W "BOTTLENECK" (pl. "wąskie gardło") gracz wciela się w koordynatorkę lub koordynatora tranzytu morskiego. Do dyspozycji ma trzy sloty dziennie przez dziesięć dni podróży, w tym czasie decyduje, które statki przepuścić przez Cieśninę Ormuz.
"Ropa, żywność, LNG, nawozy, konwoje wojskowe. Dwa tysiące statków czeka. Każda decyzja komuś pomaga i komuś szkodzi" - opisuje twórca gry, Jakub Górnicki.
Jak wskazuje, scenariusze gry oparto na zweryfikowanych źródłach i realnych danych transportu morskiego. W grze jest ponad 125 linkowanych artykułów, a na końcu decyzje gracza są zestawiane z faktycznym załamaniem tranzytów przez Ormuz.
Na stronie "BOTTLENECK" czytamy, że jest to "dziennikarska gra informacyjna poświęcona najniebezpieczniejszemu wąskiemu gardłu na świecie".
Nie zależy mi na dramatyzowaniu Iranu. Zależy mi na kolejce. Wąskie gardło to nie jest historia, którą się przeczyta i odłoży - ono wraca co tydzień, w cenach paliwa, w niedoborze nawozów, w bezpieczeństwie żywnościowym w miejscach daleko od jakiegokolwiek tankowca. Chciałem dać ludziom formę tego reportażu, której nie da się przewinąć. Trzy sloty na dobę. Brak czystego rozwiązania. Te same ograniczenia, które ma realny koordynator

Gra jest dostępna w trzech wersjach językowych - po polsku, angielsku i hiszpańsku. Jedna rozgrywka trwa 15-20 minut. W grze nie ma reklam ani płatnych funkcji. Rozgrywka jest darmowa.
Grę Jakub Górnicki napisał samodzielnie z pomocą AI.
"Kod był pisany we współpracy z narzędziem AI, czytany i korygowany na bieżąco. Pełny opis tego procesu, w tym praktyczna granica między decyzją człowieka a pracą narzędzia, znajduje się w studium przypadku publikowanym razem z premierą" - możemy przeczytać w materiale prasowym poświęconym grze.

"BOTTLENECK": szybka recenzja redakcji
Przetestowaliśmy grę z poziomu zupełnego laika i osoby niezainteresowanej grami jako rozrywką, za to więcej niż przeciętnie zorientowanej w sytuacji międzynarodowej i politycznej, śledzącej kryzys w Zatoce Perskiej.
"BOTTLENECK" to gra, która od pierwszych sekund stawia gracza w samym centrum kryzysu. Krótki, zwięzły opis wprowadza w sytuację: jaka jest moja rola, co jest stawką, co dzieje się w tej turze. Bez zbędnych ceremoniałów i "rozgrzewek" - natychmiast wchodzimy w rozgrywkę.
Zasady są wyjątkowo proste, dzięki czemu rozgrywkę może pojąć każdy, nawet jeśli na co dzień nie sięga po gry w ogóle. W każdej turze gracz wybiera, które statki przepuścić przez cieśninę, mając na uwadze priorytety ładunków i dostępne sloty. Każdy dzień kończy się podsumowaniem, a rozgrywka urozmaicona jest losowymi zdarzeniami – wykrytymi minami, utrudnieniami w ruchu, uderzeniami w rafinerie, decyzjami polityków – które wpływają na dostępne opcje.

Graficznie gra jest prosta, ale czytelna i przejrzysta. Interfejs nie przytłacza – gracz w żadnym momencie nie gubi się w tym, co ma do zrobienia. Minimalizm jest tu świadomym wyborem, który służy przekazowi. Nieco utrudniające grę mogą być jedynie bardzo ciemna kolorystyka i zastosowana czcionka - to jednak zrzucamy na karb zastosowanych narzędzi AI.
Obok opisów sytuacji w grze znajdują się linki do artykułów ze zweryfikowanych, wiarygodnych źródeł – takich jak CNN czy Reuters – poświęconych dosłownie temu kryzysowi, w którym uczestniczymy. Gra staje się więc pretekstem, a właściwie zaproszeniem do tego, by dowiedzieć się na ten temat więcej. W każdej chwili można przerwać rozgrywkę i przejść do prawdziwych materiałów źródłowych, po czym wrócić z nową perspektywą.
Ten mariaż dziennikarstwa i formatu gry robi wrażenie. Rozgrywka pozwala połączyć kropki i zrozumieć, jak jeden konflikt zbrojny w strategicznym miejscu na mapie przekłada się na bezpieczeństwo żywnościowe, ceny energii i zdrowie milionów ludzi po drugiej stronie globu.

Kiedy widzisz to wszystko na konkretach, uświadamiasz sobie, z jak poważną sytuacją mamy do czynienia. I robisz to w kilkanaście minut, dochodząc do wniosków samodzielnie. Nie potrzebujesz ekspertów i gadających głów ze szklanego ekranu. Rozumiesz sytuację, bo masz przed sobą ciekawą, interaktywną formę dziennikarstwa, które bazuje na faktach i nienachalnie wypełnia swoją rolę tłumaczenia świata takim, jakim jest naprawdę - bez podanej narracji.
BOTTLENECK gameplay
Polecamy grę każdemu, kto raz chce usiąść i poukładać sobie w głowie, co tak naprawdę oznacza "Cieśnina Ormuz" w strumieniu codziennych newsów.












