Jak informowaliśmy przejęcie Warner Bros. Discovery przez konsorcjum z udziałem Paramount (Skydance) może nastąpić dopiero w czerwcu 2027 roku, co wynika z opóźnień spowodowanych amerykańskim procesem antymonopolowym zaplanowanym na marzec tego samego roku.
– Przedłużanie jest dla nas złe i to już wyartykułowały największe sieci kinowe w dokumentach, które wystosowały publicznie, że trzeba szybko zatwierdzić tę transakcję, dlatego że mamy z jednej strony w tym momencie Warnera, który jest zamrożony w decyzjach strategicznych, produkcyjnych w kierunku, w którym się będzie rozwijał (...), a Paramount osłabia się z każdym tygodniem, no bo musi płacić podwyższoną cenę za każdy tydzień, w którym transakcja nie dochodzi do skutku.
– Podwyższona cena, mniej pieniędzy, większy dług, mogą spowodować mniejsze oszczędności albo mniejsze budżety produkcyjne – dodaje Tomasz Jagiełło.

Jak przekazuje prezes Heliosa, zmniejszenie się liczby studiów jest zjawiskiem złym. Podał przykład przejęcia aktywów 21st Century Fox przez Walt Disney Company w 2019 roku.
– Mamy bardzo negatywne doświadczenia z tego. Pomimo szumnych zapowiedzi praktycznie doszło do zmniejszenia ilości tytułów dostarczanych na rynek o te, które dostarczał Fox – "Predatora", "Aliena" – Disney po prostu przejął i zaprzągł do tworzenia uniwersów serialowych. Tu nie mamy dobrych doświadczeń – ocenia.
Szef Heliosa mimo wszystko uważa, że Paramount będzie lepszym potencjalnym właścicielem niż byłby Netflix.
– Dla nas w branży Netflix był zbyt ryzykowny, bo z jednej strony mogło powstać nowe studio, Netflix zmieniłby strategię, i wszedłby do grupy wielkich studiów amerykańskich. Byłoby to dobre, ma potencjał, finansowanie. Ale istniało ryzyko że zakup Warnera służyłby tylko przetransferowaniu franczyz i tworzenia serii telewizyjnych, głównie opartych na znanych markach Warnera. Więc to na pewno była transakcja oceniana negatywnie, jako zbyt ryzykowna, przez branżę kinową – podkreśla.

– Paramount jest dla nas bardziej spokojnym rozwiązaniem, dlatego że to amerykańskie "studio legacy" i nie byłoby obaw o zmianę strategii w kierunku streamingowym. Natomiast jest niebezpieczeństwo zmniejszenia ilości tytułów ze względu na fuzję – zwraca uwagę.
Jagiełło powołał się na zdecydowane stanowisko Davida Ellisona (Ellison to szef Paramount Skydance – przyp.), że liczba filmów dostarczanych na rynek kinowy wyniesie 30 rocznie. – No i jest gwarantowane okno kinowe 45-dniowe, co jest szczególnie ważne na rynku amerykańskim – podsumowuje.
źródło części tekstu: PAP, współpraca Tomasz Wojtas












