W styczniu br. Departament Sprawiedliwości USA opublikował największą dotąd partię dokumentów dotyczących Jeffreya Epsteina, skompromitowanego finansisty oskarżonego o zorganizowanie siatki wykorzystującej seksualnie młode kobiety (w tym nieletnie).
Akta obejmują ponad 3 mln stron dokumentów, tysiące nagrań wideo i setki tysięcy zdjęć, Materiały upubliczniono na mocy przepisów znanych jako Epstein Files Transparency Act, przyjętych pod presją opinii publicznej, która domaga się pełnej jawności śledztwa.
Publikacja akt wywołała globalne zainteresowanie. Dokumenty zawierają m.in. korespondencje, raporty śledcze oraz informacje o kontaktach finansisty z politykami, biznesem i środowiskiem celebrytów – od Billa Clintona po Billa Gatesa.
Epstein został aresztowany w lipcu 2019 roku. Miesiąc później odszedł w nowojorskim areszcie. Sprawę oficjalnie uznano za samobójstwo.

Afera Epstein w polskich mediach
Temat budzi też wzmożone zainteresowanie polskich mediów – wynika z analizy Mediaboard Polska dla Wirtualnemedia.pl.
Od 1 stycznia 2025 do 4 lutego 2026 roku odnotowano 13 135 publikacji na temat hasła "Jeffrey Epstein" – wylicza Mediaboard Polska.
- Temat najczęściej podejmowały media ogólnoinformacyjne, zwłaszcza ogólnopolskie o wysokich zasięgach. Odnotowano także dużą aktywność mediów o profilu sportowym, głównie z uwagi na pojawienie się w aktach Epsteina nazwiska Wojciecha Fibaka. Rzadziej o aktach komunikowały media lifestylowe. Zauważono ponadto niewielki udział mediów ekonomicznych czy biznesowych - analizuje dla Wirtualnemedia.pl Natalia Maćkowiak, senior media analyst w Mediaboard Polska.
Najwięcej wzmianek na temat przestępcy pojawiło się w mediach internetowych (7 965) oraz na platformach społecznościowych (4 139). Ponad tysiąc wzmianek o Epsteinie opublikowano w mediach tradycyjnych: 336 w prasie, kolejne 305 w telewizji, a 390 w radiu. Dotarcie wszystkich publikacji Mediaboard Polska oszacowano na 708 mln kontaktów.

Nazwisko Jeffreya Epsteina było obecne w mediach przez cały 2025 rok, choć największe zainteresowanie tematem odnotowano w lipcu i listopadzie. Jednak dopiero w styczniu i lutym 2026 roku nastąpiła kumulacja publikacji dotyczących akt Epsteina.
W ocenie ekspertki, w tej sprawie polskie redakcje działały głównie reaktywnie na to, co działo się w sprawie w USA.
– W lipcu 2025 roku pojawiły się doniesienia o wersji wydarzeń przedstawionej przez Donalda Trumpa w kontekście jego znajomości z Epsteinem. Prezydent Stanów Zjednoczonych informował, że zerwał kontakty z Epsteinem po tym, jak ten dopuścił się nadużyć wobec personelu jego klubu Mar-a-Lago. W tym czasie relacje Trumpa z Epsteinem stawały się coraz większym obciążeniem politycznym. Wzrost liczby publikacji w listopadzie 2025 roku był związany z udostępnieniem przez Komisję Nadzoru Izby Reprezentantów około 20 tysięcy stron dokumentów z majątku Epsteina, zawierających liczne e-maile wysyłane i otrzymywane przez niego. 18 listopada Kongres zagłosował za ustawą nakazującą Departamentowi Sprawiedliwości ujawnienie akt sprawy, którą następnie podpisał Donald Trump – opisuje Natalia Maćkowiak.

Kulminacyjnym momentem medialnej burzy była końcówka stycznia 2026 roku, kiedy to Departament Sprawiedliwości opublikował olbrzymią część materiałów o działalności Epsteina. – To tłumaczy ogromne zainteresowanie medialne w tym okresie – wyjaśnia analityczka.
Dla polskich mediów szczególnie istotne okazały się polskie wątki sprawy. W publikacjach pojawiały się informacje o Wojciechu Fibaku, modelce Adriannie Mucińskiej Ross oraz innych kobietach z Polski, które łączono z Epsteinem. Wspominano również o sprawie sprzedaży szybkiej łodzi z Kaszub, która znalazła się w dokumentach. Do sprawy odniósł się także premier Donald Tusk, zapowiadając analizę akt pod kątem polskich wątków.













