SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Cristiano Ronaldo wystrzeli Juventus Turyn do wyższej ligi marketingowej

Wpływ transferu Cristiano Ronaldo na zainteresowanie Juventusem Turyn pokazuje, że portugalski piłkarz to nie tylko zawodnik, ale marka sama w sobie. Sportowa klasa tego piłkarza i jego umiejętności marketingowe są tak mocno ugruntowane i mają taki kompleksowy wpływ na kluby w których gra, że można go wręcz określić mianem jednoosobowego konglomeratu sportowo-marketingowego - komentują eksperci dla Wirtualnemedia.pl.

Cristiano Ronaldo w stroju Juventusu Turyn Article

Przejście Cristiano Ronaldo z Realu Madryt do Juventusu Turyn to zapewne jeden z najważniejszych i najdroższych transferów piłkarskich w ostatnim, czasie. Kolejne dni pokazują, że inwestycja włoskiego klubu w tego piłkarza warta 129,3 mln dolarów była zarówno znakomitą decyzją wizerunkową, jak i biznesową.

Juventus po pierwsze zyskuje rzesze nowych fanów na swoich profilach na Instagramie, Twitterze i Facebooku. W dniu ogłoszenia transferu fanpage klubu śledziło ok. 32,7 mln fanów. Dziś jest ich ok. 34 mln.

Zagraniczne serwisy donoszą ponadto, że Juventus w zaledwie 24 godziny sprzedał 520 tys. koszulek z nazwiskiem Ronaldo, dzięki czemu zarobił 62,4 mln dolarów (sam klub tych informacji nie potwierdził). Z kolei portal E24 podał, że na transferze piłkarza zarobił również norweski fundusz emerytalny, który jest właściciele 3,63 mln akcji Juventusu. Stało się tak dzięki temu, że wartość akcji klubu po ogłoszeniu transferu wzrosła o ok. 30 proc.


Ronaldo to konglomerat sportowo-marketingowy

Dla Grzegorza Kity, prezesa Sport Management Polska nie jest zaskoczeniem tak nagły wzrost zainteresowania Juventusem, wzrost cen akcji klubu czy rosnąca liczba fanów w mediach społecznościowych po tym, jak ogłoszono że jego zawodnikiem zostaje Ronaldo.

- W przypadku Ronaldo trudno mi o nim myśleć jako o "tylko" zawodniku. Właściwie pierwsze co przychodzi mi na myśl to, że jest to przede wszystkim marka. Co więcej, sportowa klasa tego piłkarza i jego umiejętności marketingowe są tak mocno ugruntowane i mają taki kompleksowy wpływ na kluby w których gra, że posunąłbym się nawet dalej i określił go mianem jednoosobowego konglomeratu sportowo-marketingowego. Trudno się zresztą dziwić. Skumulowana liczba fanów Ronaldo w trzech podstawowych kanałach social mediów (Facebook, Twitter, Instagram) przekracza 318 milionów. To nie tylko więcej niż ma sam Juventus, ale więcej niż posiadają wszystkie kluby Serie A! - podkreśla nasz rozmówca. Przypomina, że już na same pogłoski o możliwości transferu zawodnika do klubu, akcje Juventusu urosły zaledwie w przeciągu dwóch dni o 20 proc., a ogólny wzrost sięgnął nawet 35-40 proc.

- Konkludując, można określić transfer Ronaldo do Juventusu mianem "AVE Cristiano!". Skumulowany ekwiwalent reklamowy (AVE) towarzyszący temu transferowi jest ogromny. O transferze mówiły przecież przez kilka dni media na całym świecie, a show trwa dalej. Nawet obserwując dzień podania informacji o transferze można było zobaczyć, że na samych kanałach social media Juventusu zainteresowanie mierzone takimi podstawowymi zaangażowaniami jak lajki, liczba komentarzy, udostępnienia - wzrosło od 500 proc. do 1000 proc.. Do pewnego stopnia transfer przyćmił nawet rozgrywany w tym samym dniu półfinał Mistrzostw Świata w Rosji - zaznacza Grzegorz Kita.

Prezes Sport Management Polska uważa, że pozyskanie Ronaldo dla Juventusu może być wreszcie okazją do tego, aby dołączyć do ekskluzywnego, futbolowego grona TOP 5 klubów piłkarskich, które obecnie stanowią Manchester United, Real, Barcelona, Bayern Monachium i Manchester City. Przychody tych klubów już dawno przekroczyły barierę 0,5 mld euro przychodów rocznie i gnają dalej.

- Transfer Ronaldo to może być nowe życie Starej Damy. W obecnych rankingach klubów piłkarskich, zarówno przychodowych (Deloitte) jak i pod względem ogólnej wartości (metodologia KPMG), Juve plasuje się ok. 9-10 pozycji. Formalnie niedaleko ale jest to różnica półek, którą trudno pokonać. Nawet pomimo inteligentnej, wszechstronnej i konsekwentnej strategii, jaką już dobrych parę lat temu obrał klub. Z takimi kamieniami milowymi jak rzeczywista ekspansja zagraniczna, własny stadion, rozbudowana akademia, mocne ale przemyślane transfery, słynna zmiana herbu na nowy znak towarowy czy nawet serial Netflixa o klubie. Dla Juventusu Ronaldo to swoiste okno na świat, okazja do zdobycia przyczółków w krajach, w których samemu klubowi nie kibicowało się aż tak mocno - podkreśla w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Kita.

Podobne spostrzeżenia ma Tomasz Rozenek, director central sales z Lagardere Sports Poland, który uważa, że nabycie takiego aktywa jest wpisane w plan przebudowy marketingowej klubu, rozpoczętej w 2006 roku po relegacji z Serie A.

- Po zmianie klubowego logotypu na bardziej atrakcyjny dla młodych pokoleń oraz odświeżeniu komunikacji w mediach społecznościowych podjęcie współpracy z taką marką jak CR7 jest kolejnym etapem przybliżającym Juventus do takich piłkarskich hegemonów jak Real Madryt, Barcelona czy Manchester United. Wierzę, że rekordowa sprzedaż koszulek to dopiero początek rozpędzania machiny CR7 w Turynie. Biorąc pod uwagę zasady współpracy z partnerami technicznymi, w przypadku Juventusu z Adidasem – klub z przychodów ze sprzedanych koszulek zarobi między 10 a 15 proc. Przy rzekomych 60 mln dolarów dawałoby to klubowi między 6 a 9 mln dolarów - zwraca uwagę nasz rozmówca.

Dodaje, że przed klubem jest jeszcze wiele pracy, aby uzyskać zwrot z tej największej w swojej historii inwestycji.

To idealny słup reklamowy

W podobnym tonie wypowiada się Adam Pawlukiewicz z Pentagon Research. Zwraca uwagę na to, że wszelkie parametry marketingowe, w tym ekwiwalent reklamowy klubu będą rosnąć z kilku powodów: Ronaldo  to największa gwiazda najlepszego klubu na świecie, jest olbrzymie zainteresowanie mediów (tradycyjnych i społecznościowych), duży wzrost oglądalności meczów Juventusu (i jednocześnie ligi włoskiej).

Zapytany o fenomen Ronaldo argumentuje: - Ronaldo pochodzi z biednej rodziny, wychowany był w duchu, że sukces przychodzi z ciężkiej pracy. Ojciec nazwał go Ronaldo, aby złożyć hołd prawicowemu prezydentowi USA. Piłkarz przywiązuje dużo uwagi do wyglądu, jest idealnym słupem reklamowym. Przy wszystkich swoich sukcesach jest do tego skromny - podsumowuje Adam Pawlukiewicz.

Tomasz Rozenek z Lagardere Sports Poland dodaje, że Ronaldo od lat buduje swoją markę osobistą mając na uwadze nie tylko to co może osiągnąć podczas swojej kariery, ale również po jej zakończeniu. Wspólnie z doradcami inwestuje w najróżniejsze projekty i tworzy własne marki, które mogą czerpać korzyści z transferu wizerunkowego lata po zakończeniu kariery sportowej.
Nasz rozmówca uważa, że ten transfer może przynieść ogromną korzyść również dla marki Jeep, należącej do producenta aut Fiat Chrysler, który jest sponsorem Juventusu.

- Dzięki zakontraktowaniu CR7, sponsor główny turyńskiego klubu może spodziewać się znacznie większego zwrotu z kontraktu, chociażby w postaci ekwiwalentu reklamowego i możliwości interakcji z fanami CR7. Współpraca z Cristiano Ronaldo może w znaczącym stopniu pomóc wypełnić plan pięcioletni postawiony przed Jeepem, tj. podwojenie sprzedaży do 2022 roku. Chociaż budowanie asocjacji z Cristiano Ronaldo byłoby o wiele bardziej naturalne w przypadku innej marki z portfolio FIAT Chrysler – Ferrari - mówi Rozenek.

Ronaldo jest najchętniej obserwowanym piłkarzem na świecie w social mediach. Według badania Ecco World Cup obejmujące 32 kraje na świecie, Portugalczyk jest niekwestionowanym liderem popularności zawodników w social mediach – ma ok. 320 mln obserwatorów.

Piłkarz wiosną br. przedłużył kontrakt reklamowy z firmą Herbalife. Latem ub.r. wykupił większościowy pakiet udziałów w portugalskiej agencji Thing Pink, by uruchomić cyfrowy projekt pod nazwą 7egend.

Na początku lipca br. pojawiły się informacje o tym, że Facebook pracuje nad reality show z piłkarzem – seria ma trafić na platformę Facebook Watch.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Cristiano Ronaldo wystrzeli Juventus Turyn do wyższej ligi marketingowej

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl