Fundacja Olgi Tokarczuk o odsyłaniu książek za krytykę polskich władz: zlicytujemy je na rzecz walki o prawa LGBT+

Po tym jak Olga Tokarczuk we włoskiej prasie skrytykowała sytuację w Polsce, porównując ją do tej na Białorusi, w mediach społecznościowych pojawił się pomysł, żeby odsyłać pisarce jej książki. - Nadesłane do nas egzemplarze przekażemy w ramach wsparcia na aukcję charytatywną na rzecz organizacji walczących o prawa osób LGBT+ - zapowiedziała Fundacja Olgi Tokarczuk.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

W wywiadzie opublikowanym w środę w „Corriere della Sera” Olga Tokarczuk oceniła, że władze w Polsce, podobnie jak na Białorusi, wykorzystały wybuch epidemii, żeby ograniczyć manifestacje opozycji. - Ludzie nadal protestują, ale restrykcje antycovidowe osłabiają ich sprzeciw. Społeczeństwo, które się boi, łatwiej poddaje się rozkazom i zakazom. Lockdown usuwa z ulic protestujących i niszczy tkankę społeczną - stwierdziła.

Skrytykowała też zaostrzenie przepisów aborcyjnych, oceniając je jako barbarzyńskie, oraz „dziki atak na osoby i społeczność LGBT”.

- Osoby, którą myślą inaczej niż rządząca partia, tracą ducha. Z drugiej strony iluzja pewnej zamożności sprawia, że niektórzy postrzegają wolność jako towar ekskluzywny, bez którego da się żyć - powiedziała laureatka literackiej Nagrody Nobla.

Agnieszka Romaszewska-Guzy: wstydu trzeba nie mieć

Wypowiedzi Olgi Tokarczuk, zwłaszcza porównanie sytuacji w Polsce i na Białorusi, skrytykowali niektórzy publicyści. - Ja myślę, że to wstydu trzeba nie mieć, żeby tak komentować, i trzeba też nie mieć poczucia proporcji. Jedną rzeczą są poglądy polityczne i zadowolenie lub niezadowolenie z sytuacji w Polsce, a drugą rzeczą jest to, co się dzieje na Białorusi - stwierdziła Agnieszka Romaszewska-Guzy, dyrektor Biełsat TV.

- To nie ma nic wspólnego z tym, co jest w Polsce - podkreśliła w wypowiedzi dla TVP Info.

- Tokarczuk opowiada w dzisiejszej włoskiej gazecie, że w Polsce jest jak na Białorusi. Serio? takie porównania teraz? Gdy giną ludzie, wyciąga się ich z samolotów, bije i morduje? To po prostu sk#rwielstwo. Przekroczenie wszelkich granic. I inaczej nie da się tego syfu nazwać - napisał na Twitterze Dawid Wildstein z Telewizji Polskiej.

- To smutne, że w przypadku polskich twórców stopień uznania międzynarodowego jest często wprost proporcjonalny do poziomu plucia na własny kraj i od niego zależy - skomentował Wiktor Świetlik, publicysta związany m.in. z TVP Info i „Super Expressem”.

Apel o wysyłanie Oldze Tokarczuk jej książek

W mediach społecznościowych szybko pojawił się pomysł na specyficzne ukaranie Olgi Tokarczuk za wypowiedzi dla włoskiego dziennika.

- Olga Tokarczuk szkaluje Polskę i pluje w twarz więźniom Łukaszenki, kłamiąc w @Corriere, że mamy ustrój jak Białoruś. Gdy norweski laureat literackiego Nobla Knut Hamsun poparł Hitlera i okupację, czytelnicy odsyłali mu książki. #OdeslijOldzeKsiazkę , bo wstyd mieć to w domu - napisano na profilu twitterowym Którędy na Lemingrad.

Niektórzy publicyści kpili z tej inicjatywy. - Gdyby ktoś chciał odesłać książki Olgi Tokarczuk, to ja z przyjemnością je przyjmę. Znam wiele osób, szkół i bibliotek, który ucieszyłyby się z egzemplarzy lektur Noblistki. Adres do wysyłki na priv - stwierdził na Twitterze Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”. - Jedni kupują książki żeby czytać, inni żeby odsyłać. Autor woli to pierwsze, ale na tym drugim tez nie traci - skomentował Tomasz Lis

- Na przykładzie nagonki na Olgę Tokarczuk dobrze widać, że Polski nie da się zszyć, choć po 89 r. wielu próbowało i do 2015 były nawet pewne sukcesy. Od 6 lat „człowiek zbuntowany” dokonuje rewolucji rugującej „gorszy sort Polaków”. Dlatego 4 czerwca nie jest już radosnym świętem - ocenił Przemysław Szubartowicz z Wiadomo.co. - Pisowcy chcą odsyłać książki Tokarczuk. A jakiemu psychoprawicowemu pisarzowi miałbym odesłać jego książkę: Lisickiemu, Ziemkiewiczowi, Wildsteinowi? To co wytworzyli nie jest warte kasy na znaczek - napisał Leszek Jażdżewski z „Liberte”.

Fundacja Tokarczuk zlicytuje książki na wsparcie dla LGBT+.

Do pomysłu odsyłania książek noblistce odniosła się w piątek założona przez nią fundacja. - W związku z pytaniami dotyczącymi akcji odsyłania książek oraz możliwości skorzystania z nich w zamian za wpłatę na rzecz FOT informujemy, iż nadesłane do nas egzemplarze przekażemy w ramach wsparcia na aukcję charytatywną na rzecz organizacji walczących o prawa osób LGBT+ - zapowiedziała w mediach społecznościowych.

 

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Chwilówka" i leasing zwrotny za lodówkę. Bocian Finanse musi zapłacić miliony kary

"Chwilówka" i leasing zwrotny za lodówkę. Bocian Finanse musi zapłacić miliony kary

Short TV zastąpi odpowiednik kanału naziemnego, który stracił koncesję

Short TV zastąpi odpowiednik kanału naziemnego, który stracił koncesję

Kolejna nominacja w Agorze. Milena Jażdżewska pokieruje połączonym zespołem SEO Gazeta.pl i Wyborcza.pl

Kolejna nominacja w Agorze. Milena Jażdżewska pokieruje połączonym zespołem SEO Gazeta.pl i Wyborcza.pl

Kolejny kraj w Europie chce ograniczać social media dzieciom

Kolejny kraj w Europie chce ograniczać social media dzieciom

Widzowie czekali na polskie bajki
Materiał reklamowy

Widzowie czekali na polskie bajki

Influencer Marcin Kruszewski promuje nowy tablet Huawei

Influencer Marcin Kruszewski promuje nowy tablet Huawei