SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Jeff Bezos: misją Blue Origin nie jest ucieczka z Ziemi, ale jej ochrona

Celem misji kosmicznych Blue Origin nie jest ucieczka z Ziemi, lecz jej ochrona i budowa "drogi do kosmosu" dla przyszłych pokoleń - powiedział we wtorek szef firmy, miliarder Jeff Bezos po swoim pierwszym locie poza granicę atmosfery ziemskiej.

Article

Należąca do firmy Blue Origin rakieta New Shepard z sukcesem odbyła we wtorek swoją pierwszą załogową misję wyniesienia pasażerów poza umowną granicę przestrzeni kosmicznej. Na pokładzie maszyny znaleźli się najmłodszy astronauta i najstarsza astronautka.

Rakieta samodzielnie wylądowała na miejscu startu w porcie kosmicznym w zachodnim Teksasie po niecałych 8 minutach lotu, zaś kapsuła z pasażerami - po niecałych 11.

Podczas lotu pasażerowie - założyciel Blue Origin i najbogatszy człowiek świata Jeff Bezos, jego brat Mark, 82-letnia pilotka Wally Funk i 18-letni student z Holandii Oliver Daemen - wznieśli się na wysokość 107 km nad powierzchnię Ziemi - ponad uznawaną przez NASA granicę przestrzeni kosmicznej, spędzając niecałe 4 minuty w stanie nieważkości.

Jeff Bezos: misją Blue Origin nie jest ucieczka z Ziemi, ale jej ochrona

"To, co teraz robimy, to tylko pierwszy krok w kierunku czegoś wielkiego. Budujemy drogę do kosmosu, by mogły z niej korzystać nasze dzieci i ich dzieci" - powiedział biznesmen podczas konferencji prasowej po pierwszym załogowym locie rakiety New Shepard. Jak dodał, wbrew niektórym opiniom jego zaangażowanie w przemysł kosmiczny nie jest podyktowane chęcią "ucieczki z Ziemi", lecz jej ochroną.

"Ziemia jest jedyną dobrą planetą w Układzie Słonecznym. I musimy o nią dbać. Ten lot dodatkowo mi to uświadomił, widząc, jak cienka jest nasza atmosfera" - podkreślił założyciel Amazona.

Bezos zaznaczył, że zastosowana przez Blue Origin technologia, obejmująca m.in. napęd na ciekły tlen i wodór, jest najbardziej z dostępnych obecnie przyjazna środowisku i da się zastosować na znacznie szerszą skalę w budowie kosmicznej infrastruktury. We wcześniejszej wypowiedzi dla CNN dodał, że ostatecznym celem jest umożliwienie przeniesienia poza planetę zanieczyszczającego ją przemysłu. Przyznał, że to jednak kwestia dekad.

Komentując sam wtorkowy lot, Bezos powiedział, że podczas kilku minut przebywania w stanie nieważkości czuł się "bardzo naturalnie, prawie tak jakby człowiek był do tego stworzony". Podziękował przy tym pracownikom i klientom Amazona, bo - jak przyznał - "to oni za to wszystko zapłacili". Bezos, który w lipcu po 27 latach zrezygnował z funkcji szefa firmy, zapowiedział, że swój czas będzie głównie poświęcał działalności Blue Origin i jego ekologicznego funduszu Bezos Earth Fund.

Komentując przyszłość kosmicznej turystyki, Bezos porównał obecny moment do początków XX w. i lotniczych popisów kaskaderów. Dodał jednak, że tak jak w przypadku lotnictwa, dojdzie do momentu, kiedy loty w kosmos będą dostępne dla wielu ludzi.

Początkiem komercyjnej działalności firmy

Wtorkowy lot był pierwszym załogowym lotem Blue Origin i zarazem początkiem komercyjnej działalności firmy w zakresie turystyki kosmicznej. Pierwszym płacącym pasażerem był Daemen, którego ojciec - holenderski finansista - kupił mu bilet, oferując drugą najwyższą cenę na aukcji. Anonimowy zwycięzca aukcji, który za swoje miejsce zapłacił 28 mln dolarów, nie mógł polecieć pierwszym lotem i ma wystartować w jednym z kolejnych, jeszcze w tym roku.

Najstarszą astronautką została Wally Funk, weteranka lotnictwa i instruktorka lotów, która już w latach 60. odbyła szkolenia dla astronautek, lecz ostatecznie program, w którym uczestniczyła, został anulowany.

Do lotu New Shepard z Bezosem doszło 11 dni po tym, jak inny miliarder, Brytyjczyk Richard Branson, odbył swój pierwszy w pełni załogowy lot na granicę kosmosu na pokładzie statku VSS Unity wyniesionym za pomocą specjalnego samolotu złożonego z dwóch połączonych kadłubów boeingów. Przedstawiciele firmy Bezosa podkreślali jednak, że statek Brytyjczyka nie przekroczył tzw. linii Karmana, uznawanej przez NASA granicy przestrzeni kosmicznej na poziomie 100 km. Unity wzbił się na wysokość ok. 88 km, powyżej granicy kosmosu uznawanej m.in. przez siły powietrzne USA na poziomie 50 mil (80 km).

Wyścig miliarderów ma być początkiem turystyki kosmicznej na szerszą niż dotychczas skalę. Pierwszym w historii kosmicznym turystą był amerykański milioner Dennis Tito, który w 2001 r. dostał się na Międzynarodową Stację Kosmiczną, gdzie spędził tydzień. Od tamtej pory w kosmos poleciało jedynie kilku innych cywilów.

Firma Bezosa planuje dwa dodatkowe loty jeszcze w tym roku, zaś Virgin Galactic Bransona ma zacząć komercyjne loty w przyszłym roku. Mimo to, warte 250 tys. dol. bilety na lot na pokładzie VSS Unity miało wykupić już ponad stu chętnych. Przedstawiciele Blue Origin zapowiedzieli we wtorek, że ich ambicją jest wyniesienie w kosmos tysięcy pasażerów. Według niektórych prognoz, rynek turystyki kosmicznej może być wart ponad 3 mld dolarów do 2030 r.

Swoje ambicje w tym zakresie ma też inny miliarder, założyciel SpaceX Elon Musk. Na wrzesień firma planuje pierwszy w pełni cywilny lot na orbitę okołoziemską, gdzie astronauci mają spędzić 5 dni. W planach jest też komercyjny lot na orbitę Księżyca na pokładzie statku Starship, wciąż będącego w fazie testów.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Jeff Bezos: misją Blue Origin nie jest ucieczka z Ziemi, ale jej ochrona

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Tomek
Ten co chroni Ziemię wyrzucając setki tysięcy ton elektroniki co tydzień. No geniusz.
odpowiedź
User
i tak i nie
i to wszystko dzięki niewolniczej pracy i wyzyskowi w Amazonie. Brawo ludzkość.
odpowiedź