SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

FoodCare: Michalczewski chce wywrzeć presję na sąd, solą w jego oku jest sukces Blacka

- Zarzuty, które na łamach mediów formułuje pod naszym adresem pan Dariusz Michalczewski mają, zdaje się, służyć podgrzaniu atmosfery i wyglądają na swoistą formę wywierania presji na opinię publiczną oraz sąd - ocenia FoodCare, komentując roszczenia Michalczewskiego związane z marką Tiger.

Dariusz Michalczewski, fot. akpa

Dariusz Michalczewski, fot. akpa

W poniedziałek Dariusz Michalczewski poinformował, że złożył w Sądzie Okręgowym w Krakowie pozew przeciwko FoodCare’owi o zapłatę prawie 22 mln zł z tytułu bezprawnego korzystania przez firmę w latach 2010-2011 z oznaczenia Tiger, po zerwaniu przez Michalczewskiego i jego fundację umowy licencyjnej dotyczącej tej marki (więcej na ten temat). We wrześniu były bokser uzyskał w sądzie pierwszej instancji nakaz wypłacenia przez FoodCare wypłaty zaległych opłat licencyjnych (w wysokości prawie 10 mln zł) za ostatni okres tej współpracy.

W odpowiedzi na te zarzuty zarząd FoodCare’u podkreśla, że wrześniowe orzeczenie sądowe nie jest prawomocne, a firma być może się od niego odwoła - decyzję podejmie po otrzymaniu uzasadnienia. - Zarzuty, które na łamach mediów formułuje pan Dariusz Michalczewski względem Grupy FoodCare mają, zdaje się, służyć podgrzaniu atmosfery i wyglądają na swoistą formę wywierania presji na opinię publiczną oraz sąd - ocenia zarząd firmy w oświadczeniu przesłanym portalowi Wirtualnemedia.pl. - Pragniemy podkreślić, że ani sąd, ani media nie są ringiem, w którym - idąc za ciosem - zwiększa się prawdopodobieństwo swojej skuteczności - dodaje.

Podobnie tę sytuację ocenia pełnomocnik prawny FoodCare’u, mec. Radosław Potrzeszcz. - Mam podstawy sądzić, że stwierdzenia czy zarzuty, które na łamach mediów formułuje pan Dariusz Michalczewski względem Grupy FoodCare mają tworzyć wrażenie znacznej dynamiki zdarzeń i oddziaływać na opinię publiczną czy sąd, który rozpoznawać będzie powództwo, o którym mowa - stwierdza Potrzeszcz. Tak samo jak zarząd firmy podkreśla, że nie znając jeszcze pełnej treści ostatniego pozwu złożonego przez Michalczewskiego, trudno formułować komentarze.

Według zarządu FoodCare’u obecne działania byłego boksera mogą być swoistą zemstą za sukces rynkowy napoju Black, który firma wprowadziła do sprzedaży do zakończeniu produkcji Tigera. Przypomnijmy, że twarzą Blacka od półtora roku jest Mike Tyson (obejrzyj ostatnią reklamę z jego udziałem).

- W bardzo krótkim czasie od debiutu, marka Black wypracowała wyniki, których produkowany przez konkurencję napój Tiger nie był w stanie osiągnąć po tym, gdy wstrzymana została produkcja tego napoju przez FoodCare. Być może to właśnie Black jest dziś „solą w oku” pana Michalczewskiego - uważa zarząd FoodCare’u.

Po zakończeniu współpracy z FoodCare’em Dariusz Michalczewski przekazał prawa do Tigera firmie Maspex Wadowice. Bohaterem ostatnich reklam tego napoju jest mały tygrysek z głosem rapera Sokoła (zobacz więcej).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: FoodCare: Michalczewski chce wywrzeć presję na sąd, solą w jego oku jest sukces Blacka

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Żenada ze strony FoodCare
Wstydź się pan Włodarski, daj juz pan spokój. Nie masz pan szans w tej sprawie
13 12
odpowiedź
User
Umowy trzeba przestrzegać
Zasady są zasadami i Foodcare nie może łamać ustaleń. Poniosą konsekwencje i tyle. 20 baniek w plecy...
15 12
odpowiedź
User
olo
jaka sola w jakim oku, on ma w nosie i akuku
10 8
odpowiedź
User
beba
chce kase to niech z Nejmanem wyskoczy cienias jeden
12 14
odpowiedź
User
Były pracownik FC
Prawda jest taka, że ten szmal mu się należy. Świadomie przestał Wiesiek płacić i myślał, że Michalczewski odpuści. Widać nie odpuścił i teraz Wiesiu ma gigantyczny problem
16 9
odpowiedź