SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

W Agorze powstał związek zawodowy Komitet Obrony „Gazety Wyborczej”, na czele Wojciech Czuchnowski

W piątek w Agorze zawiązał się kolejny, trzeci już związek zawodowy: Komitet Obrony „Gazety Wyborczej”. Chęć przystąpienia do niego zgłosiło już kilkadziesiąt osób sprzyjających redaktorom naczelnym. Na początku tygodnia będzie ogłoszona deklaracja związkowa - ustalił portal Wirtualnemedia.pl. W komitecie założycielskim jest Wojciech Czuchnowski.

W drugim kwartale br. grupa Agora miała 9,9 mln zł straty netto (fot. materiały prasowe)Article

Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, Wojciech Czuchnowski kieruje pracami przy konstytuowaniu się Komitetu Obrony „Gazety Wyborczej”, jest jedną z trzech osób, które się tym zajmują (wszystkie rekrutują się z zespołu redakcyjnego). Z Czuchnowski mają się kontaktować chętni do wstąpienia w szeregi nowej organizacji. Do weekendu zgłosiło się kilkadziesiąt takich osób.

Związek deklaruje, że jest niezależny od innych central, ale współpracuje z innymi związkami działającymi w Agorze: NSZZ Solidarność i z Komisją Zakładową OZZ Inicjatywa Pracownicza (ten związek powstał w maju 2020 roku; deklaruje walkę ze śmieciówkami i wypłatę pracownikom należnych im, zaległych nadgodzin).

Związek Zawodowy Komitet Obrony „Gazety Wyborczej” - jak się dowiadujemy - w poniedziałek lub wtorek ma ogłosić deklarację, w której zawrze konkretnie cele swojego działania. Jak jednak można wnioskować z nazwy i nieoficjalnych rozmów z członkami, głównym założeniem i ideą skupiającą działaczy jest obrona „Gazety Wyborczej” przed połączeniem w jeden pion biznesowy „GW”, portalu Wyborcza.pl i Gazeta.pl. Dziennikarze tworzący nową organizację to osoby popierające szefostwo „Gazety Wyborczej” w staraniach, by zapobiec takiemu połączeniu.

>>> Praca.Wirtualnemedia.pl - tysiące ogłoszeń o pracę

Naczelni piszą do zespołu

W piątek naczelni w mailu do pracowników potwierdzili, że przygotowują się do „rozmów z zarządem, które mają przebiegać przy pomocy mediatora”. Kierownictwo tytułu przygotowało kontrakt mediacyjny, którego najważniejszym zapisem jest „natychmiastowe zamrożenie wszelkich działań operacyjnych”, które ingerują w narzędzia i zasoby „Wyborczej”, lub prowadzą do ich przejmowania, oraz zamrożenie „wszelkich decyzji personalnych i strukturalnych”.

Szefowie „Wyborczej” mają nadzieję, że zarząd podpisze kontrakt, choć dodają, że wciąż nie odniósł się do ich poprzednich postulatów. Jak przypominają, chodzi im o reset dotychczasowych działań, cofnięcie decyzji o zwolnieniu wydawcy „Wyborczej” Jerzego Wójcika, włączenia kompetentnych osób do nadzorowania integracji (w tym dokooptowania osoby rekomendowanej przez redakcję w skład zarządu) i odsunięcie od rozmów Agnieszki Sadowskiej z zarządu Agory. Naczelni powtarzają, że trwający trzeci tydzień spór z zarządem to „najpoważniejszy kryzys w historii redakcji” i liczą się z tym, że będzie się przedłużał.

- Chcemy się dogadać, siąść do stołu i negocjować. I żeby nas potraktowano podmiotowo - mówi anonimowo w rozmowie z Wirtualnemedia.pl osoba z kierownictwa „Wyborczej”. - Mediacje się toczą, ale mam słabą wiarę, że przez zarząd traktowane są poważnie. Równolegle bowiem dzieją się w spółce rzeczy wskazujące na to, że zarząd tak czy siak przeprowadza zmiany. Chodzi o przejmowanie danych i strukturalne reformy w IT i analizach. To małe kroki, ale pokazują, że zmiana się dokonuje - dodaje nasz informator.

O co chodzi w konflikcie

Na początku czerwca zarząd spółki wydającej m.in. „Gazetę Wyborczą” poinformował, że zamierza połączyć segment prasowy spółki (obejmujący głównie „Gazetę Wyborczą” i Wyborcza.pl) z pionem Gazeta.pl w jeden obszar biznesowy „realizujący wspólny cel wzrostu subskrypcji cyfrowych oraz wpływów reklamowych ze wszystkich powierzchni serwisów internetowych Agory S.A.”. W mailu do pracowników zarząd tłumaczył ruch „konfliktem modeli biznesowych” i „wewnętrzną konkurencją”.

