SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Dane z dekoderów Netii to nie reprezentatywne badanie."Świadome mijanie się z prawdą" (opinie)

Wyniki oglądalności udostępnione TVP przez Netię mogą być najwyżej wsparciem czy źródłem dodatkowych analiz, ale nie punktem wyjścia do oceny, jak wygląda oglądalność telewizji w Polsce. Te dane nie nadają się do oceny sytuacji rynkowej poszczególnych stacji telewizyjnych i zarówno przedstawiciele tej firmy jak i prezes Kurski mają tego pełną świadomość. Kłamstwo w biznesie ma bardzo krótkie nogi - komentują eksperci dla Wirtualnemedia.pl.

Jacek Kurski, fot. tvp Article

Jak już wczoraj informowaliśmy Telewizja Polska nawiązała z Netią współpracę, w ramach której otrzymuje wyniki dotyczące oglądalności jej kanałów przez 184 tys. klientów usługi telewizyjnej operatora. - Wyniki są szokująco inne. Ten pomiar jest nieprawdopodobnie bardziej dokładny. Bardzo dużo mówi, jak bardzo dotychczasowy pomiar Nielsena nie odpowiadał rzeczywistości - komentuje prezes TVP Jacek Kurski.

Szczegółów umowy z TVP Netia nie zdradza.

 - Netia posiada prototypowe narzędzie, analizujące zanonimizowane dane o oglądalności poszczególnych kanałów TV, dostarczanych naszym abonentom. Narzędzie to powstało z myślą o doskonaleniu naszej unikatowej oferty programowej. Dzięki nowoczesnej technologii dostarczania sygnału TV Netia dysponuje znaczącą przewagą nad konkurencją w tym zakresie i chcemy tę przewagę wykorzystać z korzyścią dla naszych klientów. Widzimy również szansę na polepszenie oferty programowej i optymalizację czasu reklamowego przez samych nadawców, zwłaszcza kanałów tematycznych - informuje Wirtualnemedia.pl Karol Wieczorek, rzecznik sieci Netia.

Mijanie się z prawdą
- Prezes Kurski świadomie mija się z prawdą - stwierdza Jakub Bierzyński, CEO OMD Poland. Jego zdaniem osoby odpowiedzialne za ten projekt od strony Netii jak i sam prezes TVP wiedzą doskonale, że problemem nie jest wielkość panelu, ale jego reprezentatywność. - 184 tys. abonentów Netii posiada wyłącznie pakiety proponowane przez Netię. To jest inna oferta niż Cyfrowy Polsat, nc+, UPC i oferty innych operatorów, nie mówiąc już o bezpłatnej naziemnej telewizji cyfrowej. Oglądalność poszczególnych stacji telewizyjnych zależy oczywiście od pakietu. W panelu telemetrycznym powinny być reprezentowane wszystkie dostępne pakiety telewizji płatnej i bezpłatnej w takiej proporcji w jakiej występują na rynku. Abonenci Netii w oczywisty sposób nie spełniają tego podstawowego wymogu - uzasadnia Bierzyński.

- Oglądalność stacji tv zależy od kolejności ich zaprogramowania na poszczególnych kanałach. Oglądalność TVN jest w oczywisty sposób wyższa wśród widzów nc+ niż Cyfrowego Polsatu z prostego powodu: w pierwszym przypadku TVN jest zakodowana na kanale numer 1, w drugim to miejsce należy do Polsatu. Kolejność kanałów ma zasadnicze znaczenie, dlatego każdy panel powinien odzwierciedlać aktualną sytuację rynkową. Netia bada oglądalność na poziomie gospodarstw domowych. Wyniki tego pomiaru są nieporównywalne do pomiarów firmy Nielsen, która monitoruje ilość osób oglądających poszczególny ekran telewizyjny - podkreśla w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Jakub Bierzyński.

- Przede wszystkim - pomiar Netii to, o ile mi wiadomo, dostępne dla różnych potencjalnych chętnych źródło analiz. Pomiar obejmuje tylko abonentów tego operatora, ich dane są zanonimizowane i tym samym - tylko dla nich jest reprezentatywny, nawet jeśli dane są ekstrapolowane na całą populację - dodaje Joanna Nowakowska z MEC, prowadząca serwis ScreenLovers.pl. I dlatego, jak podkreśla, nie jest to alternatywa dla ogólnorynkowego badania realizowanego przez firmę Nielsen na próbie reprezentatywnej dla polskich telewidzów, podpartego solidnym badaniem założycielskim pozwalającym ustalić rozkład różnych typów widzów w populacji itd.

