Pieniądze ze zbiórki na seicento trafią na cel charytatywny

21-latek, który miał kolizję z autem premier Beaty Szydło, zrezygnuje ze zbieranych dla niego pieniędzy i przeznaczy je na cele charytatywne - informuje portal Wirtualnemedia.pl adwokat mężczyzny, Władysław Pociej. Dzisiaj zostanie uruchomione konto, na które wpłyną pieniądze.

jk
jk
Udostępnij artykuł:
Pieniądze ze zbiórki na seicento trafią na cel charytatywny

W lutym br. kilka dni po tym, jak kierowca fiata seicento z Oświęcimia zderzył się z rządowym samochodem wiozącym premier rządu Beatę Szydło, internauci zorganizowali akcję, którą chcieli wspomóc mężczyznę. Ich celem było zebranie w sieci 5 tys. zł, by mógł on kupić sobie nowy samochód. Jednak przeprowadzana na serwisie Pomagam.pl zbiórka przeszła najśmielsze oczekiwania: zamiast 5 tys., zebrano ponad 150 tys. zł.

Kierowca nadal jednak nie otrzymał pieniędzy, które dla niego zbierano. Mecenas Władysław Pociej, który podjął się reprezentowania mężczyzny przed sądem, informuje portal Wirtualnemedia.pl, że dla dobra sprawy wraz z klientem zdecydował, iż nie będzie zbyt prędko podejmował zebranych pieniędzy. - Przynajmniej do czasu wydania wyroku w tej sprawie. Biorąc pod uwagę, że w tej chwili trwa wciąż postępowanie przygotowawcze, które może przeciągnąć się nawet do czerwca, a potem czeka nas proces (co zabierze kolejne miesiące), liczymy się z tym, że pieniądze zostaną podjęte ze specjalnie utworzonego konta dopiero w przyszłym roku - komentuje dla portalu Wirtualnemedia.pl mec. Władysław Pociej.

Nie przeszkadza to jednak w tym, aby utworzyć konto i przejąć zebrane środki. - To się stanie prawdopodobnie w poniedziałek, 20 marca - informuje mecenas Pociej. Dodaje jednak, że nawet po podjęciu pieniędzy nie zostaną one wykorzystane na potrzeby jego klienta. - Prawdopodobnie nie kupi on sobie nawet samochodu, choć taki był cel zbiórki. Wszystkie pieniądze przekaże na cele charytatywne - kończy adwokat 21-latka.

Sprawa przedstawiania wypadku Beaty Szydło przez "Wiadomości" TVP1 wzbudziła w środowisku dziennikarskim kontrowersje. W wizualizacji pokazywanej w „Wiadomościach” na całym odcinku drogi pokazano linię przerywaną pozwalająca wyprzedzać. Tymczasem dziennikarze sprawdzili w Google Maps, że jest tam podwójna ciągła, na której nie można wyprzedzać. Widok, na który się powoływali, pochodził z 2013 roku.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

KRRiT chce ograniczyć do 4 minut czas emisji reklam w TVP i Polskim Radiu

KRRiT chce ograniczyć do 4 minut czas emisji reklam w TVP i Polskim Radiu

Twitter wraca? Powstała nowa platforma o nazwie Twitter.now

Twitter wraca? Powstała nowa platforma o nazwie Twitter.now

BBC stworzy alternatywę dla YouTube’a? Szef nadawcy proponuje "publiczny algorytm"

BBC stworzy alternatywę dla YouTube’a? Szef nadawcy proponuje "publiczny algorytm"

TikTok wprowadza opcje konta po śmierci użytkownika. Pozwala zdecydować, co stanie się z profilem

TikTok wprowadza opcje konta po śmierci użytkownika. Pozwala zdecydować, co stanie się z profilem

Google uruchamia Pics. To nowe narzędzie AI do tworzenia grafik

Google uruchamia Pics. To nowe narzędzie AI do tworzenia grafik

YouTube jak satelita. Wiele kanałów TV z całego świata za darmo

YouTube jak satelita. Wiele kanałów TV z całego świata za darmo