Artur Kurasiński zamieścił post z tabelką, w której porównywano dane Unii Europejskiej i USA. Czytamy w niej na przykład, że śmiertelność niemowląt jest większa w USA (5,6 na 1000) niż w UE (3,3 na 1000). Także średnia długość życia we Wspólnocie (82 lata) jest wyższa niż za oceanem (78 lat). Korzystne dla UE w porównaniu do USA były też dane dotyczące długu publicznego, zabójstw czy mniejszego udziału majątku w rękach najbogatszych.
Co takiego sprawiło, że dostał tak niespotykaną premię? Prawdopodobnie algorytm Facebooka uznał, że dane te wkurzą rzeszę ludzi, która żyje w przeświadczeniu, że USA są pod każdym względem lepsze od Unii Europejskiej. Kurasiński dostał mnóstwo wulgarnych czy atakujących go personalnie komentarzy.
– Nigdy nie miałem takich zasięgów. Moje posty są dla znajomych i branży, zwykle mają kilka tysięcy wyświetleń, czasem kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy. Algorytm Facebooka prawdopodobnie uznał, że treść jest na tyle polaryzująca, że wkurzy masę ludzi. I tak się stało – mówi Artur Kurasiński w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Przedsiębiorca mówi nam, że takie działanie algorytmu FB obserwuje od mniej więcej roku.
– Prawdopodobnie Facebook testuje treści polaryzujące. A tak stało się w przypadku, gdy wrzuciłem dane, które powstały również w oparciu o OECD czy Eurostat, zgodnie z którymi UE nie jest tylko "ideologiczną komuną", ale w czymś może być lepsza od USA, na przykład w tym, że pracuje tam większy odsetek kobiet – analizuje.
Kurasiński opowiada nam, że spędził cztery godziny na samym usuwaniu najbardziej wulgarnych, idiotycznych komentarzy. Wśród nich były kalki z języka rosyjskiego, ale też pisane z wielu normalnych profili.

Kurasiński zauważył, że zasięg posta był wielokrotnie większy niż liczba jego znajomych. – Zrejterowałem z X, gdyż spotykałem się z podobnie działającymi algorytmami, które są ślepe i generują masę toksycznych reakcji. Niestety, zaczyna się tak też dziać na Facebooku. 99 procent osób, które zobaczyło post, to te, które mnie nie obserwują – mówi.
Wśród piszących było dużo botów. "Osoby krzyczące że jestem lewacką szmatą (najłagodniejsze określenie), grożące mi utratą życia (serio), wątpiące we wszystko - w dane OECD, grawitację i to, że czarne jest czarne a białe jest białe" – opisał najbardziej ekstremalne komentarze.
"Totalnie toksyczny szlam produkowany masowo przez ludzi, którzy absolutnie nie mieli nawet pojęcia co komentują. Byle dowalić, byle zdefekować i uciec dalej" – dodał w poście na FB.

Kurasiński analizował na podstawie komentarzy, że mnóstwo osób działa w mediach społecznościowych tylko po to, by wylać swoją frustrację poprzez przekleństwa, śmianie się z czyjegoś nazwiska, komentowanie zdjęć i "opluwanie wszystkiego".













