Ubywa klientów w centrach handlowych. W tych regionach największe spadki

W pierwszych trzech kwartałach br. liczba klientów w centrach i galeriach handlowych spadła o 6,8 proc. rok do roku – wynika z raportu UCE Research i Proxi.cloud. Liczba wizyt w tych placówkach zmniejszyła się jeszcze bardziej - o 14,2 proc.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Ubywa klientów w centrach handlowych. W tych regionach największe spadki
Fot. unsplash

"To efekt rosnących kosztów życia i zmian w stylu robienia zakupów. Polacy coraz częściej łączą wizyty w galeriach z zakupami online" – skomentował Mateusz Chołuj z Proxi.cloud.

W ocenie autorów raportu wyniki nie świadczą o kryzysie handlu, lecz o jego ewolucji. Jak zauważyli, galerie nadal przyciągają klientów, ale muszą coraz bardziej konkurować, dopasowując ofertę do potrzeb konsumentów, a także integrować handel stacjonarny ze sprzedażą online.

W tych województwach ubyło najwięcej klientów

Liczba tzw. unikalnych klientów w centrach i galeriach handlowych spadła w pierwszych trzech kwartałach br. o 6,8 proc. rok do roku. Najbardziej zmniejszyła się w świętokrzyskim – o 10,4 proc., podkarpackim – 8,8 proc., a także kujawsko-pomorskim i dolnośląskim – w obydwu o 8,4 proc. Z kolei najmniej obniżyła się w mazowieckim – o 4,6 proc., pomorskim – 4,8 proc. i łódzkim – o 5,7 proc.

"Różnice między województwami pokazują, jak lokalne uwarunkowania wpływają na kondycję handlu. W województwach świętokrzyskim, podkarpackim czy kujawsko-pomorskim jest mniej dużych aglomeracji. To ogranicza potencjał zakupowy, dlatego widać tam większe spadki. Z kolei lepiej sobie radzą województwa mazowieckie, pomorskie czy łódzkie, w których rynek jest bardziej rozwinięty, a oferta obiektów mocniej zróżnicowana i dopasowana do różnych grup klientów. Kluczowe znaczenie ma tu obecność znanych marek, gastronomii i rozrywki, które zwiększają atrakcyjność wizyt" – zauważył Chołuj.

Raport pokazuje też strukturę ruchu klientów według wielkości galerii handlowych. W trzech pierwszych kwartałach br. największy udział w ruchu - 25,1 proc. miały galerie małe o powierzchni od 5 tys. do 20 tys. m kw. (rok wcześniej – 24,7 proc.). Galerie największe o powierzchni powyżej 60 tys. m kw. miały udział 24,5 proc., (tyle samo co w ub.r.). Galerie o powierzchni od 40 tys. do 60 tys. m kw. miały zaś 12-procentowy udział (rok wcześniej – 12,4 proc.).

"Na znaczeniu zyskują małe galerie. Klienci chętnie wybierają obiekty położone blisko miejsca zamieszkania, oferujące wygodę, łatwy dostęp i wystarczającą ofertę zakupową. To efekt popularyzacji formatu convenience (małych sklepów osiedlowych - PAP). z kolei największe obiekty znajdują się w największych aglomeracjach, a przy tym przyciągają konsumentów z całego województwa, bo oferują najwięcej produktów i usług" – stwierdził Mateusz Nowak z Proxi.cloud.

Najtrudniej mają największe centra handlowe

Autorzy zwrócili uwagę, że w najtrudniejszej sytuacji są dzisiaj galerie o powierzchni od 40 tys. do 60 tys. m kw.

"Są zbyt duże, by konkurować dostępnością z mniejszymi obiektami, a jednocześnie zbyt małe, by dorównać ofertą i skalą rozrywki największym galeriom. To właśnie ten segment najbardziej potrzebuje dziś jasnego pomysłu na siebie i dopasowania oferty do zmieniających się oczekiwań klientów" – ocenił Chołuj.

Przez dziewięć miesięcy tego roku liczba wizyt w centrach i galeriach handlowych spadła o 14,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Według autorów badania, dla zarządców to sygnał do inwestowania w atrakcyjność oferty i podwyższenie jakości obsługi klienta.

"Od dłuższego czasu obserwujemy zmianę stylu korzystania z galerii handlowych. Klienci odwiedzają je rzadziej, ale bardziej świadomie. Wizyty są lepiej zaplanowane i często połączone ze skorzystaniem z oferty gastronomicznej, rozrywkowej czy innymi aktywnościami. Mniejszy ruch nie musi się więc przekładać na zmniejszenie obrotów centrów handlowych" – zaznaczył Chołuj.

Liczba wizyt w centrach i galeriach handlowych spadła rok do roku we wszystkich województwach. Przy tym w piętnastu były to spadki dwucyfrowe. Największe z nich odnotowano w świętokrzyskim – o 27 proc., podkarpackim – 19,8 proc., a także w śląskim – o 17,7 proc.

Najmniejsze były w lubuskim – o 9,7 proc., opolskim – 10,7 proc., mazowieckim – o 11,1 proc. oraz warmińsko-mazurskim – również o 11,1 proc.

"Dwucyfrowe spadki w niemal wszystkich województwach pokazują, że osłabienie ruchu ma charakter ogólnokrajowy, choć jego skala różni się w zależności od lokalnych warunków. Największe minusy notujemy tam, gdzie rynek handlowy jest silnie nasycony, a duże i średnie galerie konkurują o tego samego klienta" – zauważył Nowak.

Z raportu wynika też, że przez dziewięć miesięcy br. częstotliwość odwiedzania centrów i galerii handlowych spadła rok do roku o 8 proc., z kolei średni czas wizyty skrócił się o 4 proc. Według autorów raportu i w tym przypadku przyczyn należy upatrywać w postępujących zmianach w nawykach konsumentów wynikających z dojrzewania rynku.

Analiza została przeprowadzona przez firmę technologiczną Proxi.cloud we współpracy z UCE Research. Badanie objęło zachowania ponad 1,4 mln tzw. unikalnych konsumentów. Zbadano ruch w 714 placówkach.

Źródło: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Oszukiwali Polaków w internecie. Zablokowano 120 domen

Oszukiwali Polaków w internecie. Zablokowano 120 domen

Nowy szef marketingu Empiku

Nowy szef marketingu Empiku

Ta zgoda na przejęcie właściciela TVN będzie szybko. "Netflix miałby bardzo trudną ścieżkę"

Ta zgoda na przejęcie właściciela TVN będzie szybko. "Netflix miałby bardzo trudną ścieżkę"

Republika jak PiS: alarm ws. kryzysu na stacjach paliw. Orlen uspokaja

Republika jak PiS: alarm ws. kryzysu na stacjach paliw. Orlen uspokaja

InPost chwali się Paczkomatami w Wielkiej Brytanii. "Nadal produkujemy je w Polsce"

InPost chwali się Paczkomatami w Wielkiej Brytanii. "Nadal produkujemy je w Polsce"

Uwaga na fake newsy o wojnie na Bliskim Wchodzie. Minister: wzmocniliśmy działania monitorujące internet

Uwaga na fake newsy o wojnie na Bliskim Wchodzie. Minister: wzmocniliśmy działania monitorujące internet