Pracownicy protestują, a Microsoft zwalnia. Chodzi o Azure i Izrael

Pod szyldem "No Azure for Aparthied" wielu obecnych oraz byłych pracowników Microsoftu sprzeciwia się udostępnianiu usługi Azure Izraelowi i działa na rzecz wolności wypowiedzi w sprawie Palestyny. Protesty przybierają na sile, mają nowe formy, ale to tylko zaognia sytuację między big techem a jego pracownikami.

Artur Roguski
Artur Roguski
Udostępnij artykuł:
Pracownicy protestują, a Microsoft zwalnia. Chodzi o Azure i Izrael

Założyciele wspomnianego ruchu "No Azure for Aparthied" zostali przez Microsoft zwolnieni za "przeszkadzanie kolegom przy pomocy megafonów i głośników". Dosyć dziwne wytłumaczenie. Nie dziwi za to fakt, że big tech w żaden sposób się nie odniósł, nie wspominając już o działaniach do petycji złożonej przez protestujących pracowników. W niej można znaleźć żądanie zerwania kontaktów i współpracy z wojskiem oraz rządem Izraela, obrony wolności Palestyny oraz wezwanie do zawarcia pokoju w Strefie Gazy.

Jak działają protestujący? Czerwona farba i kajaki

Manifestacje pod siedzibą firmy czy zakłócanie jej oficjalnych wydarzeń to za mało. Osoby niezadowolone z braku działania Microsoftu w sprawie Palestyny i Izraela "odwiedzają" również menadżerów wyższego szczebla w ich domach. Oprócz transparentów i wykrzykiwanych żądań przez liczące kilkadziesiąt osób zgromadzenia przy okazji rozlewają czerwoną farbę imitującą krew na podjeździe dla samochodów. Albo wypływają kajakami na jezioro z hasłami "Microsoft zabija dzieci" czy "Satya + Brad = Zbrodniarze wojenni" tak, aby wysoko postawiony pracownik, budząc się rano w swoim domku zobaczył je jako jedną z pierwszych rzeczy tego dnia.

Przy jednych z większych demonstracji w siedzibie głównej Microsoftu policja zatrzymała około 20 protestujących, którzy byli potencjalnie agresywni. Jedni i drudzy przez pewien czas przerzucali się nagraniami gdy ktoś kogoś zakuwa w kajdanki, niszczy stróżówkę i ogrodzenia albo używa środków przymusu bezpośredniego.

Tego typu zakłóceń i protestów przez ostatnie miesiące było o wiele więcej, ale za bardzo nie pchnęło one Microsoftu do działania.

Czy to już jest ten moment, że korporacje są bezkarne?

Microsoft wykorzystuje AI do programowania i zwalnia ludzi - nawet 30 procent programistów straciło źródło dochodu. W branży coraz trudniej o pracę. Zwalniając kolejne osoby pod pretekstem współpracy z "No Azure for Aparthied" Microsoft nie będzie miał problemu ze znalezieniem ich zastępców. Nowi, ale też obecni pracownicy staną przed wyborem praca czy przekonania. U zdecydowanej większości wygra praca, bo przecież trzeba za coś rachunki popłacić.

O ile protesty przeciwko Microsoftowi w USA to dosyć nośny temat, to reszta świata nie ma zazwyczaj o nim zielonego pojęcia. Czy korzystając z Office'a czy Azure pomyślałbyś, że może z nich korzystać wojsko i rząd Izraela i powinno się ich od tego odciąć? Czy broniąc suwerenności Palestyny pójdziesz z transparentem pod polską siedzibę jakiegoś big techa i będziesz krzyczał na pracowników, którzy w tej kwestii nie są decyzyjni?

Kłóci się to z programami employee brandingowymi czy strategiami komunikacji wewnętrznej, które zakładają, że szczęśliwy pracownik, to dobry pracownik, a firma ma spełniać jego oczekiwania. Big techy, jeśli nie jesteś talentem od AI i nie zainteresuje się Tobą sam Mark Zuckerberg, postawią Cię pod ścianą. Kolejnym dowodem na ten niepokojący trend są działania Meta Platforms, która w momencie objęcia władzy przez Donalda Trumpa w USA dokonała zwrotu o 180 stopni, rezygnując z takich wartości jak DEI.

Działania Microsoftu to nic innego jak forma technofeudalizmu i uzależnienia od big techu całych społeczności. To działanie "jesteś z nami, albo przeciwko nam", w którym nie da się być gdzieś po środku.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy właściciel "Rzeczpospolitej" odchudza spółkę zależną. W zarządzie tylko prezes

Nowy właściciel "Rzeczpospolitej" odchudza spółkę zależną. W zarządzie tylko prezes

Ma być bezpieczniej w polskiej cyberprzestrzeni. Prezydent podpisał ustawę

Ma być bezpieczniej w polskiej cyberprzestrzeni. Prezydent podpisał ustawę

Relacjonowała igrzyska pod wpływem alkoholu. Reporterka przeprasza

Relacjonowała igrzyska pod wpływem alkoholu. Reporterka przeprasza

Dodatkowa transmisja NBA w TVP. Możliwy debiut Polaka

Dodatkowa transmisja NBA w TVP. Możliwy debiut Polaka

Widzowie czekali na polskie bajki
Materiał reklamowy

Widzowie czekali na polskie bajki

Ruszył konkurs "Melchiory 2026". To nagroda Polskiego Radia

Ruszył konkurs "Melchiory 2026". To nagroda Polskiego Radia