SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

„Belle Epoque” wróci jak będzie dobry scenariusz. Miszczak: nie rezygnujemy z projektów historycznych

Powstały już scenariusze do odcinków drugiego sezonu „Belle Epoque”, ale TVN nie skierował ich do produkcji i jeszcze nie zamówił kontynuacji. Prace scenariuszowe są kontynuowane - dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. - W pierwszym sezonie scenariusz nie do końca sprostał. Nie pożegnałem się jeszcze z tym projektem - tłumaczy nam Edward Miszczak, dyrektor programowy TVN.

fot. akpa Article

Fabuła opowieści rozgrywa się w Krakowie w 1908 roku, w okresie tzw. pięknej epoki. Akcja serialu zaczęła się w momencie, kiedy główny bohater Jan Edigey-Korycki (w tej roli Paweł Małaszyński) wrócił do rodzinnego Krakowa, by rozwikłać zagadkę zabójstwa matki. Pomagali mu w tym przyjaciel oraz siostra, którzy prowadzą pierwsze laboratorium kryminalistyczne w Galicji. Jan spotyka swoją miłość Konstancję, którą grała Magdalena Cielecka. W serialu występowali także m.in. Eryk Lubos, Anna Próchniak, Olaf Lubaszenko, Vanessa Aleksander, Weronika Rosati oraz Eryk Kulm.

Pierwsza seria „Belle Epoque”, złożona z 10 odcinków, była emitowana w TVN wiosną 2017 roku. Producentami byli Michał Kwieciński (Akson Studio), Katarzyna Bielecka (TVN) oraz Marta Grela-Gorostiza (producent nadzorujący TVN). Za charakteryzację odpowiada Alina Janerka, za scenografię Anna Wunderlich, a operatorem obrazu jest Michał Sobociński.

W środy o godz. 21.30 „Belle Epoque” oglądało średnio 1,89 mln osób, co przełożyło się na 13,94 proc. udziału w rynku wśród wszystkich widzów, 16,61 proc. w grupie komercyjnej 16-49 oraz 16,29 proc. w grupie 16-59. W tym roku w środowe wieczory widzowie TVN obejrzą trzeci sezon show „Agent - Gwiazdy”.

„Belle Epoque” drogi i ze słabym scenariuszem

Wysokobudżetowy serial kostiumowy podniósł wprawdzie udziały TVN i zyskał w tym paśmie aż 570 tys. widzów w porównaniu do emitowanego rok wcześniej „You Can Dance. Po prostu tańcz! 9” (średnio 1,32 mln widzów, przy udziałach wynoszących 10,39 proc. w 4+ i 13,21 proc. w 16-49). Jednak wpływy z reklam wyniosły tylko 11,98 mln zł. To niewiele w porównaniu do np. tańszej w produkcji „Drugiej szansy”, która daje stacji prawie dwa razy więcej.

Czy TVN zrealizuje drugi sezon „Belle Epoque”? W tej chwili to nie jest przesądzone. W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl dyrektor programowy TVN Edward Miszczak uzależnia decyzję o zamówieniu kontynuacji od kreatywności scenarzystów. Miszczak przyznaje też, że scenariusz pierwszego sezonu nie spełnił oczekiwań.

- Serial wróci jak będzie miał dobry scenariusz. W pierwszym sezonie scenariusz nie do końca sprostał. Jak patrzę na to, co daje „Diagnoza” to nie ma pola do dyskusji. Ale nie pożegnałem się jeszcze z tym projektem - tłumaczy portalowi Wirtualnemedia.pl Edward Miszczak.

Z naszych ustaleń wynika, że scenariusze do co najmniej części sezonu drugiego już powstały i były analizowane przez TVN. Stacja nie zdecydowała się jednak na zamówienie i realizację kontynuacji, a jednym z powodów miała być ich jakość.

Warto dodać, że sierpniu ub.r. TVN poinformował, że nakręci drugi sezon serialu. Zapowiadając premierę „Belle Epoque” Edward Miszczak porównał serial do produkcji HBO „Taboo”. Z kolei w wywiadzie z Wirtualnemedia.pl w październiku ub.r. zapowiadał, że trwają prace nad drugą serią. - Mamy trochę inną obsadę, przymiarki trwają i tego błota będzie więcej, bo chcemy kręcić jesienią - zapowiadał Miszczak. - Ale proszę też uwzględnić możliwości polskiego rynku. To nie jest tylko kwestia pieniędzy, lecz wizji. Zbudowaliśmy w TVN świat spójnej estetyki. I ta wizja na razie się sprawdza - podkreślał.

Telenowela historyczna? Nie w TVN

- Jestem wiernym widzem „Korony królów”, oglądam prawie każdy odcinek. Emisja tego serialu jest misją telewizji publicznej. Telenowela umieszczona w czasach historycznych to bardzo fajny pomysł. Dlaczego tylko Turcy mają go realizować i sprzedawać na pół świata? - komentuje Edward Miszczak.

Czy stacja zamierza zrealizować podobny projekt telenoweli na bazie historii Polski? Szef programowy TVN to wyklucza. - „Korona królów” to nie jest nasza widownia. Ten serial ma duże wyniki w grupie 4+ - wyjaśnia. - Na pewno nie żegnamy się z projektami historycznymi, tylko na razie nie będziemy się nimi zajmować - dodaje.

Udział TVN w rynku telewizyjnym wśród wszystkich widzów w 2017 roku wyniósł 9,87 proc.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Belle Epoque” wróci jak będzie dobry scenariusz. Miszczak: nie rezygnujemy z projektów historycznych

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Hehe
Niby taki świetny serial (wg p. Miszczaka - nawet po emisji i słabych recenzjach), a teraz jednak nie brną w to badziewie...
43 9
odpowiedź
User
pavv
Jak pierwsze odcinki BE zostały wyemitowane to p. Miszczak ze szczęścia nad super serialem prawie w niebo wzlatywał, a teraz się okazuje, że to jednak kicha była!
37 9
odpowiedź
User
iksiński
Korona Kroków coś ok 2,2-2,4 mln. widzów, Belle Epoque 1,8 mln. Ale z całym szacunkiem czapki z głów za uczciwe odniesienie się Miszczaka do tematu.
30 12
odpowiedź
User
redzgred
Oto tajemnica klapy pierwszej serii: główny bohater, aktor Małaszyński, prześlizgnął się przez serial niezauważenie, grał jak drewno, co jest po trosze winą jego, jak i reżysera.
27 9
odpowiedź
User
nick
Oto tajemnica klapy pierwszej serii: główny bohater, aktor Małaszyński, prześlizgnął się przez serial niezauważenie, grał jak drewno, co jest po trosze winą jego, jak i reżysera.

Popieram. Głowna słabością serialu był główny bohater.
17 9
odpowiedź