Regulator zbada reklamę z księdzem i zakonnicą

Brytyjski regulator rynku reklamowego ASA (Advertising StandardsAuthority) wszczął postępowanie w sprawie reklamy marki lodówAntonio Federici Gelato Italiano, na której ksiądz i zakonnicaprzymierzają się do pocałunku.

km
km
Udostępnij artykuł:

Plakat reklamowy pokazuje zbliżonych do siebie piękną zakonnicęw habicie i księdza w sutannie oraz hasło "Kiss Temptation"("Pokusa Pocałunku").

ASA otrzymała jedną skargę na reklamę, zarzucającą jej, że jestponiżająca wobec ludzi z religijnym powołaniem. Skłoniło to magazyn'Delicious' do odmowy wydrukowania reklamy na swoich stronach.

Plakat reklamowy zostanie zakazany jeśli regulator uzna, żenarusza on regulamin komisji ds. praktyk reklamy (Committee ofAdvertising Practice), w którym czytamy że "łączenie seksu lubseksualnych obrazów z religią może powodować określone wykroczenie", a także że "przedstawianie zakonnicy w seksualnym zachowaniu jestniestosowne".

"Ksiądz i zakonnica nie dotykają się i nie całują się i niemożemy uznać, że to piękne zdjęcie może kogokolwiek obrażać zwyjątkiem być może małej mniejszości, która może mieć ostrąwrażliwość w takich sprawach" - stwierdził Matt O'Connor, dyrektorkreatywny marki Antonio Federici Gelato Italiano.

źródło: guardian.co.uk

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń