W nocy z poniedziałku na wtorek Wirtualna Polska Holding (WPH) poinformowała, że porozumiała się co do wezwania do sprzedaży pozostałych akcji ze swoimi głównymi inwestorami i członkami zarządu: Jackiem Świderskim, Michałem Brańskim i Krzysztofem Sierotą. Każdy z nich poprzez spółkę zależną ma walory WPH stanowiące ok. 12,7 proc. kapitału i 18,4 proc. głosów na walnych zgromadzeniach.
Firma z głównymi akcjonariuszami chce skupić własne akcje po 59 zł za sztukę. W ramach wezwania akcje w pierwszej kolejności nabywać będzie sama spółka: do 20 proc. ogólnej liczby akcji, pod warunkiem wyrażenia zgody przez walne zgromadzenie. Pozostałe walory, powyżej tego limitu, trafią do firm Świderskiego, Brańskiego i Sieroty proporcjonalnie do posiadanych przez nie pakietów.
Kurs w górę po długim spadku
Zapowiedź wezwania z ceną 59 zł za sztukę sprawiła, że od początku wtorkowej sesji akcje Wirtualnej Polski Holding drożały o nieco ponad 20 proc. do około 57 zł.

Ostatecznie w trakcie sesji walory firmy zdrożały o 23,83 proc. do 58,20 zł, przy obrotach w wysokości 27,47 mln zł
To przełamało utrzymujący się na walorach spółki od połowy 2024 roku trend spadkowy (z krótkim odbiciem w górę wiosną zeszłego roku). Kurs zmalał w tym okresie z około 110-120 zł do około 60 zł, a w ostatnich dniach poniżej 50 zł.
– To skutek słabej dynamiki wyników spółki, przede wszystkim w segmencie mediów, a także obaw inwestorów dotyczących wpływu zmian technologicznych, rozwoju platform AI na jej działalność, również w segmencie turystycznym – komentuje Dominik Niszcz, starszy analityk w DM Trigon.

Czy wezwanie do sprzedaży akcji ma zapobiec dalszym spadkom? – Skup akcji jest uzasadnionym sposobem obrony kursu akcji przed dalszymi spadkami, jednak nie jest to jedyny sposób – zauważa Kamil Szczepański, analityk w XTB.
Sami przedstawiciele spółki wskazują, że wezwanie wynika ze zmiany polityki rachunkowości oraz zwiększonych możliwości podziału zysku dla akcjonariuszy. Biorąc pod uwagę okoliczności i kontekst, wygląda to na próbę zwiększenia udziału głównych, docelowo długoterminowych akcjonariuszy w momencie dla nich najbardziej korzystnym. Obrona kursu akcji jest tu raczej skutkiem ubocznym niż celem samym w sobie.
Półtora tygodnia temu Wirtualna Polska Holding poinformowała, że jej zarząd zdecydował się zmienić politykę rachunkowości w zakresie wyceny inwestycji w podmioty zależne i stowarzyszone prezentowane w jednostkowym sprawozdaniu finansowym. Podano, że od wyników za 2025 rok firma będzie stosować do wyceny tych inwestycji metodę praw własności, a nie jak poprzednio sposób oparty na cenach nabycia.

W efekcie spółka "dokonała retrospektywnego przekształcenia jednostkowych danych porównawczych", co spowodowało, że wartości jej aktywów i kapitałów własnych wzrosły o około 518 mln zł. O taką kwotę zwiększy się też dostępna pula, która zgodnie z art. 348 § 1 Kodeksu spółek handlowych, może zostać przeznaczona do podziału między akcjonariuszy (tzw. zdolność dywidendowa firmy).
Przy czym na potrzeby skupu akcji Wirtualna Polska Holding pozyskała dalsze finansowanie dłużne: na mocy aneksu do umowy sprzed dwóch lat z konsorcjum bankowym podwyższyła transzę kredytu inwestycyjnego (capex) o 220 mln zł do 405 mln zł oraz otrzymała linię gwarancyjną na 400 mln zł.
Dokupowanie małych pakietów niemożliwe
Władze Wirtualnej Polski Holding w komunikacie prasowym kolejny raz zwróciły uwagę na ograniczenie co do kupowania przez firmę własnych akcji wynikające z przepisów wprowadzonych cztery lata temu.

Zgodnie z tymi regulacjami w przypadku akcjonariuszy mających ponad 50 proc., lecz mniej niż 66 proc. głosów na walnych danej spółki, jakiekolwiek zwiększenie udziału w głosach ponad stan posiadania w dniu 30 maja 2022 roku wywołuje konieczność ogłoszenia wezwania obowiązkowego.
– Skup akcji własnych to sposób na efektywne wykorzystanie dostępnych środków i działanie zarówno w interesie spółki, jak i akcjonariuszy. Wierzymy w długoterminowy potencjał Wirtualnej Polski i jej dalszy rozwój jako spółki giełdowej. Jednocześnie wezwanie daje inwestorom wybór: mogą sprzedać akcje albo pozostać z nami na kolejnym etapie rozwoju – stwierdziła w komunikacie Elżbieta Bujniewicz-Belka, dyrektor finansowa WPH.
59 zł za akcję WPH to dużo czy mało?
Cena zaproponowana przez Wirtualną Polskę Holding (59 zł) jest o 25,5 proc. wyższa od kursu z końca poniedziałkowej sesji (47 zł). Średnia z trzech miesięcy wynosi właśnie ok. 59 zł.

