SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

„Gazeta Wyborcza” przegrywa z „Super Expressem”, bo bardziej przeniosła się do internetu i podrożała, spadki w druku nieuniknione (opinie)

„Gazeta Wyborcza” w ostatnich latach notowała dużo wyższe spadki sprzedaży od „Super Expressu”, ponieważ jej czytelnicy w większym stopniu korzystają z internetu, gdzie „GW” ma znacznie silniejszą pozycję niż „SE”. Do spadków „GW” przyczyniły się też podwyżki jej ceny i ostra publicystyka - komentują eksperci dla Wirtualnemedia.pl.

Article

Według danych ZKDP w październiku br. „Super Express” (ZPR Media) pierwszy raz w historii osiągnął wyższą sprzedaż od „Gazety Wyborczej” (Agora”). Średnia sprzedaż ogółem pierwszego tytułu wyniosła 135 685 egz., o 5 proc. mniej niż rok wcześniej, a w przypadku drugiego pisma - 135 277 egz., po spadku o 13,14 proc. w skali roku.

Od kilku lat „Super Express” notował dużo niższe spadki sprzedaży niż „Gazeta Wyborcza”, w związku z czym jego dystans do „GW” systematycznie malał. W 2012 roku sprzedaż „SE” zmalała w skali roku o 7,33 proc. do 160 895 egz., a „GW” - o 12,8 proc. do 236 000. W 2013 roku „SE” zanotował spadek o 4,2 proc. do 154 210 egz., a „GW” - o 16,1 proc. do 197 882 egz., w 2014 roku „SE” - o 1,41 proc. do 152 041 egz., a „GW” - o 13,97 proc. do 170 247 egz., a w ub.r. „SE” - o 4,94 proc. do 144 529 egz., a „GW” - o 6,57 proc. do 158 382 egz. Natomiast w pierwszych trzech kwartałach br. „SE” zanotował spadek o 4,05 proc. do 139 292 egz., a „GW” - o 9,66 proc. do 143 302 egz. W efekcie różnica w sprzedaży tytułów znalazła z 75,1 tys. w 2012 roku do 4 tys. w pierwszych trzech kwartałach br.

- Wynika to z bardzo prostego faktu: czytelnicy „Super Expressu” mniej używają internetu. To jasne i nie ma co nad tym deliberować - stwierdza w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Grzegorz Lindenberg, współzałożyciel „Gazety Wyborczej” i pierwszy redaktor naczelny „Super Expressu”. - Generalnie nie tylko w Polsce tabloidy tracą czytelników wolniej niż poważne gazety, bo czytelnicy tych drugich w coraz większym stopniu czerpią informacje z internetu, a czytelnicy tabloidów - nie - zaznacza. -Niewykluczone, że „Super Express” i „Fakt” pozostaną kiedyś jedynymi dziennikami sprzedawanymi w kioskach. Będziemy wtedy mogli dowiadywać się mnóstwa interesujących rzeczy - prognozuje.

Z kolei Rafał Oracz, szef firmy Optimise Poland, jest zdziwiony, że dopiero teraz „Super Express” wyprzedził sprzedażowo „Gazetę Wyborczą”. - Treści rozrywkowe i emocjonalne, mające łatwo przyciągnąć uwagę odbiorców, wygrywają z rzetelnym dziennikarstwem. To szczególnie jest widoczne w mediach społczenościowych, pojawiło się sporo opracowań na ten temat dotyczących ostatnich wydarzeń w USA, wprowadzono pojęcie postprawdy. W prasie to zjawisko jest obecne od dawna - ocenia Oracz.

Zwraca też uwagę, że z tego powodu „Fakt” jest liderem w sprzedaży dzienników od wejścia na rynek jesienią 2003 roku. Debiut „Faktu” zapoczątkował też wojnę cenową gazet, za której można uznać zamknięcie „Dziennika”, połączonego w połowie 2009 roku z „Gazetą Prawną”. - W okresie największej konkurencji na rynku dzienników wydawcy obniżali ceny egzemplarzowe, ale zorientowali się, że rywalizacja toczy się nie tylko pomiędzy nimi, ale między wszystkimi źródłami informacji, przede wszystkim między prasą a internetem. Zdali sobie sprawę, że nawet podnosząc ceny, dojdą w końcu do pewnej bazowej grupy czytelników, którzy nie są wrażliwi na podwyżki cen - komentuje Rafał Oracz.

