SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Google "zainspirowało się" reklamą Allegro. Staruszek uczy się angielskiego dla wnuczki w reklamie translatora

W najnowszej reklamie translatora Google dziadek rozpoczyna naukę angielskiego dla swojej wnuczki. Czyli podobnie, jak w przypadku popularniej reklamy Allegro „English for beginners”. Zdaniem ekspertów, tego typu zbieżności fabularne to w świecie reklamy w zasadzie norma.

Article

Fabuła reklamy "Google Translate: Mr. Xu's Story" oparta jest na prawdziwej historii 70-letniego mieszkańca Chin, pana Xu. Jego ukochana wnuczka wyjeżdża  do Chicago na studia. Dziadek chce ją odwiedzić, w tym celu zaczyna uczyć się języka z pomocą translatora Google. Z każdym dniem idzie mu coraz lepiej….

Spot amerykańskiego giganta technologicznego fabularnie podobny jest do świątecznej reklamy Allegro z 2016 roku. W "English for beginners" starszy pan rozpoczyna przygodę z nauką angielskiego, motywowany chęcią odwiedzenia mieszkającej zagranicą wnuczki, która najprawdopodobniej nie zna polskiego.

W przeciwieństwie do spotu Allegro, nie wiemy, czy w historii pokazanej przez Google, wnuczka spotyka się w końcu z dziadkiem i na ile przydatny jest mu angielski.

"Zróbcie coś podobnego"

Zdaniem Jacka Kotarbińskiego, ekonomisty i eksperta ds. marketingu, podobieństwa w spocie Google można zauważyć w co najmniej dwóch innych reklamach.  

- Mamy tak na dobrą sprawę trzy reklamy. Pierwsza to reklama piwa New Bell's South Africa, potem świąteczna reklama Allegro i obecna - Google. Trudno spekulować o tym, czy coś w pomyśle reklamowym jest celową inspiracją czy kopią, ponieważ trzeba byłoby to bezpośrednio udowodnić - twierdzi ekspert. W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Kotarbiński wskazuje też, że inspiracje w branży kreatywnej nie są niczym nowym, a często wychodzą z inicjatywy klientów.

- Nie jest natomiast żadną tajemnicą, że szefowie kreatywni inspirują się olbrzymią ilością materiałów, które znajdują w internecie, co nie jest niczym dziwnym. Podobnie marketerzy, którzy sugerują agencji „zróbcie coś podobnego”. Te trzy historie nie są dokładną kopią, natomiast kluczowa oś historii jest ze sobą w wielu punktach zbieżna. Dla mnie najbardziej wzruszająca jest historia stworzona przez Allegro, tym bardziej że nawiązuje bezpośrednio do tematu bliskości rodzin podczas świąt. I choć wszystkie spoty nie są plagiatami, to moim zdaniem moralnym zwycięzcą może czuć się pierwotny pomysłodawca samej historii - ocenia dla portalu Wirtualnemedia.pl Jacek Kotarbiński. - Na dokładkę dodam, że nadal nie wiemy czy reklama New Bell's South Africa również nie była inspirowana jakąś wcześniejszą produkcją czy pomysłem innej firmy - kwituje nasz rozmówca.

Podobne przemyślenia ma Rafał Klara, strategy manager z dentsu X.

- Zazwyczaj takie koincydencje nie są dziełem przypadku. Dzisiaj bardzo łatwo inspirować się przykładami z innych rynków, gdyż są one dostępne na wielu platformach. Twórcom spotu Allegro też zarzucano inspirację spotem Whisky Bells, jak również spotem American Health Association, który chyba nawet bardziej mógł inspirować twórców reklamy Google niż polska realizacja. Czy tak się stało? Nie wiem. Nawet jeśli jest to inspiracja to osadzona w innych okolicznościach i tworzona dla innej kategorii. Prawdopodobne jest również, że wiele podobnych historii ma miejsce w naszym zglobalizowanym świecie, więc niewykluczone, że one również wpłynęły na twórców - ocenia ekspert dla portalu Wirtualnemedia.pl.

Allegro chwali spot Google

O ocenę spotu Google poprosiliśmy również przedstawicieli Allegro. - To bardzo dobra reklama, będąca zresztą częścią cyklu filmów promujących tłumacza Google. Wzruszająca i podobnie jak nasz spot oparta o rodzinną relację pomiędzy dziadkiem i wnukami, motyw podróży i pokonywania trudności z nią związanych. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Wszystkie te wątki są zresztą bardzo uniwersalne i wiele reklam je eksploatuje. Mogę tylko pogratulować Googlowi świetnej reklamy - powiedział nam Paweł Klimiuk, dyrektor komunikacji korporacyjnej Allegro.

Kampania Allegro „English for beginners” wystartowała 26 listopada 2016 roku. Reklama była najbardziej poruszającą kreacją bożonarodzeniową na YouTube w 2016 roku. Uwagę na spot zwróciło wiele zagranicznych serwisów poświęconych reklamie. Zdobyła też szereg nagród branżowych, w tym brązowego lwa na Cannes Lions.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Google "zainspirowało się" reklamą Allegro. Staruszek uczy się angielskiego dla wnuczki w reklamie translatora

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ekspert
znajdowanie w google tego co do niego nie należy to w zasadzie norma
4 0
odpowiedź
User
Oglądacz
Czyli rozumiem, że inspiracje to kwestia chronologiczna? Skoro Allegro inspirowało się Whisky to Google wykorzystując ten sam motyw wcale nie korzysta z anglojęzycznego pierwowzoru tylko już sięga do reklamy w Polsce. Co wy "Pudelek" jesteście? Już też szukacie chwytliwych tytułów do klikania? Przecież sami dwa lata temu pisaliście o inspiracjach do reklamy Allegro.
8 0
odpowiedź
User
marek
A Jacek Kobtarbiński w której agencji ma staż, że wie jak kreacja pracuje i czym się inspiruje. To teoretyk mocno odklejony od rzeczywistości i realiów praktycznych, co często zresztą udowadnia.
18 0
odpowiedź
User
hejt za hejt
A Jacek Kobtarbiński w której agencji ma staż, że wie jak kreacja pracuje i czym się inspiruje. To teoretyk mocno odklejony od rzeczywistości i realiów praktycznych, co często zresztą udowadnia.
Mareczku... kawka Ci wystygła, zrób sobie nowej i wracaj do tabelek z dżiarpisami
0 1
odpowiedź
User
tom
A Jacek Kobtarbiński w której agencji ma staż, że wie jak kreacja pracuje i czym się inspiruje. To teoretyk mocno odklejony od rzeczywistości i realiów praktycznych, co często zresztą udowadnia.
Mareczku... kawka Ci wystygła, zrób sobie nowej i wracaj do tabelek z dżiarpisami

hejt to był na mądrościch z linkedina ;-)
0 0
odpowiedź