Patryk Słowik zwrócił się między innymi do Wojciecha Czuchnowskiego w nagraniu wideo w Kanale Zero.
"Wojtku, jak możesz tak postępować? To jest skandal. Nakłamałeś w internecie i jest już glejt od Najwyższej Izby Kontroli, który to pokazuje. Był na terenie Warszawskiego Szpitala Południowego pokój łóżkowy, w którym nie było łóżka, była kanapa, był telewizor. Dostęp do pokoju miał polityk KO, który pracował w szpitalu i… ciekawe kiedy to wyjdzie, ale tak mi się wydaje, że wyjdzie, zapraszał innych polityków KO i ich rodziny do tego pomieszczenia" – powiedział.
Patryk Słowik napisał też o Wojciechu Czuchnowskim w serwisie X. "TVN24 opisuje nieopublikowany jeszcze raport NIK ze Szpitala Południowego. Tutaj fragment ustaleń kontrolerów. Wojciech Czuchnowski kłamał, by bronić patologii i dobrego imienia Koalicji Obywatelskiej. Żadnych łóżek na wyposażeniu "saloniku" nie było. A szef oddziału nie miał dostępu do pokoju na swoim oddziale (!)" – czytamy we wpisie Słowika.

Czuchnowski z kolei pokazał wcześniej (29 czerwca) wpis, w którym zestawił zdjęcia pokazane przez Zero.pl i Patryka Słowika. Twierdzi w tweecie, że to to samo pomieszczenie, tylko on pokazał szerszy kadr:
Wpis Patryka Słowika ze zdjęciem saloniku VIP pochodzi z 17 czerwca:

Czuchnowski: to Słowik kłamie
Zapytaliśmy Wojciecha Czuchnowskiego o słowa Patryka Słowika. W rozmowie z Wirtualnemedia.pl twierdzi, że to dziennikarz Zero.pl mija się z prawdą.
– Czytałem tylko wpis, że "Wojciech Czuchnowski kłamał". Nie kłamałem. Kłamał Patryk Słowik, co wykazałem, pokazując niewykadrowane zdjęcie pomieszczenia nazywanego "salonikiem VIP" – mówi dziennikarz "Wyborczej" w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.
Twierdzi, że to Patryk Słowik nie pokazał łóżek w "saloniku VIP", gdyż je wykadrował, a on sam pokazał je "w wersji pełnej". – Były dwa łóżka i leżanka. Pokazałem też napis na drzwiach "pokój łóżkowy", o którym wspomina raport NIK – odpowiada.
Wojciech Czuchnowski w rozmowie z nami przekonuje, że "Patryk Słowik cytuje raport NIK wybiórczo".
– Z tego, co wiem pochodzi on z ub.roku. a kwestia "saloniku" dotyczy tego, że według NIK to pomieszczenie nie jest właściwie wykorzystywane i nie wiadomo do czego jest przeznaczone. W raporcie nie ma nic o tym, że oczekiwali tam na zabiegi wybrani pacjenci, ani o tym,, że pomieszczeniem władał dr Kacprzyk – przekazał nam dziennikarz "GW".

Patryk Słowik nie odpowiedział do momentu publikacji tekstu na naszą próbę kontaktu.
Co było w raporcie NIK o Szpitalu Południowym?
Raport NIK pt. "Funkcjonowanie Warszawskiego Szpitala Południowego" został opublikowany w środę 15 lipca i dotyczy lat 2022-2025. Skupia się na dwóch wątkach: prowadzeniu działalności leczniczej oraz gospodarce majątkowo-finansowej. Działania NIK były prowadzone na długo przed głośnymi czerwcowymi publikacjami Zero.pl o tzw. saloniku VIP czy zarobkach lekarza Dawida Kacprzyka.
Kontrolerzy NIK opisali między innymi organizację przyjęć na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Podczas kontroli ustalono między innymi, że "oprócz przyjęć w trybie pilnym (stanów nagłych zagrożenia życia lub zdrowia), odbywały się także, choć w ograniczonym zakresie, przyjęcia na leczenie szpitalne w trybie planowym", co było niezgodne z przepisami rozporządzenia o SOR.
NIK twierdzi też, że mogło to kolidować z przyjęciami w trybie nagłym, do których przeznaczony jest taki oddział.

"Kierownik SOR wyjaśnił, że pacjenci do przyjęć planowych nie rejestrują się do SOR i nie pobierają karteczek z numerami kolejki SOR. Te przyjęcia odbywają się w czasie, kiedy nikt nie czeka do zarejestrowania się jako pacjent SOR, przez co pacjenci do przyjęć planowych nie wchodzą do kolejki pacjentów SOR, nie opóźniają i nie blokują przyjęć pilnych. Jeżeli w trakcie przyjmowania pacjenta do planowej hospitalizacji pojawi się pacjent (samodzielnie czy też przywieziony przez Zespoły Ratownictwa Medycznego) chcąc zarejestrować się do SOR, proces przyjęcia planowego jest przerywany po to, aby zarejestrować w pierwszej kolejności pacjenta SOR" – czytamy w raporcie NIK.
W dokumencie NIK opisano też Warszawskie Centrum Chirurgii Kręgosłupa, o którym było głośno w publikacjach między innymi Patryka Słowika w Zero.pl. Można było w nich przeczytać, że "polityczni VIP-owie nie musieli siedzieć w publicznej poczekalni" i "wydzielono dla nich zaciszny pokój, z kanapą, fotelami i telewizorem".

W raporcie opisano pomieszczenie przypominające z opisu "salonik VIP" z artykułów w Zero.pl, choć jednoznacznej odpowiedzi, czy to ten sam pokój nie ma. Wszystko jednak na to wskazuje, co zauważył między innymi Patryk Michalski w portalu tvn24.pl.
Wojciech Czuchnowski w swoich wpisach opublikował inne zdjęcia pomieszczenia opisanego jako "salonik VIP". W raporcie NIK można przeczytać, że "pokój B+1/074 (zdjęcie tego pokoju pokazał też Wojciech Czuchnowski - red.) - oznaczony jako 'POKÓJ ŁÓŻKOWY' nie był wyposażony w łóżka (nie było łóżek)". Wojciech Czuchnowski pokazał natomiast zdjęcia pomieszczenia (jego zdaniem tego samego), w którym było łóżko.