Potem regularnie rosły ceny dzienników. „Gazeta Wyborcza” w ciągu ostatnich pięciu lat podrożała mniej więcej o 100 proc.: w 2012 roku kosztowała w różne dni 2-2,5 zł, a od połowy października br. jej cena egzemplarzowa wzrosła do 2,99-4,49 zł. W tym czasie „Super Express” podrożał znacznie mniej: z 1,60 zł (1,90 zł w piątki) do 1,99 zł.

- „Gazeta Wyborcza” pomimo spadku sprzedaży i tak zarabia więcej, niż gdyby przy niższej cenie egzemplarzowej miała wyższą sprzedaż. Taka strategia ma uzasadnienie ekonomiczne. Znacznie bardziej czuli na cenę są czytelnicy tabloidów, w związku z czym wydawca „Super Expressu” nie mógł sobie pozwolić na takie podwyżki - analizuje Rafał Oracz. Zwraca uwagę, że w ostatnich kilku latach większość czołowych tygodników opinii podrożała z 4-4,50 zł do 5,90-6,90 zł, co nie mało bezpośredniego przełożenia na ich sprzedaż. - Wiadomo, że czytelnicy i tak będą odpływać z papieru do internetu, a ci którzy zostaną przy wydaniach papierowych, nie są już tak podatni na podwyżki ceny - ocenia Oracz.

W serwisach internetowych „Gazety Wyborczej” na początku 2014 roku wprowadzono płatną ofertę dostępu, w ramach której za darmo można przeczytać maksymalnie 10 tekstów miesięcznie. Na koniec ub.r. dostęp miało wykupiony 77 tys. użytkowników, a na koniec br. ma być ich 90 tys. Zdaniem Grzegorza Lindenberga są to niekoniecznie osoby, które zrezygnowały z czytania papierowych wydań „GW”. - Jakaś cześć odbiorców mogła w ogóle zacząć czytać „Wyborczą” w internecie. Przy czym dla niektórych wystarczy maksymalnie 10 tekstów miesięcznie dostępnych za darmo, inne informacje przeczytają gdzie indziej w internecie - uważa Lindenberg.

Serwis „Gazety Wyborczej” jest też znacznie popularniejszy od witryny „Super Expressu”- w czerwcu br. miał 5,2 mln realnych użytkowników i 63 mln odsłon (a Wyborcza.biz dodatkowo 1,59 mln użytkowników i 8,1 mln odsłon), natomiast strona SE.pl zanotowała 4,49 mln użytkowników i 31,3 mln odsłon. (według badania Gemius/PBI - zobacz wyniki serwisów wszystkich dzienników ogólnopolskich). We wrześniu na Wyborcza.pl zaczęto emitować kilkanaście autorskich cykli wideo, a w październiku serwis udostępniono w nowej wersji, jego redaktorem naczelnym został Roman Imielski.

Jednak spadki w segmencie prasy papierowej sprawiły, w połowie października Agora zakończyła wydawania bezpłatnego dziennika „Metrocafe.pl” (wcześniej ukazywał się jako „Metro”) i zaczęła zwolnienia grupowe, które do końca br. obejmą maksymalnie 135 osób, głównie z zespołu „Gazety Wyborczej” (zwolnieni już zostali m.in. Włodzimierz Nowak, Iza Michalewicz,  Wojciech Fusek, Maciej Kałkus, Wojciech Mazowiecki, Marek Wielgo i Piotr Skwirowski). Wcześniej przeprowadzono podobnie zwolnienia w drugiej połowie 2012 roku (objęły ok. 250 osób) i na początku 2009 roku (ok. 300 pracowników). Takich cięć kadrowych nie było w redakcji „Super Expressu”.

- Długoterminowo jest oczywiste, że zwolnienia prowadzą do obniżenia poziomu gazety - to trend długookresowy, spirala w dół - ocenia Grzegorz Lindenberg. - W gruncie rzeczy patrzę z przerażeniem, jak zanika prasa papierowa. I czy dzieje się to w tempie 5, 11, czy 15 procent w skali roku, nie ma większego znaczenia. A jeszcze szybciej maleją przychody z reklam. Tak jest i będzie następować dalej, aż gazety drukowane zanikną - prognozuje.

