System eWUŚ w prawie każdej placówce medycznej. “Działa bardzo dobrze”

– Pierwszy miesiąc funkcjonowania eWUŚ oceniamy bardzo dobrze – twierdzi szefowa Narodowego Funduszu Zdrowia. I zapewnia, że dostęp do systemu ma ponad 99 proc. placówek medycznych w kraju. Z danych Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji wynika, że w ciągu tego miesiąca tylko co dwudziesty pacjent musiał zmierzyć się z komunikatem o braku ubezpieczenia. – Rejestratorzy zostali dobrze przygotowani – mówi minister Michał Boni.

Newseria / pr
Newseria / pr
Udostępnij artykuł:

Elektroniczna Weryfikacja Uprawnień Świadczeniobiorców działa w całym kraju od 1 stycznia 2013 roku. Z systemu korzysta 99 proc. gabinetów lekarskich, przychodni i szpitali mających umowę z NFZ. W sumie to ponad 22 tys. placówek.

 – Technicznie wszystko przebiegało sprawnie. Na samym początku stycznia bardzo mała grupa świadczeniodawców jeszcze nie miała upoważnień, co nie znaczy, że nie sprawdzała uprawnień zgodnie z ustawą na podstawie dokumentów i oświadczeń – mówi Agnieszka Pachciarz, szefowa NFZ.

Przekonuje jednocześnie, że wkrótce systemem objęte będą wszystkie pozostałe placówki mająca kontrakt z funduszem.

 – To jest ok. 100 placówek, które np. nie skończyły jeszcze korespondencji z nami, ponieważ system uzyskiwania upoważnień jest pisemny. Ale na 22 tysiące to jest margines – twierdzi Pachciarz.

Dzięki systemowi eWUŚ pacjenci podczas rejestracji do lekarza nie muszą pokazywać druków RMUA czy książeczek ubezpieczeniowych. Wystarczy numer PESEL pacjenta. System działa online, czyli placówka, która z niego korzysta, musi być wyposażona w komputer z dostępem do internetu.

 – Średnio dziennie w Polsce dwa miliony osób korzysta z usług zdrowotnych. To jest bardzo ważna informacja – wyjaśnia szef resortu administracji i cyfryzacji Michał Boni. – Myślę, że jednostki służby zdrowia zdały egzamin, rejestratorzy zostali dobrze przygotowani. Informują pacjentów o tym, że jeśli im wychodzi czerwony pasek (informacja o braku ubezpieczenia) to można wypełnić oświadczenie. Takich osób było około 4,6 proc., czyli mniej niż się spodziewaliśmy.

Nowy system pozwala na to, by z pomocy skorzystał również pacjent, który według eWUŚ nie ma do tego uprawnień. Jeżeli system wyświetli właśnie taką informację, a pacjent uważa, że ma prawo do pomocy, to składa pisemne oświadczenie. Jest ono weryfikowane później przez NFZ.

Część kłopotów z nowym systemem to m.in. efekt chaosu w dokumentacji różnych urzędów oraz niedopełnienia części procedur przez pracodawców.

 – Dalej apelujemy o to, żeby wszyscy dbali, a przede wszystkim pracodawcy, o dopełnianie swoich obowiązków – podkreśla Michał Boni. – Niektóre instytucje, które są zupełnie niezwiązane z eWUŚ, także powinny dopełniać swoich obowiązków. Np. w procesie adopcyjnym następuje zmiana numeru PESEL i wówczas informacja na ten temat powinna być przesłana do wszystkich odpowiednich instytucji, w tym do NFZ.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Między marketingiem a odpowiedzialnością. Czy Sanah i Lech przekroczyli wizerunkową granicę?

Między marketingiem a odpowiedzialnością. Czy Sanah i Lech przekroczyli wizerunkową granicę?

Ponad 7 tys. reklam przy mundialu. TVP: nocne transmisje nie odstraszyły klientów

Ponad 7 tys. reklam przy mundialu. TVP: nocne transmisje nie odstraszyły klientów

"Miłego mordowania" to już za daleko? Komisja Etyki Reklamy uderza w reklamę TVN

"Miłego mordowania" to już za daleko? Komisja Etyki Reklamy uderza w reklamę TVN

Kolejni dziennikarze stracili dostęp do kont na X. Uwaga na podejrzany link

Kolejni dziennikarze stracili dostęp do kont na X. Uwaga na podejrzany link

Włoski styl na wyciągnięcie ręki - poznaj najlepsze marki męskich mokasynów w 2026!
Materiał reklamowy

Włoski styl na wyciągnięcie ręki - poznaj najlepsze marki męskich mokasynów w 2026!

TVP mogła emitować reklamy w przerwach na nawadnianie? KRRiT wyjaśnia

TVP mogła emitować reklamy w przerwach na nawadnianie? KRRiT wyjaśnia