Brett Ratner wyreżyseruje Oscary

Brett Ratner, twórca filmów akcji, w tym "X-Men: Ostatni bastion" czy serii "Godziny szczytu", zajmie się reżyserią oscarowego show. Wspierać go będzie producent Don Mischer.

megafon.pl / pr / zsam
megafon.pl / pr / zsam
Udostępnij artykuł:

- Zapomnijcie o oscarowych tańcach i piosenkach - zdradzają informatorzy. - Przygotujcie się na akcję, przygodę i efekty specjalne. Światowe media komentują wybór Akademii i spekulują, iż decyzja ta ma na celu przyciągnięcie przed ekrany telewizorów młodszych widzów, którzy kochają wysokobudżetowe, pełne akcji i efektów specjalnych produkcje.

- Brett Ratner to niewiarygodnie kreatywny twórca, który potrafi podejmować ryzyko, co zawsze daje interesujące i inspirujące efekty - mówi przewodniczący Amerykańskiej Akademii Filmu i Telewizji Tom Sherak.

Ostatnie dzieło Ratnera jako producenta to "Szefowie wrogowie" (polska premiera 19 sierpnia). W planach reżyserskich twórca ma m.in. "Gliniarza z Beverly Hills IV".

84. gala rozdania Oscarów odbędzie się w lutym 2012 roku.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]