i zagłuszanych, kiedy starali się relacjonować protest opozycji przed Sejmem. Stołeczna policja ujawniła wizerunki demonstrantów, którzy byli agresywni wobec dziennikarzy. W styczniu ub.r. niektórzy zostali wezwani na przesłuchania do prokuratury, gdzie postawiono im zarzut z art. Prawa prasowego mówiącego o utrudnianiu krytyki prasowej.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wakacje sposobem na realizację noworocznych postanowień? Nowa kampania Rainbow

Wakacje sposobem na realizację noworocznych postanowień? Nowa kampania Rainbow

Enyo Agency z działem Influencer Relations

Enyo Agency z działem Influencer Relations

Film "Norymberga" trafi do VOD. Udostępni go tylko jedna platforma

Film "Norymberga" trafi do VOD. Udostępni go tylko jedna platforma

Żabka ma już ponad 12 tys. sklepów. Pogoda nie ochłodziła sprzedaży

Żabka ma już ponad 12 tys. sklepów. Pogoda nie ochłodziła sprzedaży

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft
Materiał reklamowy

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft

Paramount pozywa Warner Bros. Discovery. Chce ujawnienia szczegółów umowy z Netfliksem

Paramount pozywa Warner Bros. Discovery. Chce ujawnienia szczegółów umowy z Netfliksem