Fani Guns N' Roses oburzeni brakiem szacunku

Strona internetowa założona przez fanów Guns N' Roses została zamknięta.

akomi - dotmusic - Megafon.pl
akomi - dotmusic - Megafon.pl
Udostępnij artykuł:

Webmaster witryny GNRonline oświadczył, że powodem decyzji są ciągłe opóźnienia w wydaniu nowego krążka "Chinese Democracy", jednego z najbardziej oczekiwanych albumów w historii rocka. Płyta, która miała pojawić się na rynku 6 marca, nie ujrzy światła dziennego w terminie.

- Niekończąca się saga "Chinese Democracy", brak szacunku i lojalności to tylko niektóre z powodów, dla których zamykamy stronę - oświadczył założyciel witryny. - Dotychczas byliśmy krytykowani za fanatyczne uwielbienia dla Axla Rose, jednak nie jesteś w stanie dłużej wspierać jego projektów. Nadal wierzymy, że płyta "Chinese Democracy" zostanie wydana przed lutym 2008 roku. Jeśli tak się stanie, otworzymy stronę na nowo.

Przypomnijmy, że data wydania dzieła, które powstaje od dekady, przekładana była już setki razy. Dyskografię kapeli zamyka wydawnictwo "The Spaghetti Incident?" z listopada 1993 roku.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]