Sąd uznał, że Orban oraz Gabor Szucs, kandydat Fideszu na posła, naruszyli zasadę wyborczą dotyczącą równych szans. Według orzeczenia wykorzystanie dziecka daje większą widoczność i popularność.
Sprawa dotyczy nagrania z wiecu w Kaposvarze, gdzie premier wniósł na scenę małe dziecko. Moment ten, szeroko rozpowszechniony w internecie, został również udostępniony przez kandydata do parlamentu Gabora Szucsa. Zgodnie z pozwem, dziecko stało się centralnym punktem nagrania, czyniąc z niego narzędzie kampanii.
Sąd podkreślił, że problem nie dotyczy samej obecności dzieci na wydarzeniach politycznych, ponieważ rodziny mają prawo uczestniczyć w takich zgromadzeniach, a dzieci mogą pojawiać się incydentalnie na nagraniach z udziałem tłumu. Jednak wykorzystanie dziecka jako głównego elementu w materiałach promocyjnych mających na celu zwiększenie popularności polityków przekracza granice prawa - zaznaczono.

Sąd wskazał zagrożenia
Tygodnik "HVG" zauważył, że orzeczenie doprecyzowało również, że ograniczenia dotyczące wykorzystywania dzieci w kampaniach politycznych obowiązują nie tylko w szkołach i przedszkolach, ale we wszystkich innych miejscach, a taka interpretacja poszerza dotychczasowe rozumienie ochrony dzieci w kontekście wyborów.
Sędziowie zwrócili uwagę na dodatkowe zagrożenia związane z takimi praktykami, jak możliwość rozprzestrzeniania podobnych treści w sposób niekontrolowany lub ich popularyzację np. w postaci memów.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Opozycyjna partia TISZA wyprzedza Fidesz premiera Orbana w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 23-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują z kolei na kilkuprocentową przewagę Fideszu.

Źródło: PAP











