Blask Online w artykule o wizycie Krzysztofa Stanowskiego w jednym z warszawskich klubów go-go zamieścił kilka potwierdzających to zdjęć niskiej jakości. Szef Kanału Zero krótko po publikacji się do niej odniósł. – Byłem z kolegami, siedziałem na głównej sali i co jakiś byłem zaczepiany przez obsługę, ale nie skorzystałem z żadnych usług (tańców). Ot, cała historia – opisał.
Niektórzy dziennikarze na X krytycznie ocenili publikację Blask Online. – Gówniana akcja ze zdjęciami Stanowskiego w klubie go-go. Jego prywatne życie, nic nam do tego, nieważne za jak wielkiego dzbana można go uważać. Interes społeczny publikacji zerowy – stwierdził Rafał Madajczak. – Jest za co krytykować Stanowskiego i Kanał Zero, ale jego życie prywatne to nobody’s business. To do nadgorliwych moralistów – napisał Tomasz Lis.

Karnowski o walce Republiki i Kanału Zero
Działający od nieco ponad roku Blask Online jest mocno związany z Telewizją Republika: stacja ma pakiet jego udziałów, a wspólnikami i członkami zarządu są także publicysta kanału Sławomir Jastrzębowski (pełni funkcję prezesa) i szef wydawców Jarosław Olechowski.
Zwrócił na to uwagę Michał Karnowski w komentarzu na kanale TAK! Jego zdaniem publikacja Blask Online o Krzysztofie Stanowskim pokazuje zaostrzającą się rywalizację Kanału Zero i Telewizji Republika, zwłaszcza w związku ze startem kanału telewizyjnego Kanału Zero. Karnowski przypomniał, że parę miesięcy temu Stanowski zakpił ze zbiórek od widzów prowadzonych przez Republikę i wPolsce24, ogłaszając zbiórkę 3 mln zł na wodny wóz transmisyjny.
Według Karnowskiego krążą nieoficjalne doniesienia, że Kanał Zero przygotowuje materiał pokazujący od kulis działalność Republiki, dlatego tekst Blask Online mógł być ruchem uprzedzającym.

Na wypowiedź Michała Karnowskiego zwrócił uwagę we wtorek na X Szymon Jadczak. Odpowiedział mu Krzysztof Stanowski.
– Po pierwsze nie szykujemy żadnego materiału o kulisach Republiki, po drugie artykuł był uczciwy: napisali, że byłem i że sobie spokojnie siedziałem. Nie mogę mieć o nic pretensji, bo faktycznie tam byłem. Pretensję mogę mieć do siebie. Wykorzystali to i takie ich prawo – stwierdził.
Stanowski zaznaczył, że również przed publikacją Blask Online redakcja Kanału Zero nie szykowała materiału o Republice.