Manipulacja faktami
Joanna Nowakowska zwraca też uwagę, że nie można manipulować faktami i porównywać dwóch - przeznaczonych zresztą do innych celów, projektów analitycznych - przez pryzmat wielkości próby.

- To tak jakby mierzyć oglądalność 120 tys. mieszkańców Dąbrowy Górniczej i wnioskować na ich podstawie co oglądają ludzie w Szczecinie, skoro ogólnopolski pomiar obejmuje tylko 2 tys. gospodarstw. Oczywiście nie Netia jest tu tym „manipulującym” - mówi Joanna Nowakowska. I dodaje: - Z czysto biznesowej perspektywy - pamiętajmy, że Netia to operator płatny, więc jej dane - jeśli odwzorowują jakieś schematy zachowań, to w największym stopniu - widzów z gospodarstw kablowo-satelitarnych. Tymczasem TVP jest silna raczej w środowisku naziemnym - to są dwa różne światy i wydaje się, że jeśli TVP chce głębiej zajrzeć w swoje wyniki, to pewnie raczej przydałaby się jej wiedza o zachowaniach widzów NTC... I tu warto podkreślić kolejną różnicę - widzowie (dane Nielsena) versus gospodarstwa (dane Netii) - mówi Joanna Nowakowska.

Podkreśla ponadto, że wyniki oglądalności udostępnione przez Netię mogą być najwyżej wsparciem czy źródłem dodatkowych - cennych oczywiście analiz, ale nie punktem wyjścia do oceny, jak wygląda oglądalność telewizji w Polsce.  - Nie ma też powodów, by kwestionować wiarygodność danych Netii, która - o ile mi wiadomo - nie promuje swojego produktu jako alternatywy dla Nielsena. Myślę, że firma mogła się znaleźć w niefortunnej sytuacji po wystąpieniu Jacka Kurskiego, który był uprzejmy tak przedstawić jej pomiar, jakby był produktem TVP. Obawiam się, że mogło to rzucić cień na „niewinną” skądinąd usługę operatora - podsumowuje w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Joanna Nowakowska.

Rynkowa waluta to dane Nielsena
Mateusz Czaplicki, multiscreen trading manager z domu mediowego Zenith mówi z kolei, że dane Netii mogą wskazywać na odmienne oglądalności niż w panelu Nielsena, ale to na panelu Nielsena opiera się w tej chwili rynek telewizyjny i na podstawie tych danych również TVP rozlicza z reklamodawcami kampanie telewizyjne.

- Reklamodawcy, domy mediowe i inni uczestnicy rynku telewizyjnego, łącznie z nadawcami, w tym również TVP, opierają swoje wyliczenia cen na panelu Nielsena i jest to jedyny i obowiązujący w tym momencie standard - podkreśla Mateusz Czaplicki. I dodaje: - Podważanie tego badania sugeruje, że TVP powinno zarabiać więcej, bo jest niedoszacowane ze względu na oglądalności. A jeśli jakiś inny podmiot udostępni badanie, podobne do tego, o którym mówi prezes Kurski, ale wyniki TVP będą znacząco gorsze, nawet od tych z panelu Nielsena, to czy jest to podstawa do płacenia mniej za kampanie telewizyjne TVP? Nie, tak samo jak pokazywanie wyników o wyższych oglądalnościach nie spowoduje wzrostu wydatków budżetowych w TVP - wyjaśnia Czaplicki.

Jego zdaniem jedyne słuszne zastrzeżenia, które podnosi prezes Kurski to wielkość panelu Nielsena. Ekspert z Zenitha uważa, że powinna ona być większa, ale to między innymi nadawcy, tacy jak TVP, muszą wywierać presję na Nielsena, aby go zwiększyć.

