Eska z nowym konkursem dla swoich słuchaczy. Promuje go Katarzyna Dziurska

Radio Eska wystartowało z nowym konkursem dla swoich słuchaczy „Z Eską praca się opłaca”. Zabawę promuje Katarzyna Dziurska - zawodniczka fitness, trenerka personalna i tancerka.

Michał Kurdupski
Michał Kurdupski
Udostępnij artykuł:
Eska z nowym konkursem dla swoich słuchaczy. Promuje go Katarzyna Dziurska
Katarzyna Dziurska

Konwencja spotu jest spójna z oprawą antenową akcji, w której pojawiają się inspirowane PRL-em hasła: „Program Eski programem narodu”, „Pracując - słuchaj! Słuchając - zarabiaj”, „Radio Eska wyrobi za Ciebie 300 proc. normy”.

Wideo emitowane jest w dwóch wersjach do 13 kwietnia br. na stronach internetowych Grupy ZPR Media oraz na Facebooku i Youtube.

Za kreację kampanii odpowiada dział promocji Radia Eski. Spot wyprodukował ZPR Media SA - Wideo Team.

Na zwycięzców konkursu „Z Eska praca się opłaca” czekają nagrody pieniężne - każdego dnia do wygrania jest łącznie 10 tys. zł, a całkowita pula nagród wynosi 140 tys. zł. Szczegóły akcji dostępne są na stronie www.eska.pl/pracasieoplaca.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]