Z kolei Rafał Oracz zwraca uwagę, że „Gazeta Wyborcza” ma coraz silniejszy negatywny wizerunek. W ub.r. dziennik otwarcie poparł Bronisława Komorowskiego przed wyborami prezydenckimi, a przed wyborami parlamentarnymi przestrzegał przed głosowaniem na PiS. Do początku br. wspiera Komitet Obrony Demokracji, na spotkaniach tej organizacji gościł m.in. Adam Michnik, a do paru wydań „GW” dodano nalepki KOD-u. „GW” ostro krytykuje też obóz rządzący, za to sama jest krytykowana m.in. w pismach określanych jako prawicowe, a także w „Wiadomościach” TVP1.

- Nasiliła się retoryka godząca w „Gazetę Wyborczą” jako pismo nieobiektywne, jednostronnie recenzujące wydarzenia polityczne. Ta retoryka była mocno obecna przy powstaniu mediów prawicowych typu „Do Rzeczy” i „W Sieci” i najwyraźniej zdobywa coraz większą popularność - uważa Rafał Oracz. - W konsekwencji rośnie grupa czytelników uważających, że „Wyborcza” nie jest głosem ich światopoglądu - podsumowuje.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Gazeta Wyborcza” przegrywa z „Super Expressem”, bo bardziej przeniosła się do internetu i podrożała, spadki w druku nieuniknione (opinie)

39 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
karol
Dlaczego boicie się spojrzeć prawdzie w oczy? Gazety Wyborczej coraz mniej ludzi chce czytać. Jej mit przeminął. Młodzi w ogóle jej nie kupują a starsi wstydzą się jej czytać.
Takie gadanie, że internet, że to, że tamto do zaklinanie rzeczywistości.
Po prostu poglądy głoszone w Wyborczej to przeżytek.
Niestety ale to koniec pewmych ideologii tym samym koniec gazety
odpowiedź
User
Analityk
Poglądy głoszone w Wyborczej nie są przeżytkiem. Do lamusa powinien odejść sposób rodem z komuny w jaki jest zarządzana. Czytelnikom SE wystarczą informacje z d... wyciągnięte podkręcone tabloidowym sosem. Czytelnicy GW chcą pogłębionych i ciekawych testów, a nie trochę podrasowanych njusów ściągniętych z netu, bo takie każdy rozgarnięty już sam znajdzie i gazet kupować nie musi. W dodatku sami redaktorzy, często zachowujący się w w wyjątkowo chamski sposób i faworyzując swoich kolegów, płacąc im tyle samo za teksty spod małego palca, a żyłując dziennikarzy bez etatów na śmieciówkach, doprowadzili GW do obecnego stanu. Kto rozsądny będzie współpracował za Bóg zapłać, czyli wycena po publikacji? To oznacza, że do swojej pracy należałoby dokładać. Funkcjonowało przez pewien czas, kiedy na rynku roiło się od inteligentnych studentów dziennikarstwa, gotowych pracować za darmo lub za półdarmo w nadziei na pracę. Dziś już każdy wie, że pracy w dziennikarstwie, z której wyżyje nie dostanie. Chyba, że jest się z "rodziny królika", ale wówczas często nawet taka osoba nie powinna w redakcji pracować, bo się nie nadaje. Smutne kiedy obserwuje się jak rewolucja zjada własne dzieci.
44 78
odpowiedź
User
Pan Adam
Jest jeszcze nadzieja dla Wyborczej. Musi zdecydowanie wystąpić w obronie esbeckich przywilejów emerytalnych. Warto byłoby też uzupełnić hasło "Nam nie jest wszystko jedno/Wyborcza to wy" o coś w stylu: "Nierozłączne siostry dwie - GW i SB".
odpowiedź
User
hans
Jakie to komfortowe uczucie móc patrzeć jak na wolnym rynku GazWa obnaża swoją prawdziwą wartość!
odpowiedź
User
Marcin Karkowski
Czytając Gazetę Wybiórczą można odnieść wrażenie że czas się zatrzymał, przy władzy nadal jest PeŁo a towarzysze dziennikarze nie mogą pogodzić się z tym że PiS wygrał w LEGALNYCH i DEMOKRATYCZNYCH WYBORACH! Szok w redakcji nadal trwa pomimo że w wielu krajach europejskich też następuje zmiana władzy. Szkoda bo przez to traci nie tylko wizerunek gazety ale przede wszystkim wielu dziennikarzy Gazety którzy mimo wszystko robią dobrą robotę. Tak więc apeluję do zarządu Wyborczej aby przejrzeli na oczy i zrozumieli że w Polsce jest demokracja a obecna władza została wybrana legalnie.
odpowiedź