Tomasz Lis nie odebrał Hieny Roku od Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Kierownictwo Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oficjalnie uzasadniło w środę przyznanie tytułu Hieny Roku Tomaszowi Lisowi. Dziennikarz wbrew zapowiedzi nie odebrał osobiście dyplomu poświadczającego tę antynagrodę.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Przyznanie Tomaszowi Lisowi tytułu Hieny Roku za ub.r. zostało ogłoszone przez SDP w połowie grudnia. Zarząd organizacji ocenił, że Lis „wielokrotnie łamał zasady etyki dziennikarskiej”, zwłaszcza kiedy w połowie maja ub.r. w swoim programie w TVP2 podczas rozmowy z Tomaszem Karolakiem jako prawdziwy podał wpis z fałszywego konta twitterowego córki Andrzeja Dudy (więcej o tym).

- Właśnie dostałem Hienę Roku od największych pisowskich wazeliniarzy z SDP. To największy honor. Nagrodę chcę odebrać osobiście - stwierdził dziennikarz na Twitterze. Kiedy w połowie 2012 roku pracujący wtedy w „Newsweeku” Cezary Łazarewicz dostał nominację do Hieny Roku (za tekst o ojcu braci Kaczyńskich), Lis napisał na blogu: „Mam tylko prośbę do szefa SDP, organizacji przejętej przez PiS-owskich agitatorów, jedną, wielką prośbę. Jak już mi ‘hienę’ przyznacie, to ogłoście to wcześniej, bo chcę ją odebrać osobiście. Wy na mój widok, jak wasi wychowankowie pobuczycie, ja - niech każdy ma frajdę - powiem Wam co o was myślę. Prosto w oczy”.

W środę w południe kierownictwo Stowarzyszenia Dziennikarz Polskich podczas konferencji oficjalnie uzasadniło przyznanie Hieny Roku Tomaszowi Lisowi. - Lis to utalentowany dziennikarz, pytania które stawiał w „Co z tą Polską?” sprawiły, że ludzie widzieli go jako prezydenta. My jednak oceniamy ostatni rok. Sytuacja, w której dziennikarz staje się propagandystą, jest nie do zaakceptowania - stwierdził Marcin Wolski, prezes warszawskiego oddziału SDP. - Hiena Roku to pokazanie czerwonej kartki. Ale czerwona kartka jest wytknięciem przewinienia, a nie dyskwalifikacją zawodową. Przyszłość zależy już od samego laureata - dodał.

Zapraszając na konferencję, SDP zaznaczyło, że Tomasz Lis będzie mógł odebrać dyplom poświadczający przyznanie mu Hieny Roku. Dziennikarz nie pojawił się jednak na spotkaniu, nie odpowiedział na razie na nasze pytania w tej sprawie.

##NEWS http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/2-9-mln-widzow-tvp2-pozegnalo-tomasza-lisa-czas-na-onet-pl ##

grafika

We wtorek wieczorem Tomasz Lis podczas spotkania promującego jego książkę „A nie mówiłem?” odpierał zarzuty kilku nieprzychylnych mu osób, m.in. działaczy klubów „Gazety Polskiej”. Dziennikarz zaznaczył, że pisząc o „pisowskich wazeliniarzach z SDP” miał na myśli tylko kierownictwo organizacji i przypomniał, że jej prezes Krzysztof Skowroński kilka lat temu prowadził konferencję PiS odbywającą się w siedzibie SDP, a kierowane przez niego Radio Wnet otrzymało środki od tej partii pochodzące z dotacji budżetowej. Kiedy w tonie oskarżenia powiedziano, że jako redaktor naczelny „Newsweek Polska” pracuje w niemieckim wydawnictwie, Lis sprecyzował, że Ringier Axel Springer jest firmą szwajcarsko-niemiecką, za to w samym Axel Springerze kilka lat temu pracował Michał Karnowski (jako dziennikarz „Newsweeka” i „Dziennika”), ponadto wydawca „Gazety Polskiej” jest powiązany ze spółką kontrolowaną przez PiS.

Tomasz Lis z uśmiechem odebrał od jednego z adwersarzy dyplom „w uznaniu zasług za szczególne osiągnięcia w dziedzinie szerzenia propagandy i dbania o niemieckie interesy”. Ironizował, że dyplom nie został autoryzowany przez Angelę Merkel. - Mieczów ci u nas dostatek, ale i te dwa się przydadzą - skwitował.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nie żyje współtwórca "Króla Lwa". Pracował też przy innych kultowych filmach Disneya

Nie żyje współtwórca "Króla Lwa". Pracował też przy innych kultowych filmach Disneya

Znany youtuber wśród komentatorów Australian Open w Eurosporcie i HBO Max

Znany youtuber wśród komentatorów Australian Open w Eurosporcie i HBO Max

Zabójstwo Jarosława Ziętary. ABW pokazuje prokuraturze "ściśle tajne" dokumenty

Zabójstwo Jarosława Ziętary. ABW pokazuje prokuraturze "ściśle tajne" dokumenty

Nie tylko "Znachor" i "Lalka". Netflix zekranizuje kolejną klasyczną powieść

Nie tylko "Znachor" i "Lalka". Netflix zekranizuje kolejną klasyczną powieść

The Voice Comeback Stage Powered by Orange – pierwszy taki projekt, w historii telewizji
Materiał reklamowy

The Voice Comeback Stage Powered by Orange – pierwszy taki projekt, w historii telewizji

Biedronka oddaje głos pracownikom w nowej kampanii

Biedronka oddaje głos pracownikom w nowej kampanii