Transakcja o wartości 111 miliardów dolarów od samego początku budzi spore kontrowersje. Pojawiły się obawy o monopolizację rynku streamingowego oraz stacji telewizyjnych. Sytuacja doprowadziła do fali protestów, a grupa abonentów platform Paramount+ i Showtime zdecydowała się złożyć pozew zbiorowy.
Abonenci przegrali ws. nakazu
Powodowie zarzucili kierownictwu Paramountu działanie na szkodę konsumentów poprzez domniemaną zmowę z konkurencją. Ich zdaniem transakcja doprowadzi do nieuzasadnionego wzrostu cen. Twierdzą, że integracja bibliotek treści pod jednym zarządem wyeliminuje presję cenową, która do tej pory zmuszała platformy do walki o widza.
Abonenci złożyli także wniosek o wydanie nakazu sądowego, który miał zablokować sprzedaż WBD. Transakcja ma bowiem zostać sfinalizowana do końca września 2026. Jak informuje serwis Deadline, wniosek ten właśnie został odrzucony, a miał kluczowe znaczenie. Rozpatrzenie samego pozwu potrwa bowiem wiele miesięcy.

Sędzia Sądu Dystryktowego w Kalifornii uznała, że argumenty powodów nie są wystarczające do natychmiastowego zablokowania procesów korporacyjnych.
"Nakaz tymczasowy to nadzwyczajny środek prawny, który może zostać przyznany wyłącznie po wyraźnym wykazaniu, że powód jest uprawniony do takiego zadośćuczynienia. W tym przypadku powodowie nie spełnili tego wymogu" – tłumaczyła sędzia.
Kolejne podmioty reagują
Amerykańskie media branżowe informowały, że podobne prywatne pozwy antymonopolowe rzadko przynoszą efekt pozytywny dla składających, ale mogą skutecznie opóźnić transakcję o kilka miesięcy. Tak się jednak nie stanie.

To jednak nie koniec kłopotów Paramount. Grupa 12 stanowych prokuratorów generalnych złożyła ostatnio skargę przeciwko planowanemu przejęciu Warner Bros. Discovery. W tle są zarzuty o złamanie przepisów antymonopolowych. Pozew złożył także amerykański związek zawodowy scenarzystów, który również oczekuje zablokowania sprzedaży.