Czy zatem to atrakcyjna kwota dla inwestorów, żeby sprzedawać akcje WPH? – "Atrakcyjna cena" w wezwaniu spółki to pojęcie bardzo subiektywne. Jeśli ktoś kupił akcje spółki np. po ostatnich wynikach, licząc na odbicie, to wezwanie oznacza dla niego łatwy i szybki wzrost wartości inwestycji – zauważa Kamil Szczepański, analityk w XTB.
Trzeba jednak pamiętać o perspektywie historycznej. Jeszcze kilka dni temu kurs akcji znajdował się na poziomie ok. 50 zł. Jest to poziom niewidziany od "dołka pandemicznego" z 2020 roku. Natomiast "normą" w latach 2021-2025 był kurs w okolicach 120 zł. W skrócie: cena z wezwania jest atrakcyjna z perspektywy absolutnych minimów kursu i jest raczej skorelowana z limitami i średnimi cenami określonymi w regulacjach.
Zdanie w tej sprawie wyrazi też zarząd WPH. – Do ceny, która zostanie zaoferowana w wezwaniu, zarząd odniesie się w trybie określonym przez właściwe przepisy, natomiast naszym zdaniem obecna wycena giełdowa może nie w pełni odzwierciedlać wartość spółki i jej perspektywy – stwierdziła w komunikacie prasowym Elżbieta Bujniewicz-Belka.
Wojna w Iranie uderza w turystykę
Kurs Wirtualnej Polski Holding poniżej poziomu 50 zł zsunął się po tym, jak władze firmy poinformowały, jak trwająca od ponad miesiąca wojna USA z Iranem negatywnie przekłada się na turystykę – nie tylko na Półwyspie Arabskim, lecz także w Turcji i Egipcie. – W biznesie turystyki zagranicznej przez pierwsze dziewięć tygodni obserwowaliśmy dwucyfrowe wzrosty, a od dziesiątego tygodnia mamy dwucyfrowe spadki – stwierdził Jacek Świderski w liście do akcjonariuszy.

– Nie można tego nazwać inaczej niż małym covidem. Jeśli wojna w Zatoce Perskiej utrzyma się dłużej, wymusi na nas trudne decyzje. Mamy ten scenariusz w głowie i odpowiednie plany awaryjne. Liczymy, że okażą się tak niepotrzebne jak zającowi dzwonek – ale mamy je gotowe – zapewnił.
Na telekonferencji zwrócił też uwagę, że jeżeli dużo wyższe niż przed wybuchem wojny ceny ropy naftowej utrzymają się dłużej, znacznie zdrożeją podróże z transportem lotniczym.
– Ten czynnik na pewno oddziałuje na krótkoterminowe wyniki spółki. Może też mieć przełożenie w dłuższym okresie na gospodarkę. A wiadomo, że oba główne segmenty Wirtualnej Polski Holding – i reklamowy, i turystyczny – są dość wrażliwe na wahania sytuacji ekonomicznej – zauważa Dominik Niszcz.
– Turystyka jako branża ma duże problemy i jest narażona na znaczące spadki. Świat staje się miejscem coraz bardziej niebezpiecznym, a na mapie świata jest coraz mniej miejsc na bezpieczny i satysfakcjonujący wypoczynek. Eskalacja na Bliskim Wschodzie znacznie pogorszyła trendy, zamykając istotne szlaki lotnicze i windując w górę cenę paliwa – zgadza się Kamil Szczepański.

Wiosną 2025 roku Wirtualna Polska Holding zrealizowała swoje rekordowe przejęcie: za ok. miliarda zł kupiła Invia Group, właściciela platform turystycznych w Europie Środkowo-Wschodniej i krajach niemieckojęzycznych. – Jeszcze za wcześnie, żeby ocenić, na ile to przejęcie pomaga Wirtualnej Polsce Holding. To zależy od tego, ile Invia Group będzie zarabiać w przyszłości. Na razie przełożyło się na wzrost wyniku EBITDA, ale także zadłużenia – zaznacza Dominik Niszcz.
Media Wirtualnej Polski pod presją AI i bigtechów
Natomiast pion reklamowo-subskrypcyjny Wirtualnej Polski Holding w ostatnich kwartałach notował kilkuprocentowe spadki przychodów. W czwartym kwartale 2025 roku zmalały one r/r o 6,3 proc. do 209,36 mln zł, a skorygowany zysk EBITDA – z 99,53 do 70,86 mln zł. Gdyby Audioteka Group nie zmieniła sposobu rozpoznawania przychodów, spadek wpływów wyniósłby 2 proc.

– Biznes reklamowy, wideo i medialny znajduje się pod presją m.in. sztucznej inteligencji, która zmienia charakterystykę ruchu w sieci oraz zachowania użytkowników. Mimo problemów ten segment jest jednak bardziej elastyczny niż turystyka, a większość analityków postrzega obecny słaby okres raczej jako przejściowy – komentuje Kamil Szczepański.
Podobnie tę sytuację oceniają władze WPH. Jacek Świderski stwierdził na telekonferencji, że firma spodziewa się, że w pierwszym kwartale wzrosną jej przychody i z reklam, i z subskrypcji. I przypomniał, że spółka w rozwiązania technologiczne w obszarze redakcji i biura reklamy zainwestowała w ostatnich latach 50 mln zł.
– Długoterminowe trendy okresowo działają na korzyść spółki, co widać szczególnie w latach 2021–2023. Jednak żaden trend nie jest dany raz na zawsze. Spółka wciąż ma przestrzeń do wzrostu w swoich głównych obszarach działalności, jednak otoczenie gospodarcze i rynkowe staje się coraz bardziej nieprzewidywalne i będzie wymagało od spółki coraz większego wysiłku, aby utrzymać scenariusz wzrostowy – uważa Kamil Szczepański.












