SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Nowe piwo z kofeiną BlackMeister w puszkach kojarzących się z Heinekenem, koncern interweniuje

FoodCare wprowadził do sprzedaży piwo bezalkoholowe z kofeiną BlackMeister Beer Energy. Puszki jednej z jego wersji mogą kojarzyć się z puszkami piwa Heineken. - Nasza koncepcja jest autorska i nieporównywalna z jakimkolwiek znanym nam produktem z oferty Heineken International - zapewnia FoodCare. - Podjęte już zostały właściwe kroki w celu zapobiegania tego typu praktykom - informuje Grupa Żywiec. Podobieństwo oprawy BlackMeister Lager do Heinekena jest nieprzypadkowe, ale to raczej inspiracja niż plagiat - oceniają dla Wirtualnemedia.pl specjaliści z agencji brandingowych.

Article

Piwo bezalkoholowe BlackMeister jest dostępne w dwóch wariantach: klasyczny lager i o smaku tequili. Napój zawiera kofeinę, dzięki czemu ma zapewniać pobudzenie. Jest sprzedawany w półlitrowych puszkach - Oba piwa ważone tradycyjną metodą, następnie poddawane procesowi dezalkoholizacji , aby cieszyć się wybornym smakiem bez alkoholu - informuje FoodCare.

To kolejny napój producenta pod marką Black obecną na rynku od 8 lat. Obejmuje ona przede wszystkim różne warianty napoju energetycznego Black Energy Drink, a także napój funkcjonalny Black Vitamin+ Power

- Nasza innowacja produktowa, powstała w wyniku obserwacji najnowszych trendów na rynku napojów bezalkoholowych oraz chęci zaspokojenia rosnących oczekiwań klientów. Konsumenci wybierając nasz produkt nie muszą rezygnować ze smaku prawdziwego piwa oraz energii i pobudzenia - przekazał portalowi Wirtualnemedia.pl Leszek Organista, brand manager w FoodCare.

BlackMeister jest dostępny m.in. w sklepach Żabka, w puszkach z nieco inną szatą graficzną.

Puszki BlackMeister Lager kojarzą się z tymi Heinekena

Właśnie na szatę graficzną BlackMeister Lager zwrócono uwagę w jednej z grup facebookowych dotyczących reklam. Według niektórych użytkowników puszki wyglądają podobnie do puszek piwa Heineken.

Opakowania obu napojów mają zielone tło z motywem kropek (na puszce Heinekena część jest srebrna) i etykietę w kształcie jaja z elementami czarnymi, białymi i czerwonymi.

- Chcielibyśmy podkreślić, że koncepcja jest autorska i nieporównywalna z jakimkolwiek znanym nam produktem z oferty Heineken International - napisał nam o piwie BlackMeister Leszek Organista z FoodCare.

Co na to producent Heinekena? - Ta sytuacja jest nam znana. Podjęte już zostały właściwe kroki w celu zapobiegania tego typu praktykom - przekazała portalowi Wirtualnemedia.pl Magdalena Brzezińska, kierownik działu spraw korporacyjnych w Grupie Żywiec dystrybuującej w Polsce piwo Heineken. - Sprawę prowadzi bezpośrednio firma Heineken która jest właścicielem marki - zaznaczyła.

Biuro prasowe Heinekena na razie nie odpowiedziało na nasze pytania w tej sprawie.

Zaznaczmy, że bezalkoholowy wariant piwa Heineken jest sprzedawany w Polsce od ub.r. Jest dostępny w nieco inaczej wyglądających opakowaniach, z niebieskim motywem na opakowaniach (miesiąc temu pojawił się w sprzedaży także w puszkach).

Natomiast w połowie ub.r. do sprzedaży wprowadzono puszki Heinekena z dużo większym symbolem czerwonej gwiazdy niż poprzednio. https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/nowe-puszki-piwa-heineken

Jeśli Heineken podejmie działania prawne wobec FoodCare, będzie to kolejny na naszym rynku spór dotyczący opakowań konkurencyjnych produktów. Dwa lata temu Lidl Polska po decyzji sądu musiał wycofać ze sprzedaży lody marki własnej Ballino. Powód? Ich opakowania przypominały opakowania lodów Grycan, z których producentem Lidl zakończył współpracę w 2016 roku. Następnie w tych samych miejscach w swoich sklepach sprzedawał lody Ballino.

Niedługo po wyroku sądowym Lidl przywrócił do sprzedaży lody Ballino, ale w opakowaniach z mocno zmienioną szatą graficzną.

Eksperci: podobieństwo nieprzypadkowe, ale raczej inspiracja niż plagiat

Pytani przez Wirtualnemedia.pl specjaliści z agencji tworzących identyfikacje wizualne nie mają wątpliwości, że wygląd puszek BlackMeister jest podobny do oprawy Heinekena. - Piwo BlackMeister to majstersztyk tzw. inspiracji wizerunkiem znanej na całym świecie marki Heineken. Analizując te dwa produkty na poziomie czysto wizualnym trudno myśleć, że podobieństwo tych produktów jest przypadkowe. Zbyt wiele elementów opakowania Black Maister nawiązuje do pierwowzoru jakim jest piwo Heineken - stwierdza Joanna Roszkowska, współwłaścicielka Studia DN.

