"Kochanie przez gotowanie" kolejny raz promuje Winiary (wideo)

Rusza kolejna edycja promocji Winiar "Kochanie przez gotowanie". Akcję wspiera kampania reklamowa w telewizji, radiu, internecie i punktach sprzedaży.

Tomasz Wojtas / tw
Tomasz Wojtas / tw
Udostępnij artykuł:

Startująca właśnie promocja Winiar "Kochanie przez gotowanie" jest oparta na mechanizmie loterii. Przesyłając trzy kody kreskowe z dowolnych produktów tej marki lub SMS-a z hasłem "Winiary" na numer 70313, zyskuje się szansę na wylosowanie nagród pieniężnych, laptopa lub telewizora. Podobną promocję firma prowadziła rok temu (więcej). Za mechanizm tegorocznej akcji - zaplanowanej do 28 marca - i jej obsługę odpowiada agencja Fire Fly Creation.

Promocję wspiera kampania reklamowa obejmująca telewizję (15- i 30-sekundowe spoty w stacjach ogólnopolskich), radio (rozgłośnie ogólnopolskie i lokalne), internet oraz punkty sprzedaży (materiały POS). Kreację kampanii przygotowała agencja Legend Group, planowaniem i zakupem mediów zajął się dom mediowy Mediaedge:cia, a działania media relations prowadzi agencja Eskadra Publica.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]