Przeciwko planowanemu połączeniu (ale i przeciwko zwolnieniu wydawcy „Wyborczej”, Jerzego Wójcika – miało to wynikać z fuzji) zaprotestowali naczelni tytułu i część dziennikarzy. Pod listem dziennikarzy podpisało się 321 osób. Kierownictwo skierowało do zarządu propozycję resetu relacji. Dodało, że chce tego połączenia, ale nie robionego „znienacka” i za jego plecami.

Zarząd Agory odpowiedział, że jest "zdumiony i zaniepokojony" działaniami, służącymi "pogłębieniu podziałów" w firmie. Kierownictwo tytułu słowa zarządu odebrało jako groźbę i oświadczyło, że nie będzie współpracować z członkinią zarządu Agnieszką Sadowską, która w ich przekonaniu "skrycie przygotowała plan integracji".

Oświadczenie kontra oświadczenie

Pod koniec minionego tygodnia konflikt nabrał tempa. W oświadczeniu wydanym w piątek po południu pięcioro z sześciorga członków rady nadzorczej Agory wyraziło „głębokie zaniepokojenie faktem eskalacji sporu”, który wywiązał się między zarządem firmy a redakcją „Gazety Wyborczej” po zapowiedzi połączenia we wspólny pion biznesowy „GW” i Gazeta.pl. - W szczególności niepokojące jest to, że używa się przy tej okazji argumentów nawiązujących do możliwości naruszenia niezależności redakcji „Gazety Wyborczej” - stwierdziła rada nadzorcza.

W odpowiedzi na to (i na eskalację konfliktu) zarząd Agory poinformował, że wstrzymuje ogłoszone już połączenie w jeden pion „Gazety Wyborczej" i Gazeta.pl. - Naszym priorytetem jest rozwiązanie sporu wewnątrz firmy i przystąpienie do rozmów z redakcją o przyszłości „Gazety Wyborczej" – podkreślono w oświadczeniu. Członkowie zespołu redakcyjnego „GW” żądają swojego przedstawiciela w zarządzie Agory.

Głos w sporze zabrała w ub. tygodniu także Rada Redakcyjna „Gazety Wyborczej”,  oświadczając, że połączenie tytułów w ramach Agory nie może odbyć się „ze szkodą dla obydwu zespołów redakcyjnych”, czyli ze zwolnieniami. Rada poparła postulaty naczelnych tytułu, m.in. reset relacji z zarządem Agory.

Pod koniec zeszłego tygodnia walne zgromadzenie akcjonariuszy Agory zdecydowało, że strata netto spółki z ub.r. zostanie pokryta z wcześniejszych zysków. Nie zagłosowano natomiast w sprawie wypłacania dywidendy.

W ub.r. Agora (w ujęciu jednostkowym) miała 343,19 mln zł przychodów i 54,86 mln zł straty netto, wobec 401,64 mln zł wpływów i 20,11 mln zł zysku netto rok wcześniej. Cała grupa kapitałowa w ub.r. zanotowała spadek przychodów sprzedażowych o 33 proc. do 836,4 mln zł, a jej wynik netto poszedł w dół z 6 mln zł zysku do 130,24 mln zł straty.

Wzrost wyników osiągnęła jedynie w pionie internetowym - segment outdoorowy zanotował spadek wpływów o 37,9 proc., radiowy - o 22,5 proc., a pion filmowo-książkowy miał 17,2 mln zł straty EBITDA.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: W Agorze powstał związek zawodowy Komitet Obrony „Gazety Wyborczej”, na czele Wojciech Czuchnowski

50 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ik
wydaje sie ze w zarzadzie jest wtyk PISU
odpowiedź
User
Ryszard Ochódzki
Kilka lat temu na jakimś publicznym spotkaniu red. Wojciech Mazowiecki z GW twierdził, że najlepszym i jedynym przedstawicielem dziennikarzy jest i powinna być Izba Wydawców. A teraz proszę KOR, KOD i WRON w jednym. Zobaczycie, że jeszcze ojca Bashoborę będą ściągać na kolegia redakcyjne Wyborczej
odpowiedź
User
MS
Niech Zarząd Agory poczyta stare numery GW, w których związkowców przedstawiano jako oderwanych od rzeczywistości roszczeniowców, którzy swoją energie powinni skupić na przebranżowieniu oraz stawaniu się bardziej elastycznymi i otwartymi na nowe wyzwania, a nie na krytyce słusznej polityki rządu i bycie hamulcowymi zmian, które są nieuchronne.
odpowiedź