Wszystkie przedstawione poniżej dane pochodzą z publicznego rejestru umów zawartych w ub.r. przez Polskę 2050 Szymona Hołowni. Wynika z nich bowiem, że umowa z dyrektorami biura prasowego przewiduje wynagrodzenie w wysokości 14,6 tys. zł brutto. Pierwszą z nich zawarto z osobą, której dane zostały zanonimizowane, na czas od lutego do maja ub.r. Kolejną umowę podpisano 18 maja na czas nieokreślony z Rafałem Jankowskim. Kwota wynagrodzenia nie zmieniła się.
Przedstawiciele partii zawarli też umowę z social media managerem (dane zanonimizowane). Otrzymał on wynagrodzenie w wysokości 15 tys. zł miesięcznie.

Polska 2050 zawarła także kilka umów z Adamem Kulejem. Dwie z nich dotyczyły nagrywania i postprodukcji materiałów wideo. Pierwsza obowiązywała od maja do czerwca i przewidywała wynagrodzenie w wysokości 34,2 tys. zł netto miesięcznie. Druga, zawarta na okres od lipca do sierpnia, opiewała na 32,2 tys. zł netto miesięcznie. Trzecia umowa z Kulejem, obowiązująca od marca do kwietnia, dotyczyła obsługi wideo marki w mediach społecznościowych i również zakładała wynagrodzenie w wysokości 34,2 tys. zł miesięcznie.
Polska 2050 korzystała także z doradztwa w zakresie strategii reklamowej w mediach społecznościowych. Umowę z Tomaszem Orłowskim, przewidującą stawkę 135 zł netto za godzinę, zawarto na czas od października do grudnia.
Umowa z Kanałem Zero
Z początkiem lipca ugrupowanie podpisało umowę na czas nieokreślony z Kanałem Zero. Dotyczy ona publikacji materiałów promocyjnych. Wynagrodzenie ustalono na 10 zł za jeden materiał.

Polska 2050 płaciła Janowi Szyszko, wiceministrowi funduszy i polityki regionalnej, 3 tys. zł miesięcznie za planowanie i wdrażanie działań komunikacyjnych. Pierwsza umowa obowiązywała od stycznia do czerwca, a druga została przedłużona do sierpnia.
Za obsługę graficzną partii w mediach społecznościowych ugrupowanie płaciło 5 tys. zł miesięcznie (od 24 marca do 30 czerwca). Wcześniej, od 5 lutego do 5 maja ubiegłego roku, obsługa social mediów kosztowała 7,5 tys. zł miesięcznie.
Kilkadziesiąt tysięcy złotych partia przeznaczyła także na tzw. projekty badawcze, realizowane przez firmę Maison&Partners, z którą zawarto dwie umowy.

Pierwsza z nich (od lipca do sierpnia) dotyczyła badania opinii i preferencji wyborczych. Opiewała na 24,5 tys. zł. Druga (od 19 stycznia do 30 września) obejmowała badanie opinii wyborców o bieżącej sytuacji politycznej i kosztowała 25,5 tys. zł.