- Przede wszystkim kodyfikacja kolorystyczna: zielono-czarno-srebrna z akcentami czerwieni, która jest DNA marki Heineken i może wprowadzać konsumentów w błąd przy spontanicznym, szybkim zakupie. Kolejnym elementem jest owal oraz poziome przecięcie paskiem w kolorze czarnym. Gwiazda obecna w opakowaniach piwa Heineken to jeden z symboli marki - rozpoznawalna pod każdą niemal szerokością geograficzną. Historia firmy sięga 1864 roku, a słynna gwiazda była wykorzystywana od samego początku istnienia tego piwa - wylicza Roszkowska.

Podobnego zdania jest Aleksandra Zabiełło, PR manager w PND Futura. - Jeśli przyjmiemy, że produkty na sklepowej półce są oceniane na podstawie pierwszego wrażenia, to po analizie przez zespół naszej agencji identyfikacji obu marek nie mamy wątpliwości, że opakowanie BlackMeister Lager jest podobne do puszek Heinekena. Decyduje o tym kolorystyka, układ poszczególnych elementów, a przede wszystkim gwiazda - charakterystyczny symbol marki Heineken - stwierdza.

Jej zdaniem takie podobieństwo nie oznacza jednak, że oprawa BlackMeister jest plagiatem szaty graficznej Heinekena, ponieważ analogiczne elementy pojawiają się w identyfikacji wielu marek piwa.

- Czerń i biel to kolory brandingowe marki Black, natomiast zieleń na stałe wpisała się w packaging design wielu marek piwnych. Kolejnym elementem, który mógłby sugerować plagiat, jest elipsa, którą wykorzystuje jednak wielu producentów piwa, np. Beck’s, historycznie Carlsberg, Brock, Brackie, Tatra i dziesiątki innych - wylicza menedżerka z PND Futura. - Projekt marki BlackMeister czerpie z designu różnych opakowań piw i jest niejako ich kompilacją. Sposób oznaczenia „0,0% alkoholu” z powiększoną drugą cyfrą jest niemal identyczny, jak w przypadku bezalkoholowego Lecha. Koronę możemy porównać do symboliki, jaka pojawia się na Tyskim, z kolei font użyty w nazwie „Black Meister” przypomina liternictwo użyte w logotypie piwa San Miguel - opisuje.

Czy takie podobieństwa mogą być mylące dla konsumentów? - Co prawda trudno „podrobić” wizerunek, na który Heineken pracował latami, ale produkt marki Black - poprzez skojarzenia, jakie wywołuje - może czerpać z wartości zagranicznej marki - jej historii, autorytetu i zaufania konsumentów - stwierdza Aleksandra Zabiełło.

- Sięgnięcie po symbol gwiazdy i wykorzystanie kolor kodu Heinekena przez BlackMeister Lager wydaje się być oczywistym nawiązaniem. Chociaż umieszcza je w inny sposób, podobieństwo jest uderzające. Motyw gwiazdy, kolorystyka, dzielenie puszki na pół szarfą - to zabiegi, które mają przywodzić na myśl jedno z najbardziej znanych piw na świecie - ocenia Joanna Roszkowska.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Nowe piwo z kofeiną BlackMeister w puszkach kojarzących się z Heinekenem, koncern interweniuje

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Sprytny marketing
Roszczenia Hainekena bezpodstawne. Darmowa reklama... Sprytne!
12 3
odpowiedź
User
pavv
Toto coś nie jest piwem. To napój!
13 1
odpowiedź
User
podróba
Cały Black to podróba Tigera. Z tej firmy też pochodzi podróba Oshee. Sądzą się ciągle ze wszystkimi, których podrabiają, ale jak widać w Polsce takim garażowcom bardziej się opłaca zrzynać z innych marek .
8 2
odpowiedź
User
Seba
Heineken piwem? Hahahah
Dobre sobie, tego czegoś powinni zabronic
3 3
odpowiedź
User
xxx
Cały Black to podróba Tigera. Z tej firmy też pochodzi podróba Oshee. Sądzą się ciągle ze wszystkimi, których podrabiają, ale jak widać w Polsce takim garażowcom bardziej się opłaca zrzynać z innych marek .
Chyba nieprawda. Tigera robił chyba foodcare, a promował Tiger Michalczewski. Popstrykali się i Michalczewski wziął nazwę, chyba do maspexa, a foodcare przemianował swój napój na Black. Nie wiem kto był właścicielem receptury, ale pewnie foodcare, więc to Black jest oryginalnym Tigerem.
4 2
odpowiedź