SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Co dalej z Ruchem? W piątek wygasa linia kredytowa, wydawcy zawieszają lub ograniczają współpracę

Wydawcy prasy - zarówno regionalni, jak i ogólnokrajowi - część od ubiegłego tygodnia, cześć od kilku dni - ograniczyli współpracę z Ruchem lub zupełnie ją zawiesili. Losy kolportera rozstrzygną się na dniach: 14 grudnia kończy się finansowanie z Alior Banku, powinna zapaść więc decyzja, co dalej.

fot. Ruch Article

Polska Press Grupa i spółka Polityka w ubiegłym tygodniu zawiesiły współpracę z Ruchem, do nich dołączyła Gremi Media i ZPR Media, nakłady miało ograniczyć Wydawnictwo Bauer, a Ringier Axel Springer Polska całkowicie wstrzymać współpracę z Ruchem.

W ubiegłym tygodniu w dziennikach regionalnych Polska Press Grupy na pierwszych stronach poinformowano, że zostały one wycofane z kiosków Ruchu. Dodatkowo redaktorzy naczelni umieścili w nich listy do czytelników, w której wyjaśnili powody swojej decyzji oraz wskazali, gdzie w takiej sytuacji można kupić ich tytuły: we wszystkich punktach sprzedaży sieci Kolporter i Garmond, w galeriach handlowych, w niemal każdym supermarkecie, na każdej stacji benzynowej wszystkich znanych sieci oraz w setkach placówek Poczty Polskiej. W mniejszych miejscowościach jest natomiast rozwijana własna sieć dystrybucji.

Na podobny krok zdecydowała się spółka Polityka, która poinformowała, że wydawane przez nią: tygodnik „Polityka” i dwutygodnik „Forum” nie będą w najbliższym czasie dostępne w punktach z prasą obsługiwanych przez Ruch. Swoje nakłady u tego dystrybutora prasy miała zmniejszać regularnie, począwszy od września br.

Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, część swoich nakładów w Ruchu ograniczyć miał też największy wydawca prasy w Polsce – spółka Bauer. O trudnościach w dostępie do prasy czytelników informowała także „Rzeczpospolita” i „Parkiet”, „Fakt” i „Przegląd Sportowy” oraz „Super Express”.

Co dalej z finansowaniem Ruchu?

Ruchowi kończy się kredyt w Alior Banku - linia kredytowa wygaśnie 14 grudnia br. Na początku października spółka porozumiała się z bankiem, co do przedłużenia tej linii oraz gruntownej restrukturyzacji, obejmującej m.in. pozyskanie inwestora.

Od kilku tygodni Prokuratura Okręgowa w Krakowie prowadzi jednak śledztwo dotyczące m.in. podejrzenia nieprawidłowości przy przyznaniu Ruchowi kredytów przez Alior Bank. W drugiej połowie listopada w ramach tego postępowania funkcjonariusze CBA przeprowadzili przeszukania w siedzibach obu firm.

W minionym tygodniu podaliśmy, że Ruch rozmawia z kilkoma potencjalnymi inwestorami. Podpisano listy intencyjne, a obecnie prowadzone są badania kondycji finansowej firmy.

Bogusław Chrabota, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” oraz prezes Izby Wydawców Prasy przed kilkoma dniami na łamach dziennika stwierdził: - Próbowaliśmy i próbujemy jako wydawcy ratować upadające przedsiębiorstwo, ale sami nie damy rady. Bank nie ustosunkował się do propozycji przejęcia spółki za długi przez wydawców. Powoli gaśnie więc światło w tonącym przedsiębiorstwie - napisał.

W rozmowie z Wirtualnemedia.pl zdradził, że Ruch podjął pewne zobowiązania wobec wydawców. W ostatni piątek odbyło się spotkanie z zarządem Alior Banku. - Zdaje się, że mój tekst wywołał odpowiedni efekt - stwierdził.

Pytany przez nas, jak oceniłby wariant upadłościowy Ruchu odpowiedział, że byłaby to najgorsza z możliwych opcji.

- Upadłość Ruchu byłaby dramatycznym wariantem dla dużej części mediów, ponieważ nie ma żadnej gwarancji, że inni kolporterzy przejmą - zwłaszcza te placówki, które są najbardziej odległe od centrów miast, w zasadzie nieopłacalne. W związku z tym intencją mojego tekstu było poruszenie tzw. czynników decyzyjnych, by podjęto w miarę szybko działania w celu znalezienia partnerów komercyjnych i inwestorów - dodał Bogusław Chrabota.

Prezes Izby Wydawców Prasy i redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" powiedział nam również, że propozycja, którą złożono Ruchowi - aby to wydawcy w zamian za zaległe należności przejęli spółkę - jest na razie jednym ze możliwych scenariuszy.

- Rolą Izby Wydawców Prasy jest działanie na rzecz wydawców prasy. Interesem wydawców jest utrzymanie kolportażu, w związku z tym podejmujemy wszelkie działania katalizujące procesy ratunkowe dla tego rynku. Niezależnie, czy dotyczą one Ruchu czy innej instytucji. Podejmuję jako prezes Izby Wydawców Prasy szereg spotkań w tej sprawie – moim zadaniem, co podkreślam - jako prezesa Izby nie jest ratowanie upadającej spółki, moim interesem jest zabezpieczenie możliwości kolporterskich dla rynku - stwierdził w rozmowie z nami.

Spytaliśmy Rafała Oracza z Optimise Media, czy propozycja - aby to wydawcy w zamian za zaległe należności przejęli akcje Ruchu - to dobry pomysł.

- Zamiana długu na kapitał zwykle jest najlepszym rozwiązaniem ze strony wierzycieli i często jedynym sposobem na odzyskanie chociaż części zobowiązań. Wejście udziałowe wydawców prasy znacząco podniosło by również wiarygodność kredytową Ruchu i mogłoby dać możliwość finansowania ewentualnego dalszego rozwoju. W opcji idealnej w taki ruch powinni być zaangażowani wszyscy wydawcy (Izba Wydawców Prasy), alternatywnie ci, którzy do tego nie przystąpią musieli by liczyć się ze znaczącą redukcją zobowiązań dystrybutora - powiedział Wirtualnemedia.pl.

Z kolei Tomasz Wróblewski, m.in. były redaktor naczelny tygodnika „Wprost”, obecnie prezes Warsaw Enterprise Institute uważa, że problemy Ruchu to w dużej mierze problemy wydawców.

- Spadający popyt na papierowe wydania gazet. Przejęcie kontroli nad kolportażem przez wydawców z pewnością ma większy sens niż pomysły przejęcia tego przez państwo. Nie oznacza to jednak końca problemów. Połączenie zdychającego biznesu wydawniczego ze zdychającym biznesem sprzedaży gazet, nigdy nie stworzy dochodowego przedsięwzięcia. Co najwyżej przekona wydawców, że należy szybciej przenieść się na elektroniczny model biznesowy - podkreśla.

Alior Bank rozmawia z wydawcami

Z naszych informacji wynika, że cały czas trwają rozmowy wydawców z Alior Bankiem. Instytucja ma zapewniać, że finalizuje negocjacje z inwestorami, ale nie chce ich ujawnić. Wszystko ma się wyjaśnić w tym tygodniu, ale część wydawców ograniczyła już nadziały prasy, więc straty Ruchu, jak i długi wobec wydawców prasy stale rosną.

- Może zabraknąć czasu. Inwestorzy rzekomo mają przejąć odpowiedzialność za płynność i dalsze finansowanie Ruchu. Nie odrzucamy takiej perspektywy, ale coraz mniej wierzymy, że Alior poradzi sobie z takim wyzwaniem – ocenia w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Bogusław Chrabota, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” i prezes IZP.

Ruch:prace nad wyjściem z kryzysu

Poprosiliśmy rzecznik prasową Ruchu, Joannę Dzwonkowską o informację, jak spółka obecnie ocenia relacje z wydawcami.

