Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
W środę Wirtualnemedia.pl poinformowały, że Piotr Witwicki przestaje kierować pionem informacji i publicystyki Telewizji Polsat. Zastąpił go Marcin Wójcicki, przez osiem lat zastępca dyrektora pionu, a z Polsatem związany od niemal dwóch dekad. Witwicki pozostaje redaktorem naczelnym Interii i ma odpowiadać za digital: Interię, Polsatnews.pl oraz kanały obu redakcji na YouTube. Nadal będzie też jednym z gospodarzy "Gościa Wydarzeń".
Kilka dni później poznaliśmy kolejne elementy nowej struktury. Krzysztof Kaszyński został zastępcą dyrektora pionu i szefem Wydarzeń 24, Ewa Jarosławska pokieruje redakcją "Wydarzeń", a Dawid Puchniarz newsroomem. W mailu do pracowników Wójcicki zakończył informację o zmianach hasłem: "WSZYSTKO DLA WYNIKU!!!".

Dlaczego Piotr Witwicki przestał kierować pionem?
Nasi rozmówcy zwracają uwagę przede wszystkim na wyniki głównego kanału informacyjnego Polsatu. Ich zdaniem w stacji od dłuższego czasu zdawano sobie sprawę z problemu, ale brakowało sposobu na jego rozwiązanie.
– Generalnie oglądalność Polsat News jest słaba i każdy w firmie o tym wiedział, a nie dało się odczuć, aby ktoś miał pomysł, co z tym zrobić. Wydaje się, że w firmie nie ma na ten moment lepszej niż Wójcicki osoby, która ma pojęcie o kierowaniu, zna firmę od podszewki, a do tego ma wiedzę i warsztat – mówi Wirtualnemedia.pl jeden z dziennikarzy Polsat News.
Choć Wójcicki dotychczas pozostawał mniej rozpoznawalny dla widzów niż prezenterzy stacji, od wielu lat należał do ścisłego kierownictwa pionu i uczestniczył w podejmowaniu decyzji dotyczących anten informacyjnych.

Według naszego rozmówcy znaczenie dla zmiany mogła mieć również bardzo szeroka odpowiedzialność Witwickiego. Łączył zarządzanie telewizyjnymi newsami z funkcją redaktora naczelnego Interii i aktywnością antenową.
– Piotr rzeczywiście miał wszystko na głowie i to nie mogło się udać. Ma podnieść wyniki Polsat News i to jest najważniejsze zadanie. Tak samo w przypadku "Wydarzeń". To zostało wprost powiedziane – twierdzi dziennikarz stacji. Rozmówca zaznacza przy tym, że chodzi o wyniki programu "Wydarzenia", a nie kanału Wydarzenia 24.
We wrześniu Polsat News miał 1,26 proc. udziału w rynku wśród wszystkich widzów, wobec 1,37 proc. rok wcześniej. Wydarzenia 24 osiągnęły 1,15 proc., wobec 1,18 proc. rok wcześniej. Jeszcze bardziej symbolicznie sytuacja wygląda w grupie komercyjnej 16–59: Wydarzenia 24 z wynikiem 1,07 proc. wyprzedziły Polsat News, który miał 1,05 proc. udziału.

Inaczej wygląda pozycja głównego serwisu informacyjnego Polsatu. We wrześniu "Wydarzenia", emitowane w Polsacie i Wydarzeniach 24, śledziło średnio 1,28 mln widzów. Było to wprawdzie o 4,6 proc. mniej niż rok wcześniej, ale w grupie 20–54 program oglądało 595 tys. osób, co dało mu drugie miejsce za "Faktami".
Czy Polsat News zmieni linię polityczną?
Dziennikarze Polsatu, z którymi rozmawiamy, nie oczekują, aby zmiana dyrektora oznaczała wyraźny zwrot polityczny. – Myślę, że to się zbytnio nie zmieni – mówi jeden z nich. Inny dziennikarz Polsatu ocenia podobnie. – Nie spodziewam się z nowym szefostwem rewolucji. Polsat News zawsze był kanałem informacyjnym środka, który lawirował między dwiema stronami konfliktu politycznego – mówi.
Byłaby to kontynuacja strategii deklarowanej przez Piotra Witwickiego. W rozmowie z Wirtualnemedia.pl w 2025 roku przekonywał, że Polsat News nie chce angażować się po żadnej ze stron konfliktu politycznego i ma być stacją "informacyjną", a nie "propagandową". Argumentował też, że w spolaryzowanym świecie Polsat chce pozostać miejscem prezentującym różne punkty widzenia.

Witwicki mówił wówczas, że oferta Polsat News jest skierowana do ludzi, którzy nie chcą "nakręcać się" we własnych poglądach i polaryzować, lecz poznać stanowiska różnych stron.
Zdaniem jednego z naszych obecnych rozmówców właśnie odejście od tej strategii nie jest dzisiaj największym problemem stacji.
"Polsat News nie kojarzy się z dobrymi programami"
– Bardziej od linii politycznej ciekawi mnie publicystyka, bo dziś, jak słyszysz określenie Polsat News, to nie myślisz: dobre programy, profesjonalne newsy. Myślisz raczej o krzyczącym i machającym palcem Grzegorzu Jankowskim, który wypowiada się lekceważąco o niektórych ludziach, albo Agnieszce Gozdyrze, która nie daje dojść do słowa gościom i ich ruga. Oboje są gwiazdami dla gwiazdorzenia – ostro ocenia jeden z dziennikarzy stacji.

Rozmówca zestawia publicystykę Polsat News z TVN24. – Można źle oceniać Monikę Olejnik, ale pierwsze, co pomyślisz, że jak włączysz konkurencję, to czegoś się dowiesz. W Polsat News tak nie ma. Dużo lepiej jest w Wydarzeniach 24 – przekonuje. Tym samym sugeruje, że Polsat News powinien odejść od niektórych pasm publicystycznych na rzecz newsów.
Jego zdaniem problemem pozostaje również Polsat News Polityka. – Nikt nie ma pomysłu na Polsat News Polityka, a trochę pieniędzy pewnie poszło na ten projekt. Sieć jest kluczowa i mocno podkreślał to Edward Miszczak, ale telewizja nie może przy tym leżeć – mówi dziennikarz. Polsat w przeciwieństwie do konkurencji nie uruchomił platformy streamingowej w formacie TVN24+.
Już w połowie 2025 roku wyniki Polsat News Polityka należały do bardzo niskich. W pierwszym półroczu kanał miał 0,17 proc. udziału w rynku 4+, a Polsat News 2 – 0,08 proc. Cztery informacyjno-publicystyczne anteny Polsatu osiągnęły wówczas łącznie 2,9 proc. udziału, znacznie mniej niż osobno Republika czy TVN24.

Cztery kanały zamiast jednego mocnego?
Na rozdrobnienie oferty zwraca uwagę także drugi z naszych rozmówców. – Wiele twarzy stacji poszło do TVP, a wraz z nimi część widzów. Wynik stacji newsowej Polsatu byłby lepszy, gdyby nie podział na cztery anteny: Polsat News, Wydarzenia 24, Polsat News Polityka i Polsat News 2. Bez odważnych decyzji, takich jak fuzja tych anten, nie będzie spektakularnych wzrostów – uważa dziennikarz.
Kwestia możliwej kanibalizacji anten pojawiała się już wcześniej. Polsat News pozostaje płatnym kanałem obecnym u operatorów, podczas gdy Wydarzenia 24 można oglądać bezpłatnie w naziemnej telewizji cyfrowej. W 2025 roku Witwicki bronił istnienia kilku anten, przekonując, że Wydarzenia 24 okazały się sukcesem, a dodatkowe kanały uzupełniają ofertę Polsat News.
Proste połączenie wszystkich stacji nie musi być jednak dla Polsatu korzystne biznesowo. Polsat sprzedaje operatorom płatnej telewizji całe pakiety kanałów, a Polsat News jest ich istotnym elementem. Gdyby główny kanał informacyjny został odkodowany i trafił do naziemnej telewizji cyfrowej w miejsce Wydarzeń 24, operatorzy mogliby mieć podstawę do renegocjowania warunków umów. Mogłoby to oznaczać niższe przychody z dystrybucji, choć większy zasięg Polsat News mógłby jednocześnie przełożyć się na wyższe wpływy reklamowe. Dlatego pozostawienie kilku anten może mieć uzasadnienie biznesowe nawet wtedy, gdy z perspektywy samej oglądalności osłabia wynik głównej stacji.

"Nieustanne dostosowywanie się do polityki to za mało"
Drugi z dziennikarzy Polsatu uważa, że nowy dyrektor powinien przede wszystkim stworzyć wyraźniejszą ofertę programową, zamiast koncentrować się na politycznych wahnięciach rynku. – Chcę, żeby nowy szef stworzył z Polsat News stację, którą ludzie chcą oglądać, bo są tam najświeższe i najbardziej bezstronne informacje, zamiast "gadających głów" – mówi.
Jednocześnie zauważa, że Wójcicki przez ostatnie lata nie stał z boku. – W ostatnich latach Wójcicki pomagał w zarządzaniu Dorocie Gawryluk i Piotrowi Witwickiemu. Pytanie, czy w tym czasie wpadł na pomysły, które odświeżą i zmienią tę antenę. Nieustanne dostosowywanie się do zmian politycznych to zbyt mało, żeby zyskała większą liczbę widzów – dodaje.
Jego zdaniem radykalna zmiana sytuacji konkurencyjnej mogłaby nastąpić dopiero przy dużym przetasowaniu na rynku. – Szansą dla Polsatu byłaby wygrana wyborów przez Prawo i Sprawiedliwość albo totalne czystki w TVN. Polsat mógłby wtedy przejąć część popularnych twarzy TVN czy TVP – ocenia rozmówca.

Na razie takich ruchów nie widać. Zmiana dyrektora i nowy podział kompetencji sugerują raczej próbę mocniejszego rozdzielenia zarządzania poszczególnymi produktami: Wydarzeniami 24, "Wydarzeniami", newsroomem oraz digitalem. Sam Witwicki został przesunięty właśnie do obszaru cyfrowego, a Wójcicki przejął bezpośrednią odpowiedzialność za telewizyjne newsy.
W stacji słyszymy więc raczej o oczekiwaniu poprawy produktu i wyników niż politycznej rewolucji. – "Kokos" zna tę firmę od podszewki. Teraz musi pokazać, czy wie, co zrobić z Polsat News – podsumowuje jeden z naszych rozmówców. Potrzebna jest strategia na obecną rzeczywistość medialną. Swoją nową strategię obejmującą wszystkie spółki Grupy Polsat Plus ma przedstawić w czwartek.









