Roman Giertych wygrał z „Wprost”, miał prawo wysłać komornika do redakcji

Mecenas Roman Giertych wygrał proces cywilny wytoczony mu przez spółkę AWR „Wprost”, wydawcę tygodnika „Wprost”. Wydawnictwo i poprzedni redaktor naczelny Sylwester Latkowski mają zwrócić mu po 2400 zł innych kosztów sądowych. Wyrok jest nieprawomocny i zostanie zaskarżony.

Łukasz Brzezicki
Łukasz Brzezicki
Udostępnij artykuł:

Spór Romana Giertycha i „Wprost” dotyczy publikacji tygodnika z lipca 2014 roku, w której znalazł się stenogram podsłuchanej rozmowy mecenasa z dziennikarzami Janem Pińskim i Piotrem Nisztorem (on nagrywał rozmowę). Z artykułu wynikało, że Giertych miał podczas niej szydzić z homoseksualnych polityków, biznesmenów oraz katastrofy smoleńskiej. Mecenas pozwał „Wprost”, zapowiadając, że będzie domagał się przeprosin w każdym medium, które przedrukowało nieprawdziwe informacje.

W październiku 2014 roku w redakcji tygodnika „Wprost” pojawił się komornik sądowy, który miał zabezpieczyć kwotę 100 tys. zł na poczet przyszłego odszkodowania w procesie wytoczonym przez mecenasa Giertycha. Sylwester Latkowski, ówczesny naczelny pisma, nie przyjął dokumentów od urzędnika, ale komornik miał zająć konta bankowe wydawcy pisma. Nieprawomocne orzeczenie w tej sprawie wydał Sąd Okręgowy w Warszawie, ale sąd apelacyjny uchylił to postanowienie.

Spółka AWR „Wprost”, wydawca „Wprost”, pozwała Romana Giertycha i „Gazetę Wyborczą” (dziennik relacjonował interwencję komornicza w redakcji tygodnika), a także złożyła skargę w Radzie Etyki Mediów na publikację.

Wczoraj przed warszawskim sądem okręgowym zapadł w tej sprawie wyrok pierwszej instancji - sąd zasądził na rzecz mecenasa zwrot innych kosztów sądowych, po 2400 zł od spółki AWR „Wprost” i Sylwestra Latkowskiego.

- Sąd uznał, że miałem prawo wysłać komornika i w prawdziwie opisałem tę trudną wizytę połączoną z oceną majątku i próbą doręczenia informacji o zajęciu konta - poinformował Roman Giertych.

Wydawca „Wprost” zamierza zaskarżyć wyrok I instancji. - Sąd dokonał nierzetelnej analizy całości sprawy. AWR "Wprost" wykazał, że informacje rozpowszechniane przez Romana Giertycha na FB są nieprawdziwe lub nieścisłe, a motywacją działań Romana Giertycha był odwet za opublikowanie we "Wprost" artykułu „Taśmy Giertycha”. Atakowanie czy szkalowanie dziennikarzy i wydawców za mówienie prawdy jest domeną systemów antydemokratycznych. Tym bardziej dziwi zachowanie Romana Giertycha, który w ostatnim czasie usilnie chce się wpisać w działania inicjatyw z demokracją w tytule - wyjaśnia portalowi Wirtualnemedia.pl Anna Pawłowska-Pojawa, rzecznik prasowa Grupy PMPG Polskie Media. 

- Wczorajszy wyrok sądu wpisuje się niekorzystny dla przedsiębiorstw nurt orzecznictwa sądów polskich, które uznają że podmioty prawne, mają mniejsze prawa do ochrony dóbr osobistych niż osoby prywatne. Promowanie takiego stanowiska zaprzecza idei demokracji, gdyż reputacja firmy jest tak samo ważna jak reputacja człowieka - komentuje radca prawny Paulina Piaszczyk, reprezentująca AWR "Wprost".

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Między marketingiem a odpowiedzialnością. Czy Sanah i Lech przekroczyli wizerunkową granicę?

Między marketingiem a odpowiedzialnością. Czy Sanah i Lech przekroczyli wizerunkową granicę?

Ponad 7 tys. reklam przy mundialu. TVP: nocne transmisje nie odstraszyły klientów

Ponad 7 tys. reklam przy mundialu. TVP: nocne transmisje nie odstraszyły klientów

"Miłego mordowania" to już za daleko? Komisja Etyki Reklamy uderza w reklamę TVN

"Miłego mordowania" to już za daleko? Komisja Etyki Reklamy uderza w reklamę TVN

Kolejni dziennikarze stracili dostęp do kont na X. Uwaga na podejrzany link

Kolejni dziennikarze stracili dostęp do kont na X. Uwaga na podejrzany link

Włoski styl na wyciągnięcie ręki - poznaj najlepsze marki męskich mokasynów w 2026!
Materiał reklamowy

Włoski styl na wyciągnięcie ręki - poznaj najlepsze marki męskich mokasynów w 2026!

TVP mogła emitować reklamy w przerwach na nawadnianie? KRRiT wyjaśnia

TVP mogła emitować reklamy w przerwach na nawadnianie? KRRiT wyjaśnia