- Chciałabym zaznaczyć, że Ruch (w restrukturyzacji), wciąż znajduje się na etapie negocjacji z największymi wydawcami – wierzycielami spółki, które prowadzone są w ramach przyspieszonego postępowania układowego i objęte są tajemnicą przedsiębiorstwa. Prowadzenie PPU wiąże się z intensywnymi spotkaniami, pracami i działaniami wszystkich zainteresowanych stron: spółki, wydawców, Alior Banku, zmierzającymi do rozwiązania zaistniałych trudności i wypracowania optymalnego rozwiązania wyjścia z nich przez spółkę - odpowiedziała nam jedynie rzecznik.

Spacer po równi pochyłej

Nie wiadomo, jak duże zaległości ma Ruch wobec poszczególnych wydawców. Częściowe informacje na ten temat podali ci notowani na giełdzie. Agora już w lipcu wykonała odpis w wysokości 13,6 mln zł na należności od Ruchu, które są zagrożone nieściągalnością, a Gremi Media w listopadzie odpisała połowę z 4,9 mln zł analogicznych należności. Natomiast Grupa ZPR Media na początku września podała, że Ruch jest jej winny 10 mln zł. Ruch ma też wysokie zadłużenie kredytowe w Alior Banku.

Na początku października spółka Lurena Investments, właściciel Ruchu (należący do jego ówczesnego prezesa Igora Chalupca), porozumiała się co do przedłużenia finansowania spółki kolportażowej i współpracy przy opracowaniu planu jej restrukturyzacji, zakładającego m.in. znalezienie inwestora. Konsekwencją porozumienia były też zmiany w zarządzie Ruchu: odszedł Igor Chalupec, nowym prezesem został Robert Wardak, a do zarządu z rady nadzorczej oddelegowano Artura Sieranta.

Jednocześnie wobec spółki toczy się przyspieszone postępowanie układowe, które ruszyło na początku września. Firma zawnioskowała o nie, ponieważ w połowie sierpnia jedna ze spółek z Grupy ZPR Media złożyła wniosek o postępowanie sanacyjne w Ruchu, a inna - o ogłoszenie jego upadłości.

Postępowanie dotyczące Ruchu jest prowadzone przez wydział gospodarczy ds. upadłościowych i restrukturyzacyjnych Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie. Na nadzorcę sądowego wyznaczono spółkę Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja.

W minionym tygodniu Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja podała, że sędzia nadzorujący postępowanie w odpowiedzi na wnioski Ruchu i Wydawnictwa Bauer ustanowił radę wierzycieli. Oprócz Bauera powołano do niej Alior Bank, Agorę, Polska Press i Ringier Axel Springer Polska, a jako zastępców członków wyznaczono Polkomtel i Gremi Media.

Ruch ma 30 proc. udziału w rynku dystrybucji prasy

Na początku września łączne zobowiązania Ruchu wynosiły przeszło 600 mln zł, z czego ok. 280 mln zł przypadało na wydawców.

W ub.r. Ruch zanotował 1,34 mld zł wpływów, wobec 1,46 mld zł rok wcześniej. Poprzedni zarząd spółki podkreślał, że segment detaliczny jest rentowny - EBITDA za 2017 r. wyniosła 19,2 mln zł.

Sieć Ruchu obejmuje ponad 2 tys. kiosków i saloników prasowych, w tym ok. 1,7 tys. własnych. Firma dostarcza też prasę (ok. 3,7 tys. tytułów) do kilkunastu tys. innych punktów sprzedaży, m.in. małych sklepów i supermarketów (od niedawna do ponad 2 tys. sklepów Biedronka).

Według danych Izby Wydawców Prasy Ruch ma 29,9 proc. udziału w rynku dystrybucji prasy. Liderem jest Kolporter z 51,9 proc. udziału, a trzeci Garmond Press ma 13,1 proc.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Co dalej z Ruchem? W piątek wygasa linia kredytowa, wydawcy zawieszają lub ograniczają współpracę

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Borubar9
SPÓŁKA NA DNIE Z SETKAMI MILIONÓW DŁUGU A PAN PREZES I RADA NADZORCZA NA PLUSIE I JESZCZE WYPŁACA SOBIE PREMIĘ . PRYWATYZACJA PO POLSKU
18 8
odpowiedź
User
Grażyna_55
To są kpiny. Okradzeni ajenci, autentycznie pracujący za miskę ryżu a panów dziennikarzy i wydawcó interesuje tylko ich los. Co tam jakiś ajent, niech sam o siebie się martwi. I dobrze, możecie zostać na lodzie bez kasy za to że nikogo z was nie obchodził i nie obchodzi los ajenta, nie interesuje jak systematycznie ajenci mają naliczane kilkudziesięciotysiięczne niedobory. Kiosk nie ma takiej wartości zatowarowania jak ajent dostaje rozliczenie inwentaryzacji. Roztrwonili majątek Ruchu a teraz naród niech się zrzuci zeby ratować to co ta orlenowska sitwa przehulała
13 10
odpowiedź
User
Ala
prokuratura krajowa okręgowa i rejonowa prowadzi sprawy o przestępczą działalność ruchu za wyłudzenia pieniędzy i działania na szkodę spółki
13 8
odpowiedź
User
Ala
Ale najlepiej przejmować się oszustem niż ludźmi których Ruch okrada żadna strata po nich nie będzie sa inne firmy które zajmują się kolportażem prasy płakać za oszustem nie będę robiłam kilka wywiadów z dziennikarzami przyjechali i wgl ale Ruch nagle się wystraszył prawdy i ucichlo bo zapłacił tylko prawda powinna być na porządku dziennym a nie ukrywać to co najważniejsze
12 8
odpowiedź
User
Grażyna_55
Przestańcie zrzucać winę na restrukturyzację.Praktycznie wszędzie tak samo, wina restrukturyzacji. Wina to jest po stronie zarządzających, którym kioski pomyliły się ze stacjami benzynowymi i mysleli że można "doić" tak jak w Orlenie. Kto słyszał, zeby w takiej firmie prezes zarabiał 350 tys. albo żeby firma, która miała pion detau, handlu, sprzedaży, księgowość zatrudnić do obsługi prywatną firmę prezesa i dać jej 34 miliony w rok czy dwa? To nie Amerykanie zarządzali Ruchem a byli orlenowcy. Każdy prezes Ruchu wywodził się z Orlenu tak jak i prawie każdy kierownik sprzedaży, ktory do niczego nie był potrzebny bo ajent to nie pracownik a osobny podmiot gospodarczy. Co Wy wiecie o pracy ajentów? NIC. Gdy Wam zaczęła dziać się krzywda bo Ruch przestał płacić to krzyk wydawców dziennikarzy. Nikt nie zainteresował sie losem okradanych ajentów, Tak, okradanych bo jak kończyli "współpracę" z Ruchem to okazywało sie ze nagle prawie każdy ma niedobory w dziesiątkach tysięcy złotych. Wy dziwicie sie ze to upada? Jak zyje się ponad stan to taki jest final. Apartamenty na Chłodnej kosztują, pensje zarządu też. Każdy kierownik sprzedaży śmga służbowym samochodem gada przez służbową komórkę i po co? Nietrafione zakupy, gadżety euro i wielki budowniczy stadionu narodowego przytulony przez Ruch jak go wyrzucono ze Stadionu a potem zwolniono i z Ruchu no bo jak kupuje się gadżety na euro a potem nie można ich zwrócić i idą do utylizacji albo sa wyprzedawane za grosz to co to jest? STRATA. Hurtowe ilości batoników w cemach takich ze w sąsiednich sklepach można mieć 2 a nie jeden. I co się dzieje? terminują sie, rozpływają w niedziałających lodówkach albo w ogóle w kioskach gdzie nie ma warunków do ich przetrzymywania. Temperatura latem to często ponad 40stopni. Batoniki płyną a Ruch z nimi. Na poczatku szło to w koszty Ruchu a potem obciążano tym ajenta mimo że on ich nie zamawial. Mogę mnożyć przykłady niegospodarności i rozrzutności. Efekt? pada 100 letnioa firma i panowie prezesi nie płaczą. Oni wszyscy powinni karnie odpowiadać za doprowadzenie do ruiny RUCHu. To trzeba mieć talent żeby zajechać taką firmę.
23 10
odpowiedź