Nowa aplikacja Google Docs na Androida

Google udostępniło natywną aplikację usługi Google Docs na platformę Android. Do tej pory użytkownicy telefonów mogli z niej korzystać tylko poprzez przeglądarkę internetową.

km
km
Udostępnij artykuł:

Aplikacja umożliwia filtrowanie i wyszukiwanie treści w dowolnym koncie Google, a następnie szybkie przejście do ich edycji. Bezpośrednio z poziomu aplikacji można także dzielić się dokumentami z osobami zapisanymi w kontaktach telefonu.  

grafika

Aplikacja umożliwia umieszczanie treści z telefonu oraz otwieranie dokumentów bezpośrednio z Gmaila. Użytkownicy urządzeń opartych na Androidzie mogą dodać na główny ekran specjalny widżet oferujący dostęp jednym kliknięciem do ulubionych dokumentów, opcji zrobienia zdjęcia w celu załadowania go do aplikacji oraz tworzenia nowego dokumentu.

grafika

Jedną z najciekawszych funkcji oferowanych przez aplikację jest możliwość rozpoznawania, a następnie edycji tekstu ze zdjęć zrobionych aparatem w telefonie lub wcześniej umieszczonych w pamięci urządzenia. Do zamiany zdjęć na tekst Google wykorzystuje oprogramowanie OCR (Optical Character Recognition). 

grafika

Aplikacja Google Docs na Androida jest obecnie dostępna w języku angielskim i działa na urządzeniach opartych na systemie w wersji 2.1 lub nowszej. Program można pobierać za darmo ze sklepu Android Market

grafika
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

LiquidThread rozwija ofertę marketingu gamingowego. Radosław Wójcik awansuje

LiquidThread rozwija ofertę marketingu gamingowego. Radosław Wójcik awansuje

Justyna Wydra nie jest już rzeczniczką Zachęty

Justyna Wydra nie jest już rzeczniczką Zachęty

Zmiana na liście kanałów Vectry

Zmiana na liście kanałów Vectry

Rusza jesienna ramówka Radia Eska. W niej trzy nowości

Rusza jesienna ramówka Radia Eska. W niej trzy nowości

Reklama wolno, sponsoring nie. Bukmacher w transmisji według dwóch ustaw
Materiał reklamowy

Reklama wolno, sponsoring nie. Bukmacher w transmisji według dwóch ustaw

Zygmunt Miłoszewski odrzucił dwie oferty i rozwija swoje wydawnictwo. "Na tym dzikim rynku wszystko jest idiotycznie tajne"

Zygmunt Miłoszewski odrzucił dwie oferty i rozwija swoje wydawnictwo. "Na tym dzikim rynku wszystko jest idiotycznie tajne"