- Jednak wraz ze wzrostem liczby gospodarstw domowych w badaniu może się okazać, że główne stacje stracą jeszcze bardziej na oglądalnościach, a to będzie miało bardzo realny wpływ na ceny reklam w stacjach i dwa największe kanały TVP mogą stracić na tym najwięcej - uważa Mateusz Czaplicki.

>>> Wyniki oglądalności telewizji w Polsce

- Wyniki oglądalności zbierane przez firmę Netia nie nadają się do oceny sytuacji rynkowej poszczególnych stacji telewizyjnych i zarówno przedstawiciele tej firmy jak i prezes Kurski mają tego pełną świadomość. Kłamstwo w biznesie ma bardzo krótkie nogi. Dla prezesa jednej z głównych stacji telewizyjnych jest kompromitujące - puentuje Jakub Bierzyński.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Dane z dekoderów Netii to nie reprezentatywne badanie."Świadome mijanie się z prawdą" (opinie)

53 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
jastill22
Wydaje mi się, że tą współpracą z Kurskim, Netia strzeliła sobie w stopę. Klienci będą pamiętali to przy wyborze operatora.
85 39
odpowiedź
User
Ała
W zasadzie omówiliśmy to już wczoraj. Wręcz wpisy pod artykułami jeszcze dosadniej opisywały, czemu dane abonentów Netii są źródłem wiedzy TYLKO o abonentach Netii. Zwłaszcza podkreślając, jak weszła ona na rynek, z jakich łączy korzystała. No i wyszło, że nie bez przyczyny Kurski zapukał do Netii, a nie poszedł po prośbie np. do Cyfrowego Polsatu.

Netia na tej współpracy może wizerunkowo wyjść jak przysłowiowy Zabłocki na mydle. Dostanie łatkę narzędzia użytego do kłamstwa i kolaboranta TVP. A w nagrodę przywalą także w nią obowiązkiem donosicielstwa na swoich klientów. W ramach podatku propagandowego.
68 28
odpowiedź
User
milimetr 8
To NETIA ma problem a Kurski to kłamczuch nie po raz pierwszy .
61 26
odpowiedź
User
widz555
Prototypowe narzędzie to Google Analytics? Nie dziwię się prezesowi jak zobaczył te dynamicznie zmieniające się cyferki do tego z kropeczkami na mapie.
30 7
odpowiedź
User
Sky
Pomiar Nielsena z 1500 urządzeń w Warszawie jest tak wiarygodny jak notowania N. w sondażach Ibris.
71 30
odpowiedź
User
Grzegorz
Dziwi mnie że jeszcze kogoś dziwi że Kurski kłamie. Przecież to normalne.
61 23
odpowiedź
User
Wojciech
A jakich się spodziewaliście "opinii" od ludzi, którzy z badań oglądalności żyją? No jakich? Niech tylko reszta operatorów telewizyjnych zacznie działać jak Netia i z tego konglomeratu powstanie kompletny obraz oglądalności w Polsce. A Nielseny i inne firmy (łącznie z przedsiębiorstwem p. Bierzyńskiego) będą musiały chyba do kopania rowów wrócić. Chociaż nie, kopanie rowów wymaga umiejętności i pomyślunku - wymienieni raczej się do tego nie nadadzą.
39 55
odpowiedź
User
basia
A jakich się spodziewaliście "opinii" od ludzi, którzy z badań oglądalności żyją? No jakich? Niech tylko reszta operatorów telewizyjnych zacznie działać jak Netia i z tego konglomeratu powstanie kompletny obraz oglądalności w Polsce. A Nielseny i inne firmy (łącznie z przedsiębiorstwem p. Bierzyńskiego) będą musiały chyba do kopania rowów wrócić. Chociaż nie, kopanie rowów wymaga umiejętności i pomyślunku - wymienieni raczej się do tego nie nadadzą.


Przeczytaj jeszcze raz, Wojciechu, powoli i ze zrozumieniem. I tak do skutku, aż zrozumiesz, w czym tkwi problem.
45 25
odpowiedź
User
towi
no i własnie leci z mojej firmy wypowidzenie...Netia bye bye
31 30
odpowiedź
User
pavv
Tja... a na 1500 czy 1800 rodzinach to można badać czy na śniadanie wolą bułki czy chleb, a nie oglądalność 200 kanałów TV.
40 